wtorek, 21 października 2014

40/52




Brusiek w 40 tygodniu tego roku.
Nie ruszają go porody krów, ni biegunka świni. Nie rusza go operacja na otwartym kocie i psie. 
Ba, zawsze służy pomocą. Ojciec doczeka się godnego następcy. Bo pomagier z niego pierwsza klasa!

czwartek, 16 października 2014

statik na fala czyli puszczanie statku


Tak mi się nie chce dziś gadać, że aż nie chce mi się pisać. 
Takie znużenie - nie, że brak humoru. No bo trudno o brak humoru, przy takim cudownym dziecku;)
Będzie więc krótka relacja z wczesnego poranka. Patrzcie - bo syn tak ładny, że wystarczy patrzeć i ni słowa dodawać:)









czapka h&m, a pompon diy / płaszczyk sh / chusta Wayda / spodnie Zara / kalosze Petit Bateau

środa, 8 października 2014

trzydzieści






























Trzydzieści lat czekałam na ten wyjazd. 
Świetny tydzień, zabiegi spa, spacery, łownie ryb i bardzo przyjemne nicnierobienie.
Byliśmy gdzieś w górach Opawskich, kompletny koniec świata  dzięki Bogu :) 
Tak różna ta nasza Polska, że czułam się jakbym była gdzieś daleko za naszą granicą!
Cóż no - tydzień pławiliśmy się w rajskich, złotojesiennych widokach, pocztówkowo przepięknych, że aż tandetnych. Miałam zamiar wstawić zdjęcia w czerni i bieli, by ta rozkoszna tandeta nie raziła po oczach, ale wtedy nie byłaby to prawdziwa opowieść o tym tygodniu.
Cieszcie oczy;)

p.s. nie byłabym Polką z krwi i kości, gdybym nie ponarzekała.
Mieliśmy all inclusive( w 4gwiazdkowym hotelu!), więc takie napoje jak kawa, herbata w cenie. 
No i niby się zgadzało, ale wyobraźcie sobie, że żałowali kawy z expresu i nasypali do pojemnika kawę rozpuszczalną i czajnik bezprzewodowy do pary dostawili. Dziadostwo najwyższej klasy. 
W najbiedniejszych zakątkach świata, gdzie wczasowaliśmy w allu nigdy nie żałowali nam kawy z expresu, no ale w Polsce jeszcze można liczyć na takie niespodzianki. 
Za kawę z expresu płaciłam 10 zł!
Kolejna porcja narzekań. Pytam dlaczego kawa w Polsce jest tak cholernie droga, co?
Wszędzie to sprawy groszowe co do zarobków, a w Polsce kupić kawę w kawiarni 
graniczy z luksusem.
Dręczy mnie to, bo uwielbiam cappucino expresowe;)

p.s.2. ale sam ośrodek pięknie położony no i usprawiedliwia ich niewyczerpana ilość atrakcji dla dzieci!

czwartek, 25 września 2014

37/52

Brusiek mój w 37 tygodniu tego roku. 37/52

Koktajl jaglany na śniadanie. W całości przez Bru przygotowany włącznie z mieleniem. Jak co dzień.



Pierwsza harynda w życiu. Jabłka sąsiada ;D



Witaj jesień!



 Cip cip



Selfie z moim ideałem



wtorek, 23 września 2014

NIEZBĘDNIK MAMY NA JESIEŃ


1. Jeśli śledzicie mnie na instagramie, wiecie, że chusta WAYDA już do mnie doszła.
 Zakochałam się w tej marce, już się boję, że nie jest to ostatni mój zakup u Cocoshki.

2. Minnetonka, uzależnienie od butów zamszowych ciąg dalszy. Musiałam je mieć.

3. Czapa na drutach w stylu na "bezdomnego;)", moja od WERKAT. Na foto zdjęcie zapożyczone z netu (nie mam foto mojej w dobrej dpi), ale ma werkatka w tym stylu. 

4. Uwielbiam złoto (to w siatę zdobyte również!). To nasza nowa tradycja, że co rok na urodziny otrzymuję golda cieniasa;). Te z W.KRUK a

5. Mój oczywistnik kosmetyczny. Podpatrzony u sis - ta "podpatrzyła" u Anji Rubik, która stosuje go jako ulubiony krem przeciwzmarszczkowy. Do tego zapach dzieciństwa, absolutnie! Love!

6. Zeszyty i bruliony z Biedry. Z serii WWF, pokochałam i coś tam można pomóc.
A, że gryzdolę ile wlezie, to kupuję i nie szczędzę na kartki;)