wtorek, 4 września 2012

   KOTEK TRALALOTEK


Dni  mijają nam na porządkach. Ogarniamy mieszkanie i siebie. Bycie w ciąży, a właściwie wicie gniazda przed wykluciem powoduje, że muszę wyszorować i wyczyścić wszystkie zakamarki i rzeczy, o których wcześniej nawet nie miałam pojęcia. 
Zwlekam z ukazaniem komody, gdyż  pracuję też nad upięknianiem  jej "okolic", więc pokażemy efekt końcowy brunelowego kącika!
A tak poza tym? Spacerujemy, jak nam przykazano,  łykamy pewnie resztki tej wakacyjnej pogody!
Jeść nadal lubimy, ale mniej, bo zgaga się pojawia ( paskudztwo).
Pyszności ciężarówki coraz skromniejsze -  brak czasu i sił na wielkie pichcenie.
Na obiad dziś przepyszne spahghetti bolognese, a od jakiegoś czasu pozwalam sobie na super zimną wodę GAZOWANĄ  z wypasionymi dodatkami....
(no właśnie, dlaczego nie powinno się pić napojów gazowanych w ciąży? nigdy tego nie doczytałam, choć wprowadziłam w ciążowe przykazania....)
p.s. nie pytajcie mnie po co te okulary. Odpowiedź brzmiałaby : Bo tak! ;)







                                                                                                                                   

28 komentarzy:

  1. Śliczniutko okrąglutko :)
    a takie pyszności na pragnienie serwuje mi mój Kuba... w bardzo podobnym zestawieniu...

    OdpowiedzUsuń
  2. gazowana woda powoduje zgagę, dlatego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie mam zgagę odkąd pozwalam sobie na wodę gazowaną;/

      Usuń
    2. A ja słyszałam że źle wpływa na wody płodowe...

      Usuń
  3. Wydaje mi się że samo gazowane tak nie szkodzi, a bardziej dotyczy to konserwantow w coca coli czy w sprite. Ja piłam całą ciążę hektolitry wody gazowanej i nic mi ani dziecku nie było. Nawet zdażyło się podczas karmienia i też nic sie nie działo. Pozdrawiam, a i ślicznie wyglądasz. Szybkiego rozwiązania życzę

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwilebiam wodę z mieta o kocham koty:-) mam na ich punkcie bzika!

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczny brzusio:)
    a co do gazowane, to chyba tylko dlatego, że może powodować zgagę. Też szukałam i nie znalazłam innego powodu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to już wiem skąd ta zgaga;/
      Pozdrawiamy:)

      Usuń
  6. Ach...chyba nie doczekamy się tej relacji z Brunowego kącika:)
    No dobra...poczekamy jeszcze trochę..:) Ale obyś zdążyła przed porodem;)
    Pozdrowienia, Aga.

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczny brzuszek i spaghetti też smacznie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  8. udanego rozwiaznia,mniejszej zgagi!
    ja urodzilam konicem 37 tygodnia ;D
    kozystaj z kazdej chwili z Bruniem jak przyjdzie na swiat,bo dzieci bardzo szybko rosna ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja łóżeczko zamówiłam na muzpony.pl z innymi gadżetami. Na samo łóżeczko trzeba wszędzie czekać ok do 2 do 4 tygodni :/ jest opcja przyśpieszenia sprawy za dopłatą 10% wartości łóżka i do 10 dni będzie u Ciebie... chciałam z tej opcji skorzystać ale okazuje się że transport w takiej sytuacji jest prosto z fabryki Pinio a nie ze sklepu w którym dokonujesz zamowienia a w moje rejony sie w ciagu 10 dni z transportem nie wybieraja wiec lipa musze czekac... :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ha! U nas też wczoraj było spaghetti;-) Co dziś gotujemy?;-) Ja nie mam pomysłu a została mi z poniedziałku zupa - krem z dyni, więc będę dziś chyba odgrzewać;-) Brzuszek cudny;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam dynię i zupy z niej!
      robisz wytrawną czy słodką, może daj przepis na nia:)
      pzdr!

      Usuń
    2. a proszę bardzo:
      Składniki:
      - 500 g surowej dyni
      - 2 ziemniaki
      - mała cebula pokrojona w kostkę
      - posiekany ząbek czosnku
      - 1 litr rosołu lub wywaru z warzyw
      - łyżeczka przyprawy curry
      - sól
      - pieprz
      - cukier
      - 4 łyżki oliwy
      Na oliwie zeszklić cebulę i czosnek. Dodać dynię i ziemniaki pokrojone w kostkę. Lekko obsmażyć. Dodać curry, wymieszać. Po 5 minutach wlać wywar i gotować, aż dynia i ziemniaki będą miękkie. Całość zmiksować i przyprawić.
      Po nalaniu do miseczek dodaję jeszcze starty parmezan;-)
      Smacznego;-)


      Usuń
    3. dzięki! na pewno spróbujemy!

      Usuń
  11. właściwie to nie wiem... ja w każdej piłam gazowaną... ba, nawet colę... teraz też mi się zdarza....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja marzę o coli, ale twardo nie piję;/
      ale już niebawem, niebawem...;)

      Usuń
  12. Olga,

    Wyglądasz zawsze świetnie! Masz w sobie klasę, szyk, naturalne piękno, i wewnętrzne "coś" (poza Bruniem, rzecz jasna):)))
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee zatkało mnie:)
      dzięki, chociaż to samo śmiało mogę powiedzieć o Tobie!

      Usuń
  13. ja zaczynam 37 tydzien w niedziele :) i juz bym chciała urodzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też dzis zaczynam 37 tc!
      i czuję sie jakbym miała rodzić, ale to nastapi podobno dopiero w pazdzierniku;/

      Usuń
  14. ja zaczynam 37 tydzień w niedziele i już chciałabym urodzić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bije od
    Ciebie takie pięknoo:)! Brzuszek jest fajny!

    OdpowiedzUsuń
  16. o, jak fajnie - a ja w 34 tygodniu:))) też sobie bloguję! ślicznie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  17. o! a ja w 34 tygodniu ciąży. i też sobie bloguję! ślicznie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń