piątek, 27 lipca 2012

                                            31 TYDZIEŃ CIĄŻY




31 tydzień ciąży:
- Brunio obrócił się główką do góry, a ponoć jest już tak duży, że teraz  może mieć problem, żeby odwrócić się do pozycji wyjściowej - na dwór:) . Straszą mnie więc cesarką.
- Rzadko przesypiamy noce, budzimy się wielokrotnie i wstajemy wszyscy o 5, wszyscy- nawet Misiek, który wówczas jęczy z bólu. Bo niestety nadal jemu nie przeszło, jest nawet gorzej, pomimo silniejszych leków:(
- Chodzę powolutku, bo szybciej już nie potrafię, a męczę się za każdym razem jak po maratonie.
moja kreacja ze zdjęcia:
- sukienka sh, okulary ferre, bransoletka kiddo, havaiansy, pleciona bransoletka z allegro i torba venezia.
- brak humoru z racji Miśkowej choroby  i po prostu braku sił...









pyszności ciężarówki:





pyszności Leona:
ciastka owsiane, wg. przepisu Jamiego Oliviera



                                                                                                                                   

35 komentarzy:

  1. olga wyglądasz niesamowicie sledze twój blog ukradkiem i kibicuje twojemu uroczemu brzuszkowi wyglądacie razem prześlicznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. spokojnie moja E długo była abarot :)
    będziesz ten przewrót bardzo mocno czuła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką właśnie mam nadzieję!
      A przewrót na pewno będzie bolesny, bo mniemam, że Brunio odwrócił się właśnie w zeszłym tygodniu- brzuch ruszał mi się, jakbym połknęła "Obcego" i ten ból....:)
      Ale raz jeszcze dam radę wytrzymać!
      :)

      Usuń
  3. Oj tam, Brunelek się tak tylko droczy a jak przyjdzie pora to przyjmie właściwą pozycję wyjsciową:)
    AAAAAA :D ten kociak jest uroczy:):)
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  4. 3mam kciuki, zeby sie jeszcze obrocil. Tez chce rodzic siłami natury. U mnie zaczal sie 27 tydzien. Milunia ma jeszcze sporo miejsca...
    Pozdrawiam
    Ania
    Milowewzgorze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, masz jeszcze chwile oddechu, przed bolesnym ruchami maluszka:)
      Ale to nadal przyjemne uczucie!
      Pzdr!

      Usuń
  5. Dzień dobry Olgo :)
    Brunio sie jeszcze odwróci główką do dołu
    nie martw się za wcześnie :)trzymam kciuki, szkoda że mąż ci teraz nie może pomagać .A co tak dokładnie mu dolega , wiadomo już?
    Ściskam Was Olgo :)
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry Elu!:)
      Namawiamy Brunia codziennie, żeby już fikał na dół:)
      Mam nadzieję, że Misiek dojdzie do siebie szybko, bo naprawdę jest coraz ciężej, a upały wcale nie pomagają:(
      Wiadomo, że to silna rwa kulszowa, powód dyskopatia, przypuszczamy, że coś źle dźwignął:(
      Chodzi na zajęcia z fizjoterapii, może coś w końcu zadziała!
      My również ściskamy!!

      Usuń
  6. Hej;)
    przede wszystkim, gorące życzenia powrotu do zdrowia twojemu Mężowi !
    A twój mały Łobuziak odwróci się , nie martw się na zapas! ;)
    I niech te upały wreszcie się skończą, 25 stopni zdecydowanie wystarczy !

    Pozdrawiam, Patrycja ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj :)
    przesyłam 'BOMBĘ witaminową
    http://www.wielkiezarcie.com/recipe86630.html
    i całuje gorąco
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, super! na pewno skosztujemy!:)

      Usuń
  8. Bez obaw , Brunio jeszcze wykona kilka akrobacji:) A Ty się oszczędzaj w te upały:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaaa, a kto ogarnie chatę itp itd :(
      ;)

      Usuń
  9. ja jestem w 29 tyg.i w dodatku 3 ciaza. padam przy tych upalach. Moj pierwszy maluch obrocil sie w 36 tygodniu do dolu;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dostrzegam pościel Ikeowską którą również posiadam :))
    jedzonko wygląda smakowicie :))
    Mój mały facio wisi już głową w dół w oczekiwaniu na wyjście za 2 mieszki ;))
    A zamilkłam bo brak mi weny ;PP

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja Droga,
    16 kg - pikuś, Brunelek do góry - drugi pikuś. Mój Maksiu obrócił się główką w dół w ostatnim tygodniu przed porodem, ale i tak skończyło się cesarką. I co to znaczy "straszą": cesarka - też jest dla ludzi, zwłaszcza jeśli ma się przysłużyć przyjściu na świat Maluszka (swoją drogą to ja jestem taka mądra teraz, a jak mnie nagle zgarnęli na CC to wyłam w mankiet mężowi, że chcę rodzić siłami natury ;)). Z perspektywy czasu stwierdzam, że po obu cesarkach szybko doszłam do siebie fizycznie, więc niech Cię nikt nie straszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozytywnie:)
      a dlaczego zakończyło się cesarką?
      Pzdr:)

      Usuń
    2. Maksiu - odeszły mi wody, a po 10 godzinach nadal rozwarcie 1 cm. Podali oksytocynę i nic, a Bąbelkowi zaczęło spadać tętno. Poród naturalny i tak by nic nie dał, bo Synuś miał szelki z pępowiny i by go nie wypchnęła :))
      Jasiu - Mamusia postanowiła podnieść sobie ciśnienie do krytycznego punktu 200/130 i ratowali w związku z tym Mamusię :)
      Obie cesarki bez komplikacji, na nogach byłam 12 h po operacji (znieczulenie od pasa w dół, więc świadomie witałam moich chłopaków), żadnych zrostów. Jedyne co to dźwigać ciężarów przez 3 miesiące nie można, ale w sumie ja wózek na 3 piętro wciągałam, więc..... :)))

      Usuń
    3. no to cesarki uratowały wam życie!
      Super, że szybko się po nich pozbierałaś, ja znam dużo dziewczyn, które miały komplikacje po cesarkach;/
      Moja siostra też miała i zniosła świetnie i dźwigała ciężary już chyba po powrocie do domu:)

      Usuń
  12. AAA! Jaki swietny blog! Szok! Szkoda, ze odkrylam go tak pozno. Mamy duzo wspolnego:) jestem obecnie w 32 tc. i czekamy na Lilke. Tez mamy wozek Bugaboo Cameleon tylko, ze z wkladka Missoni. Swietne sa Twoje ciazowe stylizacje. Tez ubieram sie w normalne ciuchy a nie MAMA:) Wiecej postow, wiecej)
    P.S. Hehe tez mam rwe kulszowa:?/
    PZDR,
    An

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)
      Nie masz czego żałować, ja też dość późno go założyłam- w 25 tc!
      W takim razie trzymajmy się razem, ciężarówko:)
      Dziewczynka czy chłopiec, jakie imię?
      Pzdr, Olga:)

      Usuń
    2. u nas dziewcze- Lilka! Ale nie Liliana tylko Lilia! Bede odwiedzac Twoj blog czesto i gesto. My dzis zaczynamy szkole rodzenia. Dopiero teraz doczytalam, ze to Twoj Maz ma rwe... a nie Ty. No ja niestety cierpie, ale juz niedlugo!

      Usuń
    3. piękne imię!
      Zapraszam:)
      p.s. tak to mój mąż ma rwę, ale mi się udziela jego cierpienie;(
      a powiedz mi silną masz tę rwę? (mój misiek nie moze chodzic:(
      jak leczysz?
      Pzdr

      Usuń
    4. Dzieki:) Bruno tez mi sie bardzo podoba. My dla chlopaka mielismy Julian:) Na szczescie rwa mnie atakuje tylko w nocy jak sie przekrecam z boku na bok ( niestety sie w wtedy budze) i boli mnie rano. Ale jak juz rozchodze jest w miare. Nie moge tez stac na jednej nodze, bo gwiazdy widze.Na razie nie lecze, ale jak bedzie bardziej dokuczliwa to mam isc do neurologa. Podobno tuz po porodzie mija... Mam nadzieje... A tak btw jaka torbe do wozka planujesz? Ja niestety nie moge poszalec, bo taka wkladka missoni jest mega kolorowa i nic nie pasuje.

      Usuń
    5. Więc u ciebie to ciążowa przypadłość:)
      życzę rychłego powrotu do zdrowia!
      Kurcze nie mam pojęcia, jaką torbę? A to konieczność? Nie zastanawiałam sie i nie wime gdzie szukać;/
      Ty jaką masz w planie?

      Usuń
    6. taa, dzis chyba ze 3 godziny spalam... Torba, oczywiscie jest nieobowiazkowa:) Ale od doswiadczonych mam wiem, ze ulatwia zycie. Masz caly dzieciecy stuff pod reka( do niektorych nawet jest dolaczony przewijak), w srodku zazwyczaj jest milion kieszonek i co najwazniejsze podszewka jest w jasnym kolorze, wiec rzecz której szukamy znajdujemy w sekunde. Te torby maja tez zaczepy na wozek i nie zjezdzaja. Tak jak juz Ci pisalam nie moge poszalec z kolorami, wiec wybralam torbe Skip Hop Duo deluxe w kolorze charcoal(grafitowy). Dol i spacerowka naszego cama sa grafitowe, wiec pasuje idealnie. No i maz sie sie tez wyrazil pozytywnie, bo powiedzial, ze z taka torba to i on nie bedzie sie wstydzil wychodzic:) Duzo jest fajnych modeli i kolorow. Piekne sa firmy JUJU BE i Storksak, ale nie mieli takich stonowanych jak szukalam.
      Btw dzis w sh upolowalam prawie identyczna sukienke jak masz w tym poscie:) Jej sh gora!
      Pozdrowki

      Usuń
    7. no to się skuszę na torbę! przejrzę te fermy, które mi podałaś, będę polować na jakąs czerwoną, żeby pasowała mi do kółek :)
      sukienka cudowna a sh też ubostwiam!!!!
      pzdr!

      Usuń
    8. bedzie Pani zadowolna:) A tak btw to czy Wasz wozek stoi juz zlozony i czeka na lokatora? Ja swoj zlozylam jak tylko przyszedl, a pozniej grzecznie go zlozylam do pudelka i czeka w kanciapie. Jedyne co mi zostalo to ogladac fotki naszej furki. Od dzis sie loguje przez gmail, wiec fuvecske to ja.
      Pzdr,
      An

      Usuń
    9. Jestem Olga!!!:)
      Przyznam się, że jesteśmy leniwcami- więc wózek stoi w naszej sypialni i się kurzy:)
      A czasami siadamy naprzeciwko i patrzymy się w niego godzinę z satysfakcją;)
      Pzdr!

      Usuń
  13. już niedługo, pomimo zmęczenia (a wiem, że im większy brzuszek, tym ciężej), wyglądasz mega kwitnąco i po prosto pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam nadzieję, że upały strasznie Tobie nie doskwierają. Trzymaj się dzielnie i pozdrów małżonka.
    Rozwiązanie będzie takie jak ma być. Jeśli maluch się nie odwróci, to będziesz musiała mieć cesarskie cięcie. Moja przyjaciółka jest po cesarskim cięciu, cała i zdrowa wraz z jej 5 miesięcznym słodziutkim Antośkiem.
    Ja w 34. tc jestem i też mi coraz ciężej, ale nie przemęczam się i unikam wychodzenia na dwór po 10 rano, by ten upał mnie nie męczył.
    Uroczy blog, a Ty kwitnąca w ciąży, nawet bez uśmiechu na buzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze to ja tobie współczuję, musisz już naprawdę się czuć fatalnie!
      niby 3 tygodnie roznicy, ale wiem jaka to przepasc :)
      Pozdrawiamy i dziękujemy:)

      Usuń