poniedziałek, 6 sierpnia 2012

                                         32 TYDZIEŃ CIĄŻY




Witamy w 32 tygodniu ciąży:
- czas leci już błyskawicznie
- jeszcze szybciej się męczymy
- bolą stopy i nogi od dźwigania syneczka i reszty przybyłych kilogramów
- wijemy gniazdo- już w tym tygodniu planujemy olbrzymie zakupy akcesoriów dla naszego bobasa.
  No i wiadomo - przygotujemy syneczkowi jakiś kącik, choć przez najbliższy rok i tak będzie 
  nierozłączny z  maminym bufetem;) 
- a poza tym: plażujemy, wypoczywamy i czekamy z niecierpliwością na przyszły tydzień ( przyjeżdżają    
  ciocia Julcia & wujek Małpi; ciocia Monika & wujek Waldek) no i najważniejsze będziemy znów razem
   z naszym kochanym Tymeczkiem! 







no i zapach lata ciężarówki ( i niestety Brunia, który pewnie wolałby naturalny zapach mamy:( ):



                                                                                                                                   

44 komentarze:

  1. Więc kochana czekamy na posta z olbrzymich zakupów dla maluszka:) Ania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Olgo czy mogłabyś pokazać zdjęcie swojej obrączki:) Jestem na etapie planowania weselicha i tak wpadła mi w oko Twoja z poprzednich postów:) Masz na niej jakieś ozdoby czy jest po prostu cała złota?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej:)
      obrączki zakupiliśmy w aparcie, są to całe złote "wałki" ( bez ozdób - nie przepadamy:)
      - zdaje się, że były do wyboru 3 szerokości, my wybraliśmy najszerszą:)
      podam link:
      http://www.apart.pl/pl/obraczki,c,1,,1689
      jeśli będziesz chciała się przyjrzeć konkretnie mojej- na moim placu, daj znać:)
      Pzdr:)

      Usuń
    2. Dziękuję!!! Bardzo!!! :)

      Usuń
    3. Swoją drogą też mi się te "wałeczki" najbardziej podobają i też wybrałabym te najszersze:) Ładnie wyglądają na dłoni, a Tobie nie popuchły paluszki jeszcze? Do porodu żebys mogła w razie co ściągnąć, bo znam przypadki, że cieli:)

      Usuń
    4. żebyś wiedziała!
      zaręczynowy nie wchodzi:) obrączka ledwo wchodzi, ale była ciut luźna, noszę póki mogę:)
      kurcze oby nie cieli!:))
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Ślicznie wygladasz.. Ja tez mam juz jakieś 14 kg do przodu.. We srode mam wizytę, więc wszystkiego sie dowiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam 17 wizytę i nie mogę się doczekać:)

      Usuń
  4. Jak zawsze ślicznie wyglądasz. Nie potrafię sobie Ciebie wyobrazić bez tego uroczego brzuszka!
    Udanych zakupów, czekam na relację:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez nie wiem już jak to będzie bez tych motyli w brzuchu:)

      Usuń
  5. Bez przesady , juz nie przeżywaj że dziecko czuje teraz twój zapach ( a jest lato to może lepiej że nie czuje )hahahah

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę cię zaskoczyć, bo czuje i to bardzo dobrze:)
      proponuję poczytać trochę fachowej literatury:)
      mało, że dziecko czuje to i bardzo dobrze słyszy i współczuje z matką:)

      Usuń
    2. hihi oj tam i my też współczujemy zazdrosnej pani wyżej. Agata.

      Usuń
    3. heh:)
      miałam co prawda na myśli, że dzieli samopoczucie z matką:)
      ale przynajmniej zabawnie wyszło:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Ależ obłędnie wyglądasz! uwielbiam połączenie szarości i brązu. i te bransoletki....
    Co do zapachu - tego konkretnego nie znam, ale w ciąży miałam kilkukrotnie czulszy ten zmysł i wiele zapachów mnie mocno irytowało bo zbyt intensywnie je odczuwałam. Nie masz tak?
    Jutro wysyłam spodniachy, obecnie ulegają suszeniu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, że tak mam! - mój misiek musiał zrezygnować ze swojego ulubionego zapachu!
      ale o dziwo nie drażnią mnie ciężkie zapachy- mam wstręt wybiórczy i nie wiem co na to wpływa (pewnie hormony:).
      sama wybrałam miśkowi ostatnio ysl opium- a to przecież taki korzenny śmierdziel....
      na gatki czekam:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Sliczne to mieszkanko synka. Takie ksztaltne, okraglutkie.
    I raczej szykuj sie na porod 10kg maluszka :) Wygladasz super, nie wiem gdzie chowaja Ci sie te kg.
    Mamadwojga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to samo powiedziała moja lekarka- że w takim tempie to może być niezła lebereczka:)

      Usuń
  8. Jak zwykle świetnie... zazdroszczę Ci tych ciuszków w sh... fajowe ;)
    17 kg? łooo matko kobieto... ile Ty ważyłaś przed ciążą? 35kg?? :D
    Też niebawem rozpoczynamy zakupy dla naszego Kurczaczka. Wiszę aktualnie na wózkach i oczywiście nie mogę się zdecydować na kolor mojego Concorda... beżowy, grafit czy może czarny (w najlepszej cenie w najfajniejszym zestawie). Grr...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdradzę tylko, że teraz godzilla waży 70 kg:)
      no ja zacieram łapki na zakupy, ale jak ja będę chodzić, jak co chwilę się męczę:(
      co do wózka- ja zrobiłam tak, że wybrałam 3 kolory cama, a potem dałam szanse mojemu miśkowi- i wybrał neona:)
      Teraz jest z siebie dumy, że takiego zakupu fajnego DOKONAŁ:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Olga a ile Ty masz wzrostu? :)

      Usuń
    3. Wcale nie godzilla! Bardzo dobrze wyglądasz! Ja jestem tydzień do tyłu niż Ty i ważę nieco mniej ale przed ciążą przytyłam sobie niespodziewanie ;)) kilka kilosików z resztą i tak zawsze wyłam okrąglejsza w pewnych miejscach :)
      Moje spacery po sklepach kończą się sapaniem i strugami potu ;)
      Muszę się pośpieszyć z tymi, które wymagają śmigania po galeriach i innych podobnych. Resztę zamówię przez Internet(jak cudnie, że trafiłyśmy na takie czasy)!!

      Usuń
    4. Młoda damo, zanim następnym razem porównasz się - bardzo na wyrost - do Godzilli, radzę się zastanowić, czy byłabyś RZECZYWIŚCIE zdolna - bo nie mówimy o jakichś tam "dobrych chęciach" - do majestatycznego demolowania miast, burzenia budynków, wybijania szyb na przystankach oraz przewracani koszy na śmieci. Moim zdaniem - nie.

      Pozdrawiam (mimo wszystko)
      Jadwiga, lat 53.

      Usuń
  9. Na moje oko 162 cm

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba na szpilkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ? nie rozumiem tej nienawiści:)

      Usuń
    2. Może ktoś ma kompleksy na punkcie własnego wzrostu i przyczepił się twojego ;);)

      Usuń
  11. Olga niestety niektorzy tak maja jak patrza na szczescie innych.
    Mamadwojga

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie było mnie kilka dni, ale nadrobiłam wszystkie wpisy ! ;)
    Cieszę się, że z Mężem już (prawie) wszystko dobrze, że dochodzi do zdrowia! Widzisz-nie trzeba było się zamartwiać(wiem, wiem, łatwo się mówi) ;)
    A wanienka prawdziwe cudo, po kąpieli składasz i miejsca nie zajmuje, którego i tak braknie przy Maluszku...a i w podróż można zapakować i gotowe !
    (Zapamiętuję sobie wszystkie takie "gadżety", o których piszesz i piszą inne mamusie, bo mamą także planuję być, może i nie już, ale trendy tak szybko się nie zmienią ;) )

    Życzę dalszych tak miłych chwil z uśmiechem na twarzy ! ;);)
    Patrycja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja cieszę się, że już wróciłaś:)
      Martwiłam się, że nie zaglądasz;)
      Gdzie wczasowałaś?
      Pozdrawiamy:)

      Usuń
    2. Wczasowałam nad Jeziorem Solińskim w Bieszczadach ;) echhhh czemu już się skończyło... ;)

      Od teraz zaglądać będę znowu regularnie ! ;)

      Usuń
    3. zazdroszczę!:)
      tyle słyszałam o pięknych Bieszczadach!

      Usuń
    4. Potwierdzam wszystko to, co słyszałaś... jest tam pięknie ! Pojechałam tam pierwszy raz dwa lata temu i od razu się w nich zakochałam i żałuję, że wcześniej nie zaczęłam tam jeździć... ooo a Polańczyk i Solina nad jeziorem to idealne miejsca na wypoczynek z Maluszkiem ;) Mnóstwo rodzin z małymi dzieciaczkami tam właśnie wczasuje ;);) POLECAM !

      Usuń
  13. pięknie pachniecie :) i wyglądacie też!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładnie wygladasz :) Ja w ciąży przytyłam 20kg i czułam się jak wieloryb :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 20 to ja niedługo prezskoczę i czuję, że polecę znacznie wyżej:? odstawiam snikersy:)

      Usuń
  15. A ja tak Ci zazdroszczę tego bloga :) w ciąży miałam takie zawichrowania osobiste, że nie w głowie mi było robienie fotek i tak mi żal tego przeoczonego czasu radosnego oczekiwania, więc cieszcie się i celebrujcie te wszystkie piękne chwile :)
    pozdrawiam
    stała obserwatorka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic straconego:)
      zapraszam do przeżywania ze mną;)
      Pozdrawiamy i całujemy!

      Usuń
  16. olga - jakiej firmy jest sukienka? co to za skrot sh? pozdr :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej;)
      SH- second hand, potocznie lumpex:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  17. dzieki. tak myslalam:) szkoda ze to nie jakas sieciowka :)

    OdpowiedzUsuń