niedziela, 9 września 2012

                                            37 TYDZIEŃ CIĄŻY



37 TYDZIEŃ CIĄŻY: 
Byliśmy u naszej ginekolog. Twierdzi, że we wrześniu na pewno nie urodzę. Pytam: jak to możliwe,
skoro czuję się jakby to miało nastąpić ZARAZ?!
Synuś zrobił się tak ciężki, że zaraz pewnie sam wypadnie, bo grawitacja zrobi swoje. 
A poważnie - poród przewidziany na październik, bo szyjka w ogóle nie gotowa. Nie gotowa?
Toć przecież czytamy, edukujemy się, rozmawiamy, przeprowadzamy wywiady środowiskowe, wszystko posprzątane (prawie), poukładane, Brunio naciska na nią swoją masą, a ona nie gotowa?!
Inaczej nad nią popracujemy -  aż zmięknie skubana we wrześniu. Dowiedziałam się od An., że jest  sposób - olej z wiesiołka. Miałyście do czynienia? Zadziałało u Was?
A co poza tym?
Świetnie. Ojciec mojego dziecka, a mój mąż zabrał mnie dziś na super spacer i przepyszny obiad :)
Przy okazji wydało się, że wcale nie rzucił palenia, jak obiecał w sierpniu :( 
Nie mam już siły na jego nałóg!
Że rzuci  to wiem na pewno, chcę tylko, żeby  stało się to na tyle szybko, by nie myślał już o fajce przy przewijaniu malucha:(





A co z dobrych wieści? W końcu sprawy ruszyły,  poczyniliśmy pierwsze kroki w stronę 
budowy naszego domu! A oto mój bohater na tle naszego miejsca na ziemi:





Kilka słów dla mojego męża : Misiu rzucaj to g*wno! Trzymamy kciuki i kciuczki!
                                                                                                                                   




44 komentarze:

  1. Ja też swojego już błagam by rzucił te cholerne papierosy ;/
    Widzę, że ty też w 37 tygodniu :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:

    http://martinablachnia.net76.net/

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna działka.. Co do nałogu, go uwierz mi, cieżko jest. Musiałby zajść w ciaze :-) tylko to na mnie podzialalo. Nie ukrywam, ze teraz od czasu do czasu tez mi sie marzy. To okropne cholerstwo. Niezłe sie ukrywał, skoro nic nie wyczulaś. Wygladasz bosko.. Masz swój ulubiony sh czy odwiedzają rożne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od sh jestem uzależniona, wejdę do każdego, który się przydarzy po drodze!:)
      no ukrywał się, ale coś mi śmierdziało od kilku dni!
      On się truje i jeszcze ja jemu potruję!
      Buziaki:)

      Usuń
  3. Piękny kawał ziemi :))) również jesteśmy w posiadaniu pewnego skrawka :))) już niebawem tzn na wiosne ruszamy z akcja "budowa" :)
    A jeśli chodzi o post poprzedni z jesienno zimowymi czapami dla malego polecam babyproject.eu :) do mnie juz leci wiatrolapka :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też na wiosnę postawimy pierwsze kroki w budowie, ale już pracujemy nad pozwoleniami, prądami, wodami i co tam jeszcze trzeba!
      Pozdrawiamy!

      Usuń
  4. Och! wielki minus dla przyszłego tatusia! Swoją drogą podziwiam, że sama nie lubisz fajek a jesteś z kimś kto pali. Ja nienawidzę fajek i gdyby mój mąż palił kiedy go poznałam to nie wiem czy w ogóle by coś zaiskrzyło.. Na moje szczęście mój mąż też tak jak ja fajek nienawidzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;/ tak to jest z tym moim miśkiem.
      rok pali, rok nie pali.
      eh, brak słów. teraz nie ma wyjścia musi rzucić!

      Usuń
  5. No nareszcie coś:))) My też trzymamy kciuki, niech rzuci to cholerstwo! Może jak synek się pojawi na świecie będzie mu łatwiej:) Kurcze skubany dobrze się ukrywał:)
    Piękna działka, ile arów? Masz jakiś swój wymarzony projekt? My jesteśmy już od paru lat na etapie jedynie "posiadania działki"...marzę żeby to się wreszcie ruszyło:(

    Aaaale brzusio duży (albo mi się wydaje albo coraz niżej go masz), kochana nie martw się Brunio dobrze wie kiedy się pojawić na świcie. Pewnie weźmie Cie w najmniej oczekiwanym momencie! Zaufaj mi:) Wszystko będzie dobrze. Cierpliwości.
    Pozdrowienia,
    Aga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;)
      no nie ma wyjścia, bo ja mu zatruje życie!
      Stara się, żeby rzucić przed porodem, żeby nie skupiać się na nałogu,a tylko na naszym bobasie:)
      ukrywał się skubany pierwszorzędnie!;/
      nad projektem myślimy ciągle intensywnie! Mamy dwa bieguny stylowe - nowoczesny albo prowansalski. Oba dopuszczamy:) a ziemia ma 2000 m2.
      ruszamy pełną para na wiosnę!
      I Wam życzymy powodzenia w podjęciu tej życiowej, budowlanej decyzji!:)
      Faktycznie, Brunio ciut niżej- też nam się tak wydaje:)
      Dziękujemy i ściskamy!:)))

      Usuń
  6. No proszę, jacyś w dwójkę ludzcy bardziej jesteście przez ten nałóg ;))
    A serio - to nie wiem jak to jest z paleniem i rzucaniem, ale domyślam się, że bardzo ciężko skoro ja porzucić słodyczy nie umiem :((
    Nie wiem też jak to się robi, że chwilę przed porodem wygląda się tak obłędnie....:))
    Trzymam kciuki za Wasze pragnienia i postanowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzcy i śmierdzący;/
      Nie żartuj, czuję się jak godzilla - a jak się porządnie nie ustawię do aparatu, to podobnie wyglądam;)))
      O tak trzymaj kciuki, bo bez wsparcia będzie ciężko!:)

      Usuń
  7. Pięknie wyglądasz! Jakiś brzusio mniejszy?! Mój D. rzucił 10 miesięcy temu... Dodam, że palił 20 lat. Jest moim największym bohaterem! Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze nie wiem czy mniejszy, może jakoś tak "opadł" ?
      Brunio jest coraz dziwniej ułożony, zaczyna bywać boleśnie!
      Mój misiek pali od lat, ale robi sobie przerwy, jakoś nie idzie jemu rzucanie na dobre:(
      Teraz ma naprawdę powód, żeby rzucić na dobre...
      Pozdrawiamy:)

      Usuń
  8. Hej, czytam Twojego bloga już od dawna i jestem na bieżąco ;)
    wciągnął mnie Twój blog i uwielbiam go czytać, poza tym bardzo podoba mi się Wasz domek, wystrój i wszystko :)
    Czekam z niecierpliwością na małego Brunolka ;) na pewno będzie śliczny, w końcu ma uroczych rodziców :)
    mam małe pytanie, skąd bierzesz takie ładne czcionki?
    Pozdrowienia z Wielopolski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, dzięki:)
      Zapraszamy koniecznie!
      Czcionki wyszperane z najróżniejszych stron z netu :) Jutro namierzę jakąś i podam:)
      Pozdrawiamy:)

      Usuń
  9. Piękna ziemia! Też mi się kiedyś marzy domek ... :)
    Jak to mówią, kobieta ma 3 fazy ciąży, 1- chce zeby było widać bylo brzuszek, 2- chce poczuc ruchy, 3- chce juz urodzic!!!! ja tez tak miałam :)
    Będzie dobrze! Trzymam kciuki :)
    Świetnie wyglądasz w ciązy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, zgadza się co do faz!
      Dzięki:)
      Pozdrawiamy serdecznie!

      Usuń
  10. Kochana moj mąz obiecał ze rzuci palenie jak urodzi sie dziecko,Oliwierek ma prawie 4 miesiac,a mężuś nadal pali,jaki moral z tego..? nie wierzyc facetom:)
    Dom pieknie bedzie sie prezentowac na tej działce ;)
    wygladasz pieknie ;)ja byłam pod koniec juz spuchnieta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ty, nie załamuj mnie!
      A ile pali dziennie?
      Ja też jestem spuchnięta!!!!
      Pozdrawiamy:)

      Usuń
  11. Olga gacie wyrzuć głęęęęęęęęęboko
    męża nie stresuj z tymi fajkami , to dla ludzi ...
    Wpisy rób częściej i to by było na tyle
    powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gatek nie schowam, bo sę mega wygodne!
      A z wpisami, to się postaram:)

      Usuń
  12. Też trzymamy kciuki.

    Wyglądasz przepięknie.

    Co do szyjki, to rzeczywiście można masować samemu z oliwą- ja tego nie robiłam, ale położna na pewno wie jak.
    Do tego jest coś takiego jak masaż szyjki, robi to ginekolog lub położna- boli jak sk*^%# przepraszam za słowo ale daje MEGA EFEKTY, max na następny dzień się rodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się zgadać z położną w takim razie, ale z tym masażem, to może sobie jednak odpuszczę:)
      A ty rodziłaś w terminie?
      Pzdr:)

      Usuń
  13. Proszę o kiełbaskę - tęsknię za nim(ą)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy kiełbaski się obija i nic mi nie przysyła;/
      sama już nie pamiętam jak wygląda:(

      Usuń
  14. Z prawej jakieś drzewo z malowniczo zwieszonymi gałęziami, które daje cień i ma nieodparty urok. Głosuję za opcją prowansalską, żeby romantyczny dom pasował do romantycznego drzewa. Plus niezłe spodnie. Widzę, że Tobie też się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam takie spodnie, bez względu jak wyglądam:)
      Romantyczne drzewo niestety będzie musiało iść pod nóż, bo grozi zawaleniem:(
      Smutno nam z tego powodu, bo spędziliśmy pod nim cudowne chwile:(
      Pozdrawiamy!

      Usuń
    2. O nie, czyli koniec z romantyzmem.
      Ale w sumie to dobrze, bo będziesz miała więcej "i okolicy" bez tego złowieszczego drzewa, "less is more" jak to mówili zwolennicy nowoczesnej architektury.

      Za to kultowe "harem pants" są całkiem romantyczne moim zdaniem.

      Usuń
  15. Hihihi Olga my- beznałogowcy chyba nie do końca zdajemy sobie sprawę jak to jest rzucić fajki;)

    Mój J. palił wiele lat, wiele papierosów dziennie... Rok temu jednego dnia postanowił (ponownie)
    spróbować rzucić. Udało się. Przez ten czas spalił chyba 5 papierosów. Trzyma się. Ale wiesz co jest najgorsze?- to, że jak tylko poczuje gdzieś jakiś lepszy dymek, błyskawicznie wraca ochota na zapalenie:(
    Mam też kolegę, któremu udało się przy pomocy elektronicznego papierosa..
    Ilu palaczy, tyle metod rzucania. Trzymam kciuki za Twojego męża!

    A Ty jak zwykle wyglądasz tak promiennie! Mam nadzieję, że uda się urodzić jeszcze we wrześniu:)
    Trzymaj się i bądź twarda:)

    d.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję twojemu facetowi samozaparcia!
      Mam nadzieję, że mojemu też pogratuluję!
      Dzięki i pozdrawiamy!

      Usuń
  16. ja też już wyczekuje porodu.. marze o nim jak o niczym innym! tym bardziej ze od 37tyg szyjka byla tak skrócona i gotowa, że mogło to się stać w każdej chwili.. i tak wyczekujemy tej chwili... dzis mija mi termin i mam wrażenie, że nigdy nie urodzę :) łatwo powiedzieć "cierpliwości" ale cóż... w końcu musi się to stać! :)
    `powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa TRZYMAM WIĘC KCIUKI!
      Powodzenia, dasz radę, a poród będzie błyskawiczny i bezbolesny!
      Pozdrawiamy i ściskamy!:)

      Usuń
  17. Wyglądasz przepięknie, kwintesencja kobiecości:). Muszę się przyznac, że zazdroszczę Ci tego, że już niedługo będziesz tulic to małe ciałko w ramionach. W każdym razie jest już bliżej niz dalej. Mi pozostało jeszcze około 5 tygodni i z każdym dniem robię się coraz bardziej niecierpliwa:) Chciałabym by było już PO, i w trybie pilnym MUSZĘ odzyskac sprawnośc fizyczną (tj. chodzic z wdziękiem i bez bólu, a nie udawac Panią Pingwinową:)) Działka jest wprost niesamowita! Oczyma wyobraźni już widzę na niej domek i.....upsss w ten obrazek przez przypadek wprowadziłam moją rodzinkę:) Wybacz! Pozdrawiam serdecznie, K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;)
      Witamy i życzymy wytrwałości!
      5 tygodni to już też niewiele!:)
      Pozdrawiamy:)

      Usuń
  18. prześliczny brzusio:)ach, jak ja tęsknię za takim:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na koncowce nikt juz nie ma sil. Mam 35 tydzien i termin na 20 pazdziernika. w drugiej ciazy probowalam wszystkigo, tampony z olejkiem z gozdzikow, mango, hebatki z lisci malin, akupunktury i tak przenosilam. Dzieciaczek sam wiem kiedy ma wyjsc...choc moze mu troche pomoglismy :) A co do szyjki to bym sie nie martwila. nigdy nie mialam skroconej i rozwarcie jak juz bylam w szpitalu max na 1,5 cm. a w konsekwencji porod trwal godzine w tym 10 min. party. Cierpliwosci...nie jestes sama z tym cudownym balastem. Na poczatku bedzie Ci go brakowalo. On teraz jest tylko twoj:) Korzystaj z tego... Do gory nogi i duzzzzzzo spi!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój mąż na razie nie pali od połowy sierpnia, nasza córeczka ma przyjść na świat w połowie listopada i to go zmotywowało, mam cichą nadzieję , że wytrwa w swoim postanowieniu. Wiem, że nie jest łatwo, ale życzę Twojemu mężowi powodzenia w zerwaniu z tym wstrętnym nałogiem. Pzdr, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, gratuluję Wam wytrwałości, oby to trwało!
      U nas: Misiek nie pali już 2 dni, ale jest wściekły...;)

      Usuń
  21. Olga !!!!! Wracaj szybko i daj kiełbaskę
    plissssssssssss
    Izabella

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobra, nadrabiam!
      a o kiełbaskę błagam jego mamę i nic....

      Usuń
  22. Super Blog!!
    Jestem świeżo upieczoną mamą i mogę podzielić się swoim doświadczeniem i opinią na temat twardosci i dlugosci szyjki(SZYI:)) Gdy poszłam do ginekologa dzień po wyznaczonym terminie porodu z daty OM okazało się ze szyja jak to stwierdził doktor jest wciaz dluga i twarda i kompletnie nie gotowa do porodu(plus minimalne rozwarcie), dzień po byłam juz w szpitalu i dostałam pierwszy zastrzyk. Zaczeła się procedura zwana wywoływaniem porodu. Zastrzyków było trzy, trzy dni po kolei i nic !Dzien przerwy - kroplówka z oksytocyna i tez nic:((na ktg pisały sie skurcze ale nieregularne które ustały) Byłam oporna:) Nie ruszało mnie. Dwa dni pozniej założono mi cewnik Foleya -miał zdziałać cuda i też nicc!!Byłam juz bliska łez bo tak kursowałam z oddziału na porodówke przy czym z powrotem wracałam na oddział. W międzyczasie zaprzyjazniłam sie z połoznymi-kochane kobietki :)i one wrecz odradzały sposoby typu chodzenie po schodach i masaze, poniewaz jak nie masz rozwarcia i wciaz dlug szyjke i tak nie urodzisz a moze to wywolac tylko skurcze:( Ordynator pytal sie wrecz czy mam dobrze obliczony termin ale żadnymi faktami nie dało sie go podważyc. Nastepnie dzien przed dniem calodobowego dyzuru mojego lekarza podczs obchodu ordynator skierował mnie na badanie i powiedzial ,że bedzie trzeba podjac jeszcze jedna probe z kroplowka a jesli to nie porzyniesie skutku rozwiazac ciaze poprzez ciecie. Moj lekarz powiedzial,ze na pewno z nim urodzę. Poszłam na badanie i wieczorkiem jak dzwoniłam do wszystkich z informacja o cesarce podczas odwiedzin bratowej odeszły mi wody. Był to 13dzień po wyznaczonym terminie z terminu om a 10 z pierwszego badania Usg. Urodziłam naturalnie Dzidzia wazyła w chwili narodzin 3940:) Tak wiec Dzidziuś wie najlepiej kiedy ma wyjsc i na pewno samo to wszystko się zrobi w swoim czasie:)) Wszyscy mnie uspakajali ze prawdiłowo rozwiazana ciaza to m 38 a 42 i określa tez to urodzenie w terminie(2tyg plus lub minus) Badz spokojna Dzidziuśiowi jest dobrze tam brzuszku u Ciebie a jak uzna że czas na wyjscie na pewno daznać:)
    Swoją droga ja przez cała ciaże chodziłąm na dllugie spacery czesto dwa razy dziennie z moim psami, pracowałam do konca 5 msc -nie oszczedzałam sie , dzien przed terminem podnosiłam z mezem meble i mnie to nie pomogło. Też miałam wrazeniue ze brzuch mi sie obniza i czułam totalne obciazenie na dole. Dodam jeszcze,ze poród nie był taki straszny -jest do przezycia!!

    Zycze wszystkiego dobrego i pogody ducha!!!

    Funpic:)

    OdpowiedzUsuń
  23. GRATULUJĘ WSZYSTKIM I WITAMY NA ŚWIECIE:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluję wszystkim i witam na świecie:)

    OdpowiedzUsuń