czwartek, 20 września 2012

                                                MIŁOŚĆ



Od wczoraj jesteśmy w domu-  zdrowi, szczęśliwi jak nigdy dotąd i jak nigdy dotąd niespokojni oraz pełni obaw.  Zostaliśmy rodzicami! 

Mój syn jest cudem, absolutnie! 

Póki co tyle, niebawem - jak ogarnę już rolę matki, wpadnę na dłużej opowiedzieć o porodzie i pierwszych chwilach z naszym synem ( jeśli da się to w ogóle słowami opisać:)

Kocham Cię synku, totalnie!





        

40 komentarzy:

  1. Jaki sliczny!
    Jaki malutki! Juz zapomnialam jak malenkie sa niemowlaki...
    Cudownego macierzynstwa Ci zycze !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahahah! Jak pięknie! Cudnie! Brunelek idealny! Gratuluję!!!!!! Yupi!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Absolutnie fantastyczny, cudowny, wspanialy, sliczny!!!!! GRATULACJEEEEEEE!!!!

    My do Waszego grona dolaczamy we wtorek - jak patrzymy na Brunia to CHCEMY JUZ, ZARAZ, NATYCHMIAST!!!!!!Buziaki od Cioci Madzi, Wujka Michala i Malej Lenuszki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejqu, jak Wam ogromnie zazdroszczę!!! U nas zostalo 16 dni, ale kto wie, kto wie...;-) Zapraszamy tez do siebie: http://dookolanas.blogspot.com/
    Jeszcze raz oooooggggrrrroooommmnnneeee gratulacje! też boję się jak to będzie jak wrócimy do domu, czy sobie ze wszystkim poradzimy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wasz Brunio - absolutnie cudowny! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jaki ma śliczny zadarty nosek !! :) opowiadaj opowiadaj jak poród bo z wczesniejszych opowiadan ciekawie nie bylo :/

    cieszcie sie soba ! :**

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytając tego posta uśmiecham się na myśl o tym co w moim życiu wydarzyło się 8 m-cy temu:) teraz dopiero naprawdę poznasz co znaczy szczęście:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. dzięki kochane:)
    ale szczęście, mówię wam:))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  9. SUPER! Spokojnych nocy życzę!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. popłakałam się! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaki On cudowny!!! Olga taki skarb! Jeszcze raz gratuluję!!! Swoją drogą podobny do Ciebie;)
    No to Kochana czas na najważniejszą rolę życia, rolę matki:) Absolutnie jesteś na nią gotowa! Tatuś jaki zadowolony, chyba jest w siódmym niebie:) Opuchlizna już Brunelkowi zeszła, bo zupełnie nie podobny do swojego pierwszego zdjęcia:)
    Jak znajdziesz chwilkę, wszystko ogarniesz to napisz do nas :))))) Czekamy! Buziaki dla Brunelka od blogowych cioteczek:) Pozdrowienia!!! Jest cudownie! To widać!!!! SZCZĘŚCIE!!!!
    Aga.

    OdpowiedzUsuń
  12. Olga, jeszcze raz wielkie gratulacje! Koniecznie napisz jak TAM było i czy dalas rade bez zzo. Brunio jest absolutnie uroczy! Jak przeczytałam, że już jest z Wami to się wzruszyłam (ehhh te hormony...). Ale Wam zrobił niespodziankę! Super! My jeszcze w dwupaku, wczoraj na usg wyszło, że Lilka wazy juz 3700 (nie skomentuje tego). Na ktg pisąly sie nawet małe skurcze, więc może juz niedługo. Bardzo ją proszę, żeby powoli się szykowała na ten świat, bo ciężko będzie 4kg malca urodzic... Sciskamy Was mocno!

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, ze jest już jesteście we trójkę, jeszcze raz gratuluje!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaki on malusi w r ekach taty :) Jeszcze raz gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję gorąco i zazdroszczę tych emocji- są nieziemskie, jeszcze pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękny, przecudny i taki kochany :)
    Macie wspaniałego synka. Gratulacje jeszcze raz
    Lena

    OdpowiedzUsuń
  17. Olga!! Zakochałam się w Brunelku, bez kitu! Jest fantastyczny:). Czekam niecierpliwie na więcej zdjęć i oczywiście na jakieś sprawozdanie poporodowe:). Ściskam Was ciepło:):*. Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny! Fajnie, ze juz jesteście we trójkę, a właściwie we czwórkę:-) kochana, jak juz odpoczniesz i będziesz w stanie napisać tego dluuuuuuugiego i czekanego przeze mnie posta o porodzie to wspomnij tez prosze o tym, jak reaguje kocurek na nowego mieszkańca:-) mam dwie kotki:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratulacje :)) Absolutnie śliczne maleństwo :))

    OdpowiedzUsuń
  20. No to się zaczęło :) Życie to rollercoster, a z dziećmi ma podwójne przyspieszenie i daje podwójną radość :))
    G R A T U L A C J E!

    OdpowiedzUsuń
  21. Gratulacje. Jest przepiekny - i to mówię, ja, osoba, która twierdzi, że wzystkie noworodki są podobne do siebie i niezbyt urodziwe ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam :) piękny Brunio do Białej Kiełbaski podobny
    kochane , maleństwo :) Olgo gratuluje Wam
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciocia Anion patrzy i nie wierzy! Serio... zatkało mnie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratulacje, fajnie że już jesteście w domu - Brunio jest przesłodki - czekam z niecierpliwością na relacje ze szpitala - Ania

    OdpowiedzUsuń
  25. Teraz zacznie Wam się życie:)))) Czekamy na Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratuluję :)
    Ah ja też już bym chciała by moja córeczka przyszła na świat :)

    http://stylishmammy.blogspot.ie/

    OdpowiedzUsuń
  27. cudowny mały okruszek, oj wzięłabym takiego cudka i bym miała, takiego cudnego gotowego :)wiem wiem dlatego nie zostanę zaproszona buziaki

    OdpowiedzUsuń
  28. Czekam na wieści kochana Olgo z rodzinką :)
    zmieniliście mój plan dnia , zawsze zaczynałam od sprawdzenia poczty internetowej
    a teraz od razu siup do ... Brunia i czytam ze łzami w oczach co sie u Was dzieje
    całuski dla '' mojego '' dzidziusia i oczywiście dla Was
    Ela :))))))))))))D :D ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. synek prześliczny i ważne, że zdrowy , tata i mama szczęśliwi GRATULACJE
    Ja czekam na mojego potomka, który mimo 40 tc nie garnie się na ten świat.
    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  30. Jenyyy, co jakiś czas zaglądam i patrzę sobie na Wasze szczęście. Ja już chcę Lilkę!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. GRATULACJE!!! :)
    K.

    OdpowiedzUsuń
  32. Mnie się wydaje, że to trochę lekka przesada z tymi szczegółowymi relacjami, nie wspomnę już o zamieszczaniu zdjęcia dziecka kilka minut po porodzie. Czy ludzie w XXI wieku, są aż tak wielkimi ekshibicjonistami, czy są aż tak uzależnieni od Internetu? Gdzie jest miejsce na intymność i szczęście, które dzieli się tylko i wyłącznie z najbliższą rodziną? Przypomina mi to trochę zamieszanie zdjęć na naszej klasie na tle nowego samochodu lub tunezyjskiego hotelu 3*...
    Rodząc córę niecałe 3 miesiące temu, ostatnia rzeczą o której myślałam, było zdawanie relacji i umieszczanie zdjęć na fejsie.

    Olga, na Twój blog zaglądałam i pewnie nie raz jeszcze zawitam. Bardzo podoba mi się Twój styl, a i gust jeśli chodzi o wystrój wnętrz mamy podobny :) Ja w swoim wymarzonym starym domu (przerobionym ze stajni) mieszkam od niecałego tygodnia :) :)

    Tak, czy inaczej pozdrawiam Cie serdecznie i cieszę się, ze Twój syn szczęśliwie przyszedł na świat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwolę sobie odpowiedzieć, bo to ja "relacjonowałam" poród swojej siostry:) Wywołałaś ważne tematy - nie tylko prywatności w Internecie, ale i roli internetu, a nawet rodziny w - jak to określasz - "XXI wieku". Niestety to temat-rzeka, nie da się w komentarzu ustosunkować do tego. Dlatego krótko - osobiście zawsze uciekam od łatwych wniosków co do etiologii pewnych społecznych zjawisk. Te znane i trochę już wytarte słowa o "uzależnieniu od internetu", "ekshibicjonizmie w sieci" brzmią mi jak sprzed dekady, gdy internauta (zwłaszcza w doniesieniach mediów) to był taki dziwoląg, co to poznaje ludzi przez Internet!;) Myślę, że Internet od dawna już jest po prostu miejscem, gdzie m.in. ludzie się spotykają, szukają znajomych, ludzi, których łączy wspólne hobby, problemy czy etap życia (np. macierzyństwo). Te sieci znajomych funkcjonują trochę jak duża rodzina. Nierzadko zresztą więzi nawiązne w ten sposób są mocniejsze niż te łączące nas z naszymi prawdziwymi rodzinami. Blogi ciążowe i - nazwijmy je - dzieciowe chyba właśnie pełnią taką funkcję. Przyszłe i młode matki mają platformę, gdzie mogą się spotkać, pogadać ze sobą, ponarzekać, podzielić radościami, ale i problemami. Stąd też na takich blogach relacje z porodów, zdjęcia noworodków, zwierzenia z trudnych momentów macierzyństwa itp.,itd. Nie wiem, czy to ekshibicjonizm, czy może zwykła ludzka potrzeba, żeby z "bliskimi" osobami podzielić się czymś, co jest dla nas ważne. Może i to, i to. Może ja chciałam się podzielić swoją radością z narodzin siostrzeńca z tego samego powodu, co Ty informacją, że niecały tydzień temu przeniosłaś się do swojego wymarzonego domu?:) Generalnie - choć staram się nie generalizować - rzeczywistość i ludzie są nieco bardziej skomplikowani niż się zwykle wydaje wydającym ostre i radykalne sądy o innych;)
      Pozdrawiam, Monika.
      PS. Na tym blogu czas biegnie po londyńsku, stąd wrażenie, że posty opublikowane były zaraz po porodzie. A co do siostry i porodu, to gwarantuję, że ostatnie o czym wtedy myślała, to blog. Tak czy inaczej, pozdrawiam serdecznie i cieszę się, że Twoje marzenie o domu się spełniło:) Na fb mnie nie ma, ale i tak jak już, to wolałabym czytać tam relacje z porodu (bo to cud, było nie było) niż informację "właśnie piję kawę", "wow, ja też piję kawę", to pospijajmy sobie z dzióbków;).

      Usuń
  33. PrZeCuDoWnY! JEst Śliczny! Gratuluje :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Cudny Krasnal :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Fajny maluszek :)
    doczekamy sie więcej ? :))
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  36. Jaki śliczny! a jaki malusi i kochany!!!! :))) Dość niedawno (jakiś miesiąc temu) urodziła koleżanka cioci, 'małą' Maję ale w porówaniu do Brunelka jest gigantem :)

    OdpowiedzUsuń
  37. dzięki Wam dziewczyny- zgadzamy się w 100% - nasz syn jest boski!:)

    OdpowiedzUsuń