sobota, 21 lipca 2012

                                           30 TYDZIEŃ CIĄŻY



30 tydzień ciąży:
- nie tyle ciąża nam ciąży, co choroba mojego Miśka. 
Upały się skończyły, więc i kostki mocno nie puchną, za to częściej muszę odpoczywać, bo miewam silne uczucie "napinania" się brzucha.  Do tego Brunio często stara się nam pokazać jaki jest długi i pręży się ile tylko ma sił w tych 30 tygodniowych nóżkach (naszych przecudownych!).
Jestem w trakcie czytania "Macierzyństwo non fiction" - świetna lektura - polecam,  można się momentami ubawić po pachy ( póki jest się w ciąży :) Życiowe i konkretne spojrzenie na macierzyństwo, bez takiego lukru jak u mnie na blogu (póki co:). 
Jak wspomniałam- moje kochanie nadal cierpi na bóle nogi i krzyża- porusza się o kuli, więc już trenuję jak to jest być do ciągłej dyspozycji, pomocy i czuwania przy kimś 24h  na dobę:) 
Czasami wyglądamy doprawdy komicznie- pełzający kulawy i ciężarówka  drepcząca jak kaczka- udana z nas para:) 
No ale są też plusy miśkowej dolegliwości - z racji, że swej pracy nie porzucił - spędzamy ze sobą maaaasę czasu- stałam się jego szoferem, pomocnikiem i asystentem w jednym. I dobrze, bo my lubimy być ze sobą;)

p.s. Dziś miał odbyć się nasz ślub kościelny i wesele, dopóki nie zaszczycił nas Brunelek:)
Ale byłaby z nas kulawa para młoda:) Jak wyglądałby pierwszy taniec kochanie?





sponsorem dzisiejszego posta jest kolor purpurowy :)


                                                                                                                                   

63 komentarze:

  1. "Czasami wyglądamy doprawdy komicznie- pełzający kulawy i ciężarówka drepcząca jak kaczka- udana z nas para:)" - rozbawił mnie ten tekst !!!
    Nie powinien, ale nie mogłam się powstrzymać ;)
    Życzę z całego serca powrotu do zdrowia twojemu Miśkowi!
    A Ty wyglądasz naprawdę...pięknie!

    Udanego weekendu. ;)
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wsparcie i spokojnie możesz się z nas pośmiać, bo to faktycznie zaczyna być komiczne:)
      Pozdrawiamy:)

      Usuń
  2. Dzień dobry Olgo:)
    Pięknie wyglądasz w tej sukienusi , makijaż śliczny.
    No to byłby dzisiaj TEN DZIEŃ , ale Brunio pokrzyżował plany :) ale myślę że i tak wasza radość jest większa z syna niż z tego pierwszego , co tam wesele ( bo ślub i tam mieliście) , troche zabawy i po wszystkim , a tu juz macie Brunia i radość na CAŁE ŻYCIE !
    Pozdrawiam i opiekuj się tym inwalidom ( tymczasowym)
    buziaki Ela :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam:)
      Zdecydowanie - nie zamienilibyśmy tej sytuacji na żadną! Jesteśmy bardzo szczęśliwi, a wesel i tak zrobimy z Brunelkiem na kolanach!
      Mój inwalida na opiekę jak żaden inny- obiecuję:)
      Pozdrawiamy i całujemy:)

      Usuń
  3. No macierzyństwo to nie miód , niestety .Zmienisz zdanie jak mały będzie na "chodzie " 20 godzin na dobę . Oj nie łatwo jest, tylko teraz piejesz z zachwytu bo jeszcze nie urodziłaś , ale zmienisz zdanie -niestety takie uroki młodej mamy .Powodzenia .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkałam się z wieloma takimi opiniami:)
      postaram się myśleć pozytywnie, zwłaszcza, że wychowamy w duchu "PP"
      Buziaki, pozdrawiamy:)

      Usuń
    2. Co to znaczy ''w duchu PP ?

      Usuń
    3. po polsku "rb" czyli rodzicielstwo bliskości:)
      – jest osiem zasad, by promować ideę rodzicielstwa bliskości, które wspierają powstanie bezpiecznej więzi dziecka z opiekunem:
      Przygotuj się do ciąży, porodu i rodzicielstwa
      Karm z miłością i szacunkiem
      Reaguj z wrażliwością
      Zapewnij odżywczy dotyk
      Zapewnij bezpieczny sen, pod względem fizycznym i emocjonalnym
      Zapewnij stałą, pełną miłości opiekę
      Praktykuj pozytywną dyscyplinę
      Dąż do równowagi w życiu osobistym i rodzinnym
      a w skrócie: spanie z dzieckiem, noszenie w chuście i reagowanie zanim się rozpłacze:)
      Zrobimy z Misiek wszystko, by starczyło nam cierpliwości- w koncu to nasze dziecko

      Usuń
    4. a i do tego karmienie piersią- chciałabym tak rok przynajmniej:)

      Usuń
    5. Spanie z dzieckiem -radzę nie rób tego
      jestem tez sceptyczna co do chust, czytałam o uduszeniu sie dzieci w nich !!

      Usuń
    6. no tak, ale zobacz ile dzieci umiera śmiercią łóżeczkową/ kiedy są same lub z innych przyczyn.
      a odkąd świat istnieje dzieci były noszone w chuście, zobacz ile dzieci umiera, tych nienoszonych, z różnych przyczyn. Wiadomo- zdarzają się różne sytuacje.
      Co do chusty- kangurowanie jest zalecane prze wielu lekarzy, z racji terapii i ułożenia nóżek w "żabkę", ale to tylko kilka przykładów. Polecam przeczytam fachową literaturę, ja też mam kontakt z mamami, które w tym duchu wychowują swoje dzieci, więc wiem czym to smakuje- miodem:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    7. Słusznie prawisz:) chusta rządzi:)

      Usuń
    8. Kangurowanie zostaw kangurom , my jesteśmy ludzmi
      każdy wychowuje po swojemu , ale ja ci dobrze radzę WYCHOWUJ PO LUDZKU ,po co potem płacz i rozpacz !!

      Usuń
    9. Ja na przykład nikomu nie radzę jak ma swoje dzieci wychowywać :)
      Co do kangurowania, naprawdę polecam przeczytać fachową literaturę, a potem dawać sądy, bo wydaje mi się, ze mówisz językiem zabobonnym- nie wiedząc nic o chustowaniu, które nie jest modą...

      Usuń
  4. witam czy niechcialabys sprzedac tej spodnicy z reserved mietowejhttp://olgaiokolice.blogspot.com/search?updated-max=2012-07-13T18:51:00%2B01:00&max-results=7 !! ?> jestem zaintresowana prosze odpisz u mnie w komenatrzu pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej, niestety nie:)
      poza tym nalezy do mojej siostry:)
      Pozdrawiam, O

      Usuń
  5. No pięknie wyglądasz kochana, pięknie! :)
    Ciąża dodaje Ci masę uroku i promiennego uśmiechu - jego nigdy dość :):)
    Piękne kwiaty, aż mi się zachciało takie mieć u siebie w wazonie, wyglądają ślicznie :) muszę chyba sobie takie skombinować:).
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki;)
      kwiaty- suszki, dostępne na każdym ryneczku;)
      Pozdrawiam, O

      Usuń
  6. Podziwiam Ciebie, bo pięknie wyglądasz i masz piękne podejście do życia :)
    Chociaż przyznam szczerze, że nie wiem dlaczego należałoby reagować zanim dziecko się rozpłacze.... Każdy płacz to pewien sposób komunikacji, czyli mamy ubiec tą komunikację?
    Co do chusty - myślę, że maluszkowi będzie to bardzo odpowiadało :) Jeśli Wam również to nie widzę powodu dlaczego nie. Ja z dzieckiem nie spałam, bo miałam obsesję, że uduszę je sobą, albo kołdrą... Nawet jak już skończyłam karmić i odkładałam Maksymiliana do łóżeczka to budziłam się w nocy i szukałam go w pościeli :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dam rady reagować zanim dziecko zapłacze :)- ale dam radę zareagować zanim rozpłacze się tak bardzo, że uwolni hormon stresu, niebezpieczny dla niemowlaka- i to miałam skrótowo na myśli:)
      Chusta na pewno, chce żeby moje dziecko jak najdłużej czuło się bezpieczne (zasada 5 c), zwłaszcza, że prawidłowo powinno być w brzuchowie przynajmniej do 14 miesiąca/ ale my nie urodziłybyśmy takiej łepetynki:)
      chcemy też spać z naszym niemowlakiem, bo więź bliska dla nas ważna, a dla niego zdrowa, no a niestety jak będzie miał lat 7 to już nie będzie chciał z mamusią spać;)
      Ale wiadomo - każdy wychowuje swoje dziecko tak, jaki tylko ma na to pomysł, ja się nie wtrącam zupełnie:)
      Ale zauważyłam, że nikt ( mówię ogólnie- o podejściu znanych i mniej znanych mi ludzi) nie może zaakceptować mojego (nie tylko mojego) podejścia do wychowania, odrazu pojawia się atak, jakbym chciała jemu wyrządzić krzywdę naszą bliskością. Ja przecież nikogo nie krytykuję, że pozwala ryczeć dziecku, bo "powinno się wyryczeć", że kobiety nie "nie mają mleka" (a nie ma czegoś takiego przecież- mleko należy wywołać odruchem ssania, czasami wiążę się to kilkudniowymi walkami okupionymi krwią) i karmią dziecko mleczną paszą, że zatykają buzię smoczkiem, że zamykają niemowlaka w innym pokoju- a nawet psy śpią ze szczeniakami(my jako jedyne ssaki chcemy się niemowlaków jak najdalej pozbyć) itd:)
      też bym z chęcią sobie pokrytykowała jak widzisz- może zacznę jak jeszcze jakiś troll się doczepi do chusty:)
      to się wygadałam;)

      Usuń
    2. Nie nazywaj ludzi trolami , bo jak tobie w głowie ktoś namącił to trudno
      nie masz dzieci to g... wiesz , jak urodzisz to zobaczycz że to jest jedno wielkie łajno
      a nie teraz piszesz jekies frazesy o wychowaniu
      a mąż to na drugi plan to ci sie dopiero odbije czkawką

      Usuń
    3. Sądzisz, że każda matka ma takie podejście do macierzyństwa jak ty?
      A może popełniłaś jakieś błędy, że teraz tak narzekasz?
      Czasami warto poszukać błędów u siebie, a nie w otaczającym Cię świecie.
      Ja mogłabym powiedzieć na przykład, że masz problemy, bo nie chustowałaś itp. itd.
      Przykro mi, że nie jesteś zadowolona ze swojego życia, ja planuję je tak, żeby nie być frustratką i póki co- wszystko mi wychodzi:)
      Pozdarwiam, O.

      Usuń
    4. Jak można powiedzieć, że wychowywanie dziecka to jedno wielkie łajno? Przeraziło mnie to stwierdzenie. Wiadomo, że są te lepsze i te gorsze chwile, ale nigdy nie pokusiłabym się o takie zdanie. Współczuje twojemu dziecku/dzieciom.
      A CIEBIE OLGA POPIERAM !!!
      Patrycja.

      Usuń
    5. Dzięki:)
      Pytałam już Ciebie Patrycja czy masz dzieci? Jeśli tak to w jakim wieku?
      A może też prowadzisz bloga?
      Pozdrawiam:) O.

      Usuń
    6. Patrycja widać twój rozumek nie zrozumiał mojej wypowiedzi co do łajna
      ale współczuj wsojej matce że jej nie wyszło :(((
      SONIA jesteś BARDZO mądrą osobą pozdrawiam :))

      Usuń
    7. Zrozumiał, zrozumiał doskonale... ja bym na twoim miejscu się o mnie nie martwiła i o mój rozumek a o swój, bo skoro raz to wielkie łajno a raz bajka... ;)

      Olga- nie, nie mam i bloga także nie prowadzę za to twój uwielbiam ! ;);)
      Tak jak już ktoś napisał w komentarzu - aż chce się być w ciąży ;)
      (Pewnie teraz zostanę znowu skomentowana przez PANIĄ ANONIMOWĄ, że skoro nie mam dzieci nie powinnam się wypowiadać, ehhhh ;) )

      Usuń
    8. Olga ja też uwielbiam Twój blog
      to ja Pani anonimowa do drugiej pani anonimowej
      Amelia

      Usuń
    9. Niestety jeśli tak wulgarne i obraźliwe komentarze będą się jeszcze pojawiać, będę musiała je usuwać, chociaż bardzo nie chciałam tak robić.

      Patrycja- pozdrawiam i zapraszam:) O.

      Usuń
    10. Mnie nawet zapraszać nie musisz, wpraszam się tutaj każdego dnia! ;);)

      Wielu osobom już polecałam twojego bloga!!
      Patrycja.

      Usuń
  7. Boże czy ty należysz do jakiejś SEKTY i tak ciężko łapiesz !!!
    Moje życie to bajka w przeciwieństwie do twojej ideologi ( mamusia tyklo z książek)
    ŻYCIE cię nauczy wszystkiego i nie jeden raz da po dupie
    twoje PP pójdzie się walic
    pozdrawiam tych naiwnych i innych głupoli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, za czarne wizje z krypty- ale umiem sobie radzić z problemami, bo jestem dorosła:)
      No i zwracam honor- ja faktycznie nie zrozumiałam - bo pisałaś, że twoje życie w rodzinie to horror, a teraz nagle okazuje się, że to bajka:)
      Co do dupy- mam twarde pośladki, więc sporo zniosą;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. O, dyskusja. Ale w tej dyskusji trudno zrozumieć o co chodzi, przecież ta koleżanka twierdzi, że bycie matką nie jest łatwe, a ty, Olga, też nie twierdzisz, że jest-będzie-ma być łatwe, więc na czym polega różnica zdań?
    Ale czymś musiałaś ją jednak zdenerwować, zgaduję że chodzi o klasyczny konflikt na linii tradycja - awangarda; to Rodzicielstwo Bliskości jest przecież - między wierszami - krytyczne względem tradycyjnych form wychowywania, już przez samo to, że znacznie od nich odbiega - koleżanka-tradycjonalistka to intuicyjnie wyczuła - i stąd: "WYCHOWUJ PO LUDZKU" i "Boże czy ty należysz do jakiejś SEKTY". Wyczuła atak na status quo, haha. Intuicyjnie go wyczuła - ale miała rację - bo jak się bliżej przyjrzeć, to jest to faktycznie dość awangardowy wariant wychowania. Przypomina mi to stare i znane Wychowanie Bezstresowe, ale z większym akcentem położonym na ciało/"fizyczną bliskość" i "zaspokajanie naturalnych potrzeb dziecka". Konserwatywne wychowanie raczej stawia na wykształcenie w dziecku posłuszeństwa, dostosowanie go do wymagań społeczeństwa, a z "fizyczną bliskością" nie jest specjalnie blisko. Jest w tym RB coś potencjalnie prowokacyjnego i skandalicznego, co się dobrze uwidacznia, jak wpisać w google nazwisko tego pediatry, Williama Sears'a - Time już wyczuł skandal -
    http://isviral.com/wp-content/uploads/2012/05/Time-Breastfeeding-610x813.jpg
    pani na okładce karmi piersią syna, który ma na oko chyba z 5/6 lat, a Sears jest nazwany guru ekstremistek. Więc, cóż, nic dziwnego, że ludzi może czasami szokować to RB. Ale taki już los awangardy.
    Pozdrawiam, Sonia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko proszę, by nie krytykowano mojego sposobu na macierzyństwo- a odkąd jestem w ciąży, to wciąż słyszę złote rady, a wręcz krytykę na moją wizję- każdy wie najlepiej jak wychować dziecko i jak z nim postępować- a najczęściej są to ludzie, którzy mają "dość" macierzyństwa i mnie przed nim przestrzegają.
      Może i RB jest awangardowe, choć dla mnie to najbardziej ludzkie podejście...z miłością i zrozumieniem.

      Usuń
    2. To przecież dobrze, że o tym myślicie poważnie, że myślicie o procesie wychowawczym, o tym co będzie najlepsze, i że świadomie wybieracie. Większość rodziców działa wg filozofii "jakoś to będzie" i "róbmy jak wszyscy". Ale wiesz, musisz się liczyć z tym, że jak odbiegniesz od normy, to norma spojrzy na to wrogo. Tym bardziej wrogo, im bardziej odbiegniesz.

      A ci, co mają dość macierzyństwa, to w ogóle inna historia. Tobie nie powinno to grozić, bo z tego co widać masz wszystkie warunki, żeby być zadowoloną mamą.

      S.

      Usuń
    3. Prowadzisz bloga jakiegoś?
      Pozdrawiam:) O.

      Usuń
    4. nieee... zostawiam to mniej leniwym. "proces wychowawczy" - w takich terminach na pewno jednak tego nie formułowałaś, co? za bardzo urzędowo to brzmi. urzędy, urzędy... od urzędów jednak i tak nie uciekniecie, tak czy inaczej.
      s.

      Usuń
  9. nom ogolnie sama mam corke ktora ma 3 latka i powiem ci ze nie jest latwo wychowac dziecko,ale zycze ci powodzenia nie kieruj sie do konca literatura bo zobaczysz ze jak malutki sie urodzi to naprawde moze nie byc lekko tym bardziej ze moze plakac non stop a to pozniej sa niesamowite nerwy,spanie w lozku to nie jest dobry pomysl ...mnaz na dluzsza mete nie bedzie z tego zadowolony,bo on w koncu tez vbedzie potrzebowac bliskosci a wiem sama po sobie ze jak sie ur malutka to moj zszedl na 2 plan i tak oto zaczely sie sprzeczki....Widac ze jestes mocno zakochana w malym takze naprawde uzbroj sie w cierpliwosc i to megaaaa,no chyba ze aniola urodzisz co bedzie spal non stop :D...ja akurat ostatnio w otovczeniu swoim mam przyklady dzieci ktore w nocy nie spia,w fdzien spac nie chca a mamy spia przy nich na stojaco hehe dlatego ja ptarzac na to wszystko narazie poczekam z 2 dzieckiem...Pozdrawiam i b.fajny blog moze obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodałam:)
      na pewno nie będzie lekko, liczę się z tym:)

      Usuń
  10. Witam,
    wpadam na Twój blog od jakiegoś czasu i muszę przyznać, że jesteś naprawdę piękną ciężarówką.
    Aż chce się być w ciąży. :)
    pozdrawiam, K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)
      Pozdrawiam i zapraszam:)
      Olga

      Usuń
  11. Im więcej osób tu będzie zaglądać tym więcej doznasz krytyki na swoje poglądy, tak to już jest. Zawsze się zastanawiam dlaczego ludzie są tacy negatywni i agresywni wobec innych w internecie, skąd się w ogóle to bierze... / E.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej sis, nie komentuj obraźliwych\głupich\pełnych jadu maili - Twój blog, twój castle:) Nie podoba się - wio stąd:) A wychowasz - jak chcesz, a dokładnie - jak Bruno "pozwoli":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    2. Świetnie-ktoś(WIADOMO KTO) podpisał się specjalnie moim imieniem ! Jak tak można?
      OLGA - jak możesz, zupełnie nie reaguj, zresztą rozmawiam z Tobą od początku twojego bloga i wiesz doskonale, że w życiu nie pokusiłabym się na takie stwierdzenie.
      I NIE ŻYCZĘ SOBIE ŻEBY KTOŚ STAWIAŁ MNIE W TAKIM ŚWIETLE PODSZYWAJĄC SIĘ PODE MNIE.
      Brak mi słów.

      Patrycja.

      Usuń
    3. Patrycja masz dwa oblicza? ciężko cię zrozumieć
      sama nie wiem co o tym mysleć !!!
      Sandra

      Usuń
    4. JA OBLICZE MAM JEDNO. POZA TYM, NIE KOMENTUJĘ JUŻ TWOICH WYPOWIEDZI, KTÓRE PODPISUJESZ MOIM IMIENIEM.

      Usuń
    5. Wiem Pati, że to nie był twój komentarz:)
      Nie trudno się domyślić :) Nie rozumiem tylko po co ktoś wchodzi na mojego bloga, żeby się celowo wkurzać?!

      * Od tej pory kasuję każdy obraźliwy komentarz, więc możesz sobie odpuścić " pani anonimowa", bo rozszyfruję twoją wulgarną osobę pod każdą nazwą:)
      Pozdrawiam :) Olga :)

      Usuń
    6. Dzięki Olga ! ;)
      Wiem, wiem, że moje własne wypowiedzi się różnią od tych, które podpisywała jako ja, poza tym te fałszywe pojawiły się dopiero pod tym postem, ale mimo wszystko człowiekowi robi się głupio...;/ (Nie wiem skąd w świecie internetu aż tyle zawiści)

      Pozdrawiam, Patrycja ;)

      Usuń
  13. Pięknie wyglądasz, a koktajl taki apetyczny mniaaam!

    OdpowiedzUsuń
  14. O Matko (sic!), się gorąco zrobiło :)
    Uroki bloga... Masz prawo usuwać i usuwaj komentarze poniżej pewnego poziomu.
    Życzę, by to co postanowiliście nie tyle się sprawdziło co przyniosło korzyści każdej ze stron :)
    Ja mam inne podejście do wychowania, ale wcale nie uważam, że lepsze (podobnie jak nie uważam, by lepsze było RB ----> swoją drogą 14 miesięcy ciąży??? kto to stwierdził???? facet pewnie :PP).
    Widzę swoje błędy i błędy w podejściu, które wydawało mi się być idealne dla dziecka. (nie będę Ci zaśmiecać bloga przykładami ;))
    Od dobrych rad nie da się uciec, będziesz to przerabiać na każdym etapie życia swojego Synka :) (sis i Mama ci nie "podpowiadają"?:))))) A to, co ja ze swojej strony poradzić mogę (haha) to kieruj się INTUICJĄ. Ta kobieca raczej nie zawodzi :)

    P.S. Kiedyś grałam w siatkówkę, dziś tańczę, ale wszystko amatorsko i NIE, wcale nie widać efektów :PP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widać efektów?! Nie bądź skromna- wyglądasz rewelacyjnie!
      Pozdrawiam;) O.

      Usuń
  15. Świetnie Pani wygląda, a blog rewelacyjny ;)
    Maluszek już nie długo, a tatuś szybko wyzdrowieje, ma dobrą opiekę ;)

    Data ślubu kościelnego się przesunęła, ale bobasek... To najlepsze, co się może przytrafić ;)

    Już nie mogę się doczekać kiedy sama będę wyczekiwać z przyszłym mężem na tak cudną istotkę :)

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Pozdrawiamy:) O&Spółka :)

      Usuń
    2. Opiekę to by miał dobrą , jakbym ja się nim zajęła hahahaha
      Patrycja

      Usuń
  16. maskota z allegro;)na metce pisze SENSES, przemiły blog. pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukam, choć pewnie nie dostanę już takiej.
      Pozdrawiam również:)
      O.

      Usuń
  17. Na tych zdjęciach wyglądasz bardzo uroczo, te groszki...
    ja jestem w 33 tyg. ciąży i za radą cioci-psycholog czytam sobie "Psychologię dziecka" Shaffera, to podręcznik akademicki, ale napisany jasnym, przystępnym językiem i wydany w 2009 r., więc są tu takie aktualne zagadnienia jak np odnalezienie się dziecka we współczesnym multimedialnym świecie
    Ale tę książkę, którą Ty czytasz też chętnie bym pochłonęła, podobnie jak ten kolejny smakowity kefir, który sobie przyrządziłaś ;-)
    PS POZDROWIENIA DLA MAŁŻONKA I ŻYCZENIA SZYBKIEJ REGENERACJI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej,
      więc polecasz tę książkę?
      Postaram się zdobyć:)
      Ja moją polecam- rewelacja:)
      Dzięki za wsparcie dla męża:)
      Pzdr, O.

      Usuń
  18. oj niedawno przeczytałam "Macierzyństwo non-fiction", z tym, że my już 7,5 miesiąca po porodzie i cholernie mocno się identyfikuję z autorką, niestety z mojej perspektywy nie jest już tak wesoło, ale ksiązka prawdziwie cudowna i warta polecenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie:)
      ja zamierzam raz jeszcze przeczytać po porodzie...

      Usuń