poniedziałek, 27 sierpnia 2012

                                           34 TYDZIEŃ CIĄŻY



Jestem już w 35 tygodniu ciąży, ale nadrabiam zaległości !
Zatem: poprzedni tydzień  zaliczam do rozpoczęcia najcięższego miesiąca ciąży!
Waga póki co stoi w miejscu, a ja o dziwo puchnę, puchną mi stopy, twarz, puchnie cała reszta.
Rano po przebudzeniu ciężko mi postawić stopy na podłogę, tak są opuchnięte :(
Mój mąż mówi, że od jakiegoś czasu zaczęłam chrapać, no i jemu wierzę, zresztą nieraz już moje własne chrapanie mnie przebudziło! Brunio więc naciska na co może- co się dziecku dziwić, szuka sobie "maluch" miejsca w tym przyciasnym domu, a tu jeszcze miesiąc przed nami!
Znów zaczęłam być baaaardzo zmęczona i zapominam.... co to ja miałam....



a oto rodzina w komplecie ( no prawie, Leon został w domu):





Zdecydowaliśmy się już (dopiero znaczy....) na łóżeczko dla Brunelka.
Bloom Alma Mini. Przekonała nas  możliwość co-sleeping, design, wielkość no i ma to coś.




                                                         

40 komentarzy:

  1. łożeczko ładne, ale kompletnie niepraktyczne. Polecam łóżeczka z wyjmowanymi szczebelkami i nie na kółkach. Wyjmowane szczebelki bo jak maluch zacznie wychodzić górą robi się niebezpiecznie, więc można wyjąć wtedy kilka szczebelków i dziecko zarówno może wyjść bez uszczerbku dla zdrowia, jak i nie wypadnie w nocy. a kółka są bez sensu, naprawdę. Mimo, że mają hamulce, to jak mój syn zaczął skakać, wstawać i trzepać łóżkiem w wieku 8 miesięcy co chwilę puszczały, a łóżko jeździło po całym pokoju albo obijało ściany. Kilka razy dziennie nurkowałam pod łóżkiem by nastawić hamulce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      kółka są w standardzie tego łóżeczka- ale ich montaż nie jest obowiązkowy.
      Jak widać na zdjęciu- łóżeczko ma zatrzaski, co daje możliwość zdejmowania ścianek (to jak wyciąganie szczebelków). Właśnie na tym nam zależało najbardziej, bo chcemy spać z naszym synkiem, a łóżko będziemy traktować jako dostawkę:)
      Pozdrawiamy:)

      Usuń
    2. Aha. My mieliśmy opuszczany bok - porażka totalna . Sprawdźcie dobrze te zatrzaski czy są porządne. Mój syn tak trzepał łóżkiem jak skakał,że obracaliśmy je tymi zatrzaskami do ściany bo bałam się, ze wyleci razem ze ścianką.

      Pozdrawiam i zapraszam do nas

      www.potworispolka.blogspot.com

      Usuń
    3. Mam przeczucia, że Brunio, też będzie tak silny - już teraz mi się często i nieźle obrywa!
      Nie mamy za bardzo możliwości sprawdzić w realu to łóżeczko, ale sporo poczytałam na jego temat i ma pozytywne opinie!
      Już do Was zaglądamy...:)

      Usuń
  2. Ola piękny ten brzuch a Brunio na pewno jest prześlicznym chłopczykiem już sie nie mogę doczekać aż go zobaczymy;)A ja mam kojec z Graco i bardzo sobie chwalę..trzymamy tam pościel koce i tym podobne bo dziecko śpi z nami;) i raczej inna opcja się nie zapowiada...:D Kojec jednym ruchem ręki składamy i wieziemy np do babci albo na jakieś inne wypady co by sie nie martwić że nam dziecko w drugim pokoju z łóżka spadnie. Kojec też ma kółka z jednej strony więc swobodnie nim jeździmy po całym mieszkaniu. Ale łóżeczko ładne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      No właśnie to łóżeczko też jest banalnie składane i do tego małe i zgrabne. A Brunio rzecz jasna i tak będzie spał pomiędzy rodzicami! :) Ale na pewno łóżeczko nieraz się przyda, no i możliwość co- sleepieng :)
      Wiele zalet, ale wszystko wyjdzie w praniu!
      Buziaki!

      Usuń
  3. śliczne łóżeczko i pięknie wyglądasz :-)opuchlizną się nie przejmuj...szybko zejdzie.. postaraj się pić dużo wody i jak najczęsciej nogi u góry.. wow..ale zabrzmiało :-) Podobno pomaga :-)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Olga! Tez mi mocno stopy i slonie spuchly. Ale ograniczylam sol do 0 i zeszla opuchlizna ( i 2 kg z wagi). Jak juz musze to uzywam niskosodowej. A tak btw. to zalozylam bloga ( na koncowke ciazy i reszte zwariowanych dni po) Zapraszam,
    pozdrawiam,
    fuvecske

    OdpowiedzUsuń
  5. Tfuuu, mialo byc "dlonie", chociaz rzeczywiscie wygladaly jak slonie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suuuuper, już u Ciebie byłam!
      Czekam na zdjęcia i posty!

      p.s. ja już od miesiąca nie noszę obrączki, nie to, że nie chcę, po prostu się nie mieści:)))

      Całusy:)

      Usuń
  6. Olga, pomoz! Cos dodalam i nie wiem czy mozna juz obserwowac mojego bloga. Potrzebuje troche czasu zeby to ogranac... Ja obraczki juz nie nosze z 2 miesiace, bo ktoregos dnia obudzilam sie ze spuchnietymi dlonmi i ledwo ja zdjelam. Stanela przede mna wizja rozcinania i od tamtej pory spoczywa w pudeleczku i czeka na "chudsze" czasy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach śliczny brzunio :)))
    Też biorę to łóżeczko pod uwagę... W kolorku ciemnym...
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej, Olga nawet nie wiesz jak masz dobrze, że nie masz (co widać) ani jednego rozstępa na brzusiu :( Ja to mam z 4 takie na ukos...kremy, masaże...nic nie pomogło:(
    Kama#

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;/
      bywa, ze rozstępy wyskakują w ostatnim miesiącu. Oczywiście mam nadzieje, że mnie ominą....
      Miałam obawy co do rozstępów na początku ciąży, ale moja siostra opowiedziała mi jak czytała wywiad z kobietą, która bardzo przeżywała rozstępy w ciąży , a po porodzie, powiedziała, że mogłaby je mieć nawet na twarzy. Gdy się trzyma swojego okrucha w rękach nic nie jest ważnniejsze:)

      Usuń
    2. W sumie masz rację! Walić rozstępy!
      Kama#

      Usuń
  9. olga wygladace zjawiskowo ale juz czekamy na MALEŃSTWO:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale masz ten brzuszek kształtny, ładniutki - nie mogę się napatrzeć ;)
    Miesiąc... tak szybko zleci, że nie zdarzysz się obejrzeć a Maleństwo będzie już z wami.
    A jak tam rodzinka z Podlasia? Już wyjechali? Jak Tymelek? ;)
    Pozdrawiam, Patrycja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego się obawiam, że zleci, a my mamy jeszcze tyle roboty, żeby ogarnąć dom i kącik dla naszego bobasa!
      Rodzinka w weekend wyjechała:( Szkoda, bo dobrze mi z nimi.
      Tymeczek cudowny, kocham go jak swojego synka, tęsknię a tym szkrabem:(
      Całujemy!

      Usuń
    2. To róbcie co trzeba jak najszybciej, bo później będzie coraz ciężej! Ale wyrobicie się ze wszystkim na pewno ;)
      A Tymek to czysty tata, nawet włoski tak jakoś na bok zaczesane ;)

      Usuń
    3. :) pewnie damy radę, chociaż mam zółwie tempo i nie nachylam się w ogóle, nie mówiąc o tym, że mam uczucie jakbym ciągle chciała siusiu:)
      Fakt- Tymek coraz podobniejszy do taty, ale bródkę, oczka i uosobienie ma po mamie:)

      Usuń
    4. Tak czy siak jest przystojniacha z niego ;);)

      Usuń
  11. Zapraszamy do siebie :)
    http://myhomeikea.blogspot.com/

    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy moge zapytać ile wazył Twoj synek w 31 tyg ciazy? pytam bo moja corcia chyba sporo za malo(tak mnie lekarz nastraszyl, drugi powiedzial,ze niema tragedii ale mam byc pod obserwacja).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co za bardzo się stresować sugerowaną wagą z usg, bo - po pierwsze może mieć do 0,5 kg różnicy ( w każdą stronę!) Takie badanie nie są w stanie stwierdzić dokładnej wagi!
      Moja koleżanka, już mama- w ciąży przytyła tylko 8 kg- bardzo szczupła dziewczyna. Przenosiła ciążę o tydzień, lekarze sugerowali, że dziecko na pewno będzie miało niedowagę, że max będzie ważyć 2g. A ty urodziła się silna dziewczynka 3,5 kg! Jeśli tylko płód rozwija się prawidłowo, to nie ma co przedwcześnie się stresować!
      A nasz bobas w 31 tc ważył wg usg 1700. Chyba tak, a ostatnio na badaniu w 34 tc ważył 2,400.
      Pozdrawiamy serdecznie, głowa do góry!
      p.s. A ile u Ciebie wychodzi wg usg?

      Usuń
    2. 22 tydz 411g a 31 tydz 1320g czyli 100g tygodniowo...a powinno byc 200 tygodniwo. przepływy w 1 tetnicy mam niezbyt dobre. Rozmiar głowki i kosci udowej wporzadku, moze brzuszek troszke mniejszy niz powinien. lekarz powiedzial,ze "chudziusienkie" i drug lekarz zlecil usg co 2-3 tyg. teraz ide 5go na usg i ten czas tak bardzo sie dłuzy....a czlowiek wiadomo- mysli ma rozne...

      Usuń
    3. Nasza w 28 tc. wazyla 1334 g. Moja gin powiedziala, ze bardzo duzo zalezy od cech konstytucjonalnych rodzicow. Czyli jak niewielcy rodzice to dzidzius ten nie bedzie gigantem. Nie martw sie na zapas.

      Usuń
  13. Zapraszamy na wietrzenie szafy zuziolinki :)

    http://wietrzenieszafyzuziolinki5.blogspot.com/

    Pozdrawiamy serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Łóżeczko...hmm jak na łóżeczko za 1,5 tysiaka które użytkować można do roku czasu jedynie to nieźle w główce powalone. No chyba, że kogoś stać na 3 łóżeczka dla malucha (nie wnikam)...

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie stać kogoś-kupuje tanie, stać-drogie. Proste i nie ma po co wnikać w czyjś portfel. Jeny jak ja tego nie lubię !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tylko ze w poprzednich postach była już kwestia łózeczka i nasza gospodyni stwierdziła ze 1,5 tys za super łózeczko 140/70 i to z możliwościa zrobienia łozka jest "niezbyt ze wzgledu na cene:/" wiec sory kupic łózeczko 90 cm za 1,5 tys:/ .... albo kupic nowego bugaboo neo i niby w kazdym komentarzu przypominac ze jaki to super rabat dostalismy ://// ciekawe ile z ponad 4tys;/ ktoś tu niezle robi nas w konia...

      Usuń
    2. ?! chcesz zostać moją księgową?!
      pewne decyzje w życiu nie podejmuje się ot tak, to ciągła burza mózgów, zwłaszcza w tak istotnej sprawie:)
      dziś dzień np znów rozważamy zakup zwykłego łóżeczka z ikea, jeśli ma Ci to polepszyć humor:)
      Proponuję meliskę na uspokojenie:)

      Usuń
    3. Ja także się wypowiem- kogoś owszem może "kuć" w oczy fakt, że niektórzy mogą pozwolić sobie na drogie rzeczy, kiedy ich samych na to niestety nie stać, ale uważam, że jeżeli ktoś sobie na to zapracował i nadal pracuje to nie powinno to nikogo oburzać.
      Niestety nasz kraj z tego słynie, że jeżeli już ktoś jest bogatszy, wyróżnia się to musi być głupi, bo kupuje drogie rzeczy, dorabiać się nielegalnie itp itd. I pewnie takie myślenie nigdy się nie zmieni, każdy z "wyższej półki" wrzucany jest do jednej beczki.
      Ja sama uważam się za kogoś z tzw klasy średniej i dobrze mi z tym, wcale nie zazdroszczę bogatszym. Ook, ok nie zanudzam :):)

      Usuń
    4. Aha i chciałam zapytać co autor miał na myśli pisząc "Ktoś tu nieźle robi nas w konia" ?

      Usuń
  16. Hej Olga, ja tak z innej beczki walnę:) A jak ma na imię Twój przystojny mąż? :) Wiemy już że synek Bruno, Ty mamusia Olga a tatuś? No nie licząc tego, że "Misiek" :) Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  17. ślicznie , uwielbiam patrzeć na kobiety w ciąży jest w nich tyle radości , i śliczna sukienka oczywiście , pozdrawiam i zapraszamy do Na http://oskarija.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam, chcialam sie dowiedziec gdzie kupiliscie to lozeczko. Ja tez chce takie kupic ale nie ma go w zadnym sklepie :) Pozdrawiam Margola

    OdpowiedzUsuń