piątek, 20 lipca 2012

                                           ILE MIEŚCI CIĘŻARÓWKA ?




Zamówiła dziś ciężarówka na obiad w najlepszej jadłodajni ( U MAMY) grillowanego kurczaka.
Marzenie kulinarne zostało spełnione, a i masę zdrowych dodatków do tego obiadu przemyconych.
Ciężarówka mieści już naprawdę sporo, niczego sobie nie odmawia - bo i po co, skoro i tak czeka 
ją niezła dietka przy karmieniu piersią:)
Ciężarówka załadowała już 14 kilo, a ponoć dopiero zacznie przebierać na wadze.
Na pewno, zwłaszcza, że apetyt mi dopisuje:) Dziś przede mną jeszcze kefir ( może bananowo - borówkowy?!), kolację muszę jeszcze przemyśleć, a na koniec spałaszuję popcorn lub tacosy w kinie na Prometeuszu (i pal licho, że niezdrowe!). ( Zauważyłam , że jednym z moich ulubionych zajęć w ciąży stało się myślenie o tym " co dziś zjem" :).
Pozdrawiamy głodnych i tych najedzonych:)


p.s. Mamuś obiad wyborny, możesz na nas jutro liczyć ( bo wspominałaś coś o gołąbkach ?) !




                                                                                                                                   

15 komentarzy:

  1. Fajne jedzenie , ale to tylko jedzenie (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziś może dorzucę jakieś zdjęcia:)

      Usuń
  2. Mniam, ślinka leci:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tak, jedz to na co masz ochote - pewnie na to ma ochotę synuś:). Nie ma sensu teraz czegoś sobie odmawiać, właśnie teraz potrzebujesz wszystkiego pod każdą postacią czy to grillowane czy to suszone czy jeszcze inne :)

    Co do kina - jaki ten film? Warto się na niego wybrać?
    Ja byłam na Epoce Lodowcowej (polecam można się nieźle uśmiać ) i właśnie zastanawiałam się, czy Prometeusz będzie ciekawy czy raczej słaby...
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej:)
      Nawet nie myślę sobie odmawiać:)
      A film niezły- efekty 1 klasa, zabrakło mi tylko fabuły takiej konkretnej:) Mimo wszytsko warto obejrzeć w kinie:)
      Pozdrawiam, O:)

      Usuń
  4. Marzy mi się wałówka z taką zawartością:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam pomysł, możesz po taka zajechać:)

      Usuń
  5. Uważaj trochę kochana z tymi kilogramami:) Już duzo przybrałaś ale żeby nie było potem cieżko schudnąć bo jak dojdzie jeszce plus 14 to zmieni sie Bardzo Twoje ciało i moze schudniesz ale to nie bedzie juz to samo-skora sie jednak rozciąga:) Poza tym przybieranie w ciazy scisle zwiazane jest z waga urodzeniowa dziecka - ciezko takiego duzego bobaska urodzic... Wcale nie pisze tego zlosliwie tylko sama utyłam tak ok 12kg do 26tyg a potem byłam juz na diecie i zakonczyło sie na 16:)
    Wszystkiego najjjj!!!Ciekawy i oryginalny blog!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę ciężko uważać, jak apetyt dopisuje:)
      Podobno szczupłe dziewczyny tyją często ciut więcej, bo muszą odziać się w brakujący tłuszczyk:)
      A jaką to dietę prowadziłaś?
      Pozdrawiam, O:)

      Usuń
    2. Właściwie to bez białego pieczywa, słodyczy i tego co podnosi cukier szybko. Chodz nie powiem grzechy były np lód czy batonik ale potem był np dlugi spacer. Regularne posilki, trzy glowne i pomiedzy co 2-2,5 godz owoce w sumie bez ograniczen ale jednorazowo!! Nasluchalam sie ze jak sie utyje 30kg to dziecko moze wazyc 5kg rodzilam z dziewczyna ktora utyla 28 i dziecko bylo ponad 5kg w koncu i tak miala cesarkę..nie ma jak to urodzic i wrocic do formy:) Dziecko urodzilam duze 3800 i po 3prawie mscach wrocilam do siebie oczywiscie karmilam piersia. Pozdrawiam

      Wszystko da sie przezyc i ciaza nie jest taka zla jak ja maluja:) Pozdrawiam

      Usuń
  6. dietka przy karmieniu piersią??? jak to??? hmm, karmię od 7,5 miecha i nic nie wiem o żadnej dietce poza tym że mama karmiąca ma MEGA apetyt i jest ciągle głodna jednocześnie szybko chudnąc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. różne są przypadki, malec mojej siostry ma skazę białkową- więc ona jest na diecie.
      ja miałam na myśli, że nie można wcinać:
      -truskawek, czekolady, miodu i wielu innych produktów, dla mnie to jak dieta!
      :)
      co do apetytu słyszałam:)))

      Usuń
    2. ano skaza faktycznie skazuje na dietę, ale przyznam Ci, że wszystko powyższe jeszcze w szpitalu po porodzie jadłam :)
      a kapustę kiszoną jak Q miał 6 tygodni i nic mu nie było, po grzenkach czosnkowych w 2 tygodniu życia bałam się, że nie będzie chciał ssać, ale okazało się, że mam syna obżartucha i nic go od piersi nie jest w stanie odpędzić :)
      i jeszcze takie coś, że mam dwie kuzynki za granicą, jedną w Kanadzie, drugą w Niemczech i obie mają dzieci i w ich krajach nikt nigdy nie słyszał o tym, żeby mamy karmiące sobie czegoś odmawiały, szał co nie? :))
      a tak poważnie, wszystko w granicach rozsądku, mama karmiąca potrzebuje jeść zdrowo i rozmaicie, nie daj sobie wmówić, że musisz funkcjonować o chlebie i marchewce, dziecku trzeba energii i witamin, a to dostaje od Ciebie :) wszystko jest dla ludzi! a jak będzie miał mieć kolkę Twój synek, to i Twoja dieta też nie pomoże (oby nie miał!!!), ściskam Cię mocno piękna mamo! Trzymaj się!

      Usuń
    3. rzecz jasna- po porodzie zrobię test, sprobuję wszystkiego i zobaczę jak moj maluch reaguje:)
      Jeśli będzie łakomczuchem po mamusi, to mi ulży:)
      swoją drogą, masz figurę 1 klasa:) czy wyszły tobie jakieś rozstępy?
      Pzdr:)

      Usuń
    4. dzięki :)
      a jeśli chodzi o rozstępy, na szczęście nie mam, ale gdybym pochodziła w ciazy jeszcze tydzień, to blizna po kolczyku w pępku na bank by posłużyła jako zaczątek rozstępu, bo już swędziała niemiłosiernie i wręcz czułam, że lada dzień i pójdzie rozstęp z górę brzucha, ale syn sie zlitował i stwierdził, że już dość i wychodzi :)

      Usuń