niedziela, 12 sierpnia 2012

                                     INSTAGRAM Z MINIONEGO TYGODNIA









sobotni obiad, czyli jak babcia dba o wnuka (i tym samym o nas) :


                                                        

42 komentarze:

  1. Ooo:) jesteś z tym stron, gdzie na ziemniaki, mówi się pyry? :)
    Te owoce wyglądają tak przepysznie, że aż ślinka cieknie:) Ewelina ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo a ja jestem ze wschodu i u nas też na ziemniaki często mówi się pyry! Już chyba rozpowszechniło się na całą Polskę... ;);)

      Ale pyszności u Ciebie... ;)
      Patrycja.

      Usuń
    2. co ty gadasz:)
      masz blisko do Białegostoku?

      Usuń
    3. nie... ja jestem z Lublina, a do Białegostoku mam ok. 280 km. U mnie to już tak bardziej południowy wschód ;)

      Usuń
    4. na całą Polskę chyba jeszcze nie, jestem ze śląska i tu wciąż jemy ziemniaki:):) Ewelina

      Usuń
    5. tzn u nas oficjalnie też mówi się ziemniaki, ale nazwa pyry nie jest nam obca ;);)

      Usuń
  2. Uwilebiam gofry i kręcone lody. Dziś wybieramy się na spacer do łazienek, więc mam nadzieje, ze tez zjem :-)
    A na brzuszku też mam linie aż do biustu. Podobno to cecha chłopców w brzuszku a przecież u mnie mieszka Mila :)
    mIlego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to, żeby Cię nie zaskoczyli na usg jak Constance:)

      Usuń
    2. Ja też miałam wyraźną grubą krechę, a urodziła mi się przepiękna dziewczyna:)

      Usuń
    3. no właśnie nie ma reguły:)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. no, a kilogramy lecą, lecą....

      Usuń
    2. No lecą ci kilogramy , widać !

      Usuń
    3. O eny... kazdemu leca kto jest po 30 tc. Normalka:) Widzialam wiele kobiet w ciazy i Olga jest jedna z najpiekniej wygladajacych w tym stanie:)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. marchewka z groszkiem mmmm...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Spuchłaś na twarzy bardzo
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. strasznie miło takie coś w ciąży usłyszeć :]

      Usuń
    2. Ale Ty jesteś upierdliwa/y :)
      Chce Ci się tak włazić na czyjeś blogi i psuć sobie humor?
      Daj już sobie luzu. No i też trochę więcej odwagi z podpisaniem się prawdziwym imieniem:)
      p.s. Coś mi się wydaje, że mi zazdrościsz ... i prześladujesz

      Usuń
    3. Hmm, no pewnie, to zazdrość, co innego? Myślę, że to jakaś koleżanka albo niekoleżanka, mniej atrakcyjna fizycznie i nie mogąca pochwalić się takimi sukcesami, jakimi Ty możesz się pochwalić, i z tego powodu złośliwie i konsekwentnie Cię nagabująca, naprzykrzająca Ci się & Cię prześladująca. Współczuję:( No ale na szczęście takie niekulturalne zachowanie jest też, jak wszyscy wiemy, przestępstwem, więc w razie czego możesz zaangażować siły porządkowe do ścigania owej Stalkerki; policjanci ją złapią i aresztują, co będzie wyglądać mniej więcej tak:

      http://cdn0.hark.com/images/000/005/610/5610/original.png

      Ale nie rób tego, biednej dziewczynie może to do końca złamać serce.

      Pozdrawiam, Nie-podpiszę-się-pod-tym-bo-Ona-ukradnie-moją-tożsamość-i-wywoła-we-mnie-uzasadnione-poczucie-zagrożenia-bezpieczeństwa

      Usuń
    4. Dzięki za wsparcie:)
      Pewnie po kilku następnych wulgarnych i upierdliwych komentarzach zastosuję się do Twojej rady:)
      Pozdrawiamy:)

      Usuń
  7. Kochana świetnie wyglądasz! Synek zawsze dodaje mamusi urody:) Widzę ze zdjęć że byłaś na zakupach w Malcie w PZ :) To gdzie Ty tak dokładnie mieszkasz?? W którym szpitalu będziesz rodzić?

    Wszystko kupione? :)
    Aga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej:)
      Dzięki:)
      Tak, Maltę zaliczyliśmy. W Poznaniu nie mieszkam, ale często przyjeżdżam:)
      Uczyłam się w Pz, potem pracowałam w okolicy, a teraz gł. robię tam zakupy:)
      Rozumiem, że Ty jesteś ze stolicy Wielkopolski?
      Zakupy....sporo jeszcze przed nami:( Nie mamy najważniejszych rzeczy- komody z przewijakiem (bo brak miejsca w naszych szafach dla brunowych ubrań), mamy też tak urządzone mieszkanie, że nawet nie byłoby gdzie przewijaka samego położyć. Totalnie nie wiemy jak to rozwiązać:(
      A jak myć małego w łazience, jak tam też nie wiadomo co, jak i gdzie postawić:(
      Eh takie to oto mamy dylematy:)
      Teraz spoko kupuję przez net - pochwalę się niebawem w poście z łupów:)
      Całujemy, O:)

      Usuń
    2. Tak, ze stolicy Wielkopolski:)
      Więc czekam na cd. zakupowego szaleństwa:)
      Aga.

      Usuń
  8. Mniam, jak ja się cieszę, że już niedługo też będę się stołować w tej samej knajpie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. piekny brzusioo!!!a stopki to juz ledwo widac ;D ja tesknie za swoim brzusiem ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Cześć Olga! Jakim photoshopem się posługujesz???? :P
    Pozdrawiam, super wyglądasz!
    Nowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olga nie denerwuj się takimi beznadziejnymi komentarzami! Po prostu jesteś fajną żonką, masz fajnego męża i niedługo będziesz supermamą więc sama widzisz:) Nic dodać nic ująć! Powodzenia:)

      Usuń
    2. A mi się wydaje, że w tym komentarzu nikt nic złego na myśli nie miał... myślę, że pytanie związane jest z napisami na zdjęciach, o które czytelniczki już nie jeden raz pytały w komentarzach ;)

      Patrycja.

      Usuń
    3. Hej,
      photoshop cs5 :)
      ale opisy możesz robic w każdym photoshopie:)

      Usuń
    4. aaaa, ale jesli chodzi o ten instagranm - to kwesta aplikacji na smartfona, sam robi ten cudowny filtr.
      Napisy w cs 5:)
      Pzdr

      Usuń
    5. Hej Patrycja:)
      Koleżance chodziło pewnie o te komentarze powyżej, było od nich gęsto:)
      Pozdrawiamy:)

      Usuń
    6. wiem, wiem, tamte też widziałam niestety.... ;\

      Usuń
  11. Olga, my mamy przewijak nakladany na lozeczko. Mysle, ze zda on egzamin. Na czas kapieli bedzimy go zabierac do lazienki i ukladac na wannie. Wycieranie i ubieranie mamy wtedy zalatwione w cieplym pomieszczeniu. Nie trzeba bedzie z mokrym dzidziusiem biec przez mieszkanie. Nasza Lilka tez sie tak wypycha po jednej stronie jak Brunio:) Smieszny wtedy brzuch ma ksztalt:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam!
      Też myślałam o przewijaku na łóżeczko, ale i tak musimy zakupić komodę- bo nie mamy miejsca na bruniową garderobę (wszystko zagarnęła mama:) Więc zakupimy już taką z nakładanym przewijakiem, a ten miękki wkład będziemy targać do łazienki (i tam też w cieple będziemy oporządzać naszego bobasa po kąpeieli). Ale z łazienką też mamy problem. Nasza nie ma wanny, tylko prysznic, dodatkowo ma skosy, więc na tę chwilę nie mamy gdzie kłaść przewijaka ni wanienki, no chyba, że na podłodze :( Co gorsza nie możemy znaleźć odpowiedniego mebla (pewnie 2 komody) którą udałoby się dopasować do naszych dziwnych strychowych skosów:(
      Eh mówię Ci -masakra, mieszkanie wielkie, a ciężko się urządzić z bobasem i jego gadżetami;/
      Co do brzucha- Brunio upodobał sobie lewą stronę, uwielbiam tego mojego brzuchatego jednorożca;)
      Całujemy:)
      p.s. Dostałaś już tę wanienkę??

      Usuń
    2. No niestety trzeba kombinowac zeby bylo ladnie a do tego funkcjonalnie:) Moja Lilka tak sie wypycha czasami, ze jak ide to musze az sie zatrzymac. Wanienke dostalam zielona z zoltym silikonem! Jest przesliczna! W instrukcji nic nie jest napisane, ze nie mozna jej przenosic napelnionej woda, wiec na luzie mozna tak robic. Moze w starszych modelach tak bylo? Dostalismy tez ten trzymaczek bialy, zeby mozna bylo mala polozyc w wanience. Bardzo fajny gadzet:) My juz prawie wszystko mamy. Jeszcze tylko pod koniec tygodnia odbierzemy fotelik i znow zlozymy naszego cameleona zeby zobaczyc jak to wsyztsko razem wyglada:) Nie moge sie doczekac! U nas dzis juz sie zaczyna 34 tc, aaa to juz zaraz! A wczoraj bylismy w odwiedzinach u znajomych i dostalismy tak slodkie ciuszki dla Malej z Kappahl. Nawet nie wiedzialam,ze sa tam takie cuda. Czekam na wiecej stylizacji ciazowych, bo cholercia nie mam juz pomyslow, w co przyodziac Lilkowy domek:)

      Usuń
    3. aaa no i zapomnialam napisac, ze pochodze z bialegostoku, ale od 8 lat mieszkam w wawie. Ty czesto przebywasz na podlasiu? Ja tak srednio raz w miesiacu:) Ale teraz juz sie nigdzie nie ruszamy, bo nie chcialabym urodzic po drodze;)

      Usuń
    4. Ale macie dobrze! pewnie już wszystkie ciuszki poprane, poukładane i wszystko na miejscu!
      Zazdroszczę Wam, my tak głęboko w polu:( Prać jeszcze nie mogę- bo nie mam gdzie chować ubranek- a nasz kłaczaty kocur ubóstwia poleżeć na czyichś ubraniach, więc póki co nie ruszam brunowej garderoby z torby próżniowej:(
      Komodę dziś zamawiamy, ale pojawi się u nas dopiero za miesiąc!!!!to na chwilę przed porodem:(
      pewnie urodzę z żelazkiem ręce...
      Co do stylizacji ciążowych- u mnie coraz gorzej, prawie w nic już się nie mieszczę, a nawet jeśli to brzusio co chwila wygląda zza bluzki;)

      p.s. Białystok uwielbiamy! Bywamy tam kilka razy w roku na dłużej ( Brunio ma tam swojego ukochanego braciszka, a ja siostrę:) Lubimy tam wypoczywać, wracać i zawsze mamy miłe skojarzenia z tym miastem!
      Całujemy!

      Usuń
  12. Łomża pozdrawia,podglądamy jak tam Brunio rośnie a i Misiek chyba w formie.Dopada nas pourlopowa
    deprecha szczególnie wtedy gdy wspominamy beztroski czas spędzony u Was.Olga ,jak widzę w wiciu gniazda się rozkręcasz (hamak rewelacyjny)życzymy dużo sił na ostatnie tygodnie, a wyglądasz kwitnąco.Nasza Lenka też roooośnie a co tak ma być .Pozdrów wszystkich a szczególnie lemona .Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze jak fajnie, że piszecie!
      Misiek- w takim samym stanie, jak wyjeżdżaliście,ale już zżył się z bólem niestety.
      No no, gniazdo wijemy kolorowe i urocze, brak tylko fundamentów ( przewijaka, łóżeczkam komodki na ubrania:)
      My za Wami tęsknimy, naprawdę dobrze się bawiliśmy- nie ma innej rady, trzeba to powtórzyć za rok- tylko, że już w większej gromadzie!
      Zaglądajcie i piszcie co u Lenki i Madzi:)
      Całujemy i ściskamy - Lemon również!!!!

      Usuń