sobota, 15 września 2012

                                           38 TYDZIEŃ CIĄŻY



To już 38 tydzień ciąży.
Jest gorzej niż mogłam sobie wyobrazić tydzień temu. Boli mnie krzyż - do tego stopnia, że praktycznie ciągle leżę. Już nie wiem czy to rwa kulszowa czy brunelowy ciężar, ale chodzić się nie da.
Mimo wszystko wyczołgałam się na cotygodniową sesję brzuchową, zwłaszcza, że dotarły do mnie Huntery! Teraz może padać ile chce, będziemy z Bruniem tańcować w deszczu!





Co poza tym? Nieszczęscie:(
Wczoraj podczas szczepienia przeciw wściekliźnie wyrwał się właścicielowi owczarek i pogryzł 
mojego mysza kochanego:( 
Pies go przewrócił , poszarpał piękną rękę i cudną nogę. Na chirurgii go pozlepiali i pozszywali, 
ale ból został :(
Do tego ja zaczęłam panikować jak go zobaczyłam po wszystkim i myślałam, że urodzę z tych 
nerwów:(
Pieprz**e ryzyko zawodowe:(
Liczymy też na to, że nasz synek przeczeka w brzuchowie jeszcze kilka dni, żeby tacie 
rana się zagoiła i mógł go swobodnie kąpać!

Jesień zawitała na naszym stryszku, więc rozpoczynamy sezon kominkowy!
A oto mój pozlepiany twardziel zbierający drewno na opał :)
Kocham Cię myszo:*



A co teraz....




                                                                                           

36 komentarzy:

  1. hej. wspolczuje mezowi.

    ja zaczynam 36 tydz i tez mi ciezko :(

    powiedz prosze gdzie zamawialas huntersy. przez neta? przymierzalam sie do nich w zeszlym sezonie i jakos nie kupilam. na internecie sa duzo tansze. w sklepach powyzej 400.
    tylko jaki rozmiar wybrac. w obecnych stanie nie mam szans na harcowanie po sklepach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzie kupiła te gumofilce?:D bidula z męża glaskamy po głowie;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. siema, dzięki:)
      a no tu:
      http://allegro.pl/wf-hunter-kalosze-czerwone-matowe-sale-39-i2600592715.html

      Usuń
  3. :) dziękujemy:)

    a huntersy zamawiałam na allegro, cena ciut niższa niż w sklepach, czas oczekiwania ok 10, ale warto!
    co do rozmiaru, ja noszę r. 38. Ale w ciąży ponoć stopa się trochę powiększa- więc nie ryzykowałam i zamówiłam 39, zresztą jesienią noszę czasem grubą skarpetę, więc "zaplanowałam" ciut luzu- rozmiar trafiony!:)
    a zamawiałm u tego sprzedawcy, polecam:
    http://allegro.pl/wf-hunter-kalosze-czerwone-matowe-sale-39-i2600592715.html

    OdpowiedzUsuń
  4. dziekuje za odpowiedz :)
    ja tez normalnie nosze 38 - teraz w ciazy nie mam pojecia, ale w zadnych butach mi nie jest ciasno, choc stopy troche popuchniete. chyba tez zdecyduje sie na 39
    buzka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Współczuję Mężowi i Tobie przy okazji, bo pewnie cierpisz razem z Nim;/ Jeżeli chodzi o krzyż to mam to samo, nie wiem właściwie czy to rwa czy ciężar brzucha, ale jak mnie czasem złapie po prawej stronie krzyż to leżę i ledwo się ruszyć mogę, chyba takie uroki ciąży;-( Mnie trochę nospa pomaga. Pozdrawiamy z jesiennego Poznania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękujemy:)
      Mnie boli cały czas, przypuszczam, ze to jednak ciężar, bo przy rwie nie można w ogóle ruszyć nogami, więc można powiedzieć, że mam szczęście:)
      A poza tym jak się czujesz, ile przytyłaś od początku?
      Pozdrawiamy również:)

      Usuń
    2. Poza tym gra, tylko jak już się kładę wieczorem to czuję się taka ciężka, że nie mogę się już ponownie podnieść i przedwczoraj z tej niemocy poszły łzy;-(( No, ale czego się nie robi dla Maluszka, wszystyko przetrwamy;-) Przytyłam jakieś 12, 13 kg, zależy od dnia;-)) A jak u Ciebie z kg?

      Usuń
  6. Współczuję pogryzienia:/ Mąż weterynarzem jest?:) To ryzyko jest spore.Gdy byłam z moim psiurkiem na kastrowaniu, w trakcie zabiegu niestety się przebudził,wyobraź sobie co się działo na stole....
    Wyglądasz cudownie w tym trenczu i gumiaczkach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, taka robota:(
      najgorzej bywa z wizytami na wsiach- ludzie tam różnie traktują swoje zwierzęta, przez co bywają bardzo agresywne:(
      dziękujemy:) i pozdrawiamy!

      Usuń
  7. Huntery świetne! Plus, że matowe:) Ty jak zwykle cudna:) A na te bóle, to pomaga tylko świadomość, że już bardzo blisko! Dasz radę! Mi się dziś śniło, że podczas snu odeszły mi wody... Aż się obudziłam i sparawdzałam:) Hehe. Szkoda Miśka! Pozdrówki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi się podobają!
      szczerze mówiąc średnio ta świadomość pomaga, zwłaszcza, że wróżą mi poród na październik;/
      A brzuszek Ci się już może obniżył?
      Ja póki co nie miewam takich snów, mam wrażenia zresztą jakbym wcale nie spała, ale Misiek mówi, że chrapię -więc coś tam przesypiam;/
      Całusy;)

      Usuń
    2. nie wiem czy mi się obniżył... Nie dam rady złączyć kolan jak siedzę, więc może i jest niżej...
      Olga, spoko 30 września jest pełnia i podobno Dzieciaczki bardzo lubią się wtedy rodzić! Już bliziutko! Odpoczywaj!

      Usuń
    3. co ty:) więc 30 rodzimy:)))
      ale jazda:)))

      Usuń
  8. Cudnie wyglądasz! Brzuszek już taki duży:) Oj jeszcze troszeczkę i zobaczymy Brunelka:))) Musisz być dzielna, jeszcze troszkę, a nuż się Brunelek zacznie szybciej pchać na ten świat:) Życzę Ci tego, oby było szybko i jak najmniej boleśnie:)
    Świetne kalosze, ten kolor...mh po prostu cudeńko:)
    ..ach i czekamy z niecierpliwością na obiecany kącik Brunelka :)
    Pozdrawiam, trzymaj się! Aga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, duży i ciężki!:)
      Pamiętam o obietnicy- brunelowy kąt ujrzy światło wirtualne:)
      niech tylko mama uzyska efekt końcowy:)
      Pozdrawiamy i ślemy całusy:)

      Usuń
  9. Ślicznie wygladasz.. Mi jest cieżko a co dopiero Tobie. Dziś założyłam baleriny i to był najgorszy pomysł od poczatku ciazy. Ledwo chodziłam i mam odciski :-( Z hunterow będziesz zadowolona. Ja juz 3 sezon ścigać i tez brałam rozmiar większe. Przedostatnia zimę w nich przelatalam plus skarpety hunter i było idealnie.. Teraz mogę nie zmieścić sie ze skarpetą.. Zobaczymy.. Pozdrowienia dla męża..
    Buziaki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślałm o tych skarpetach- no to teraz mnie przekonałaś do ich zakupu!
      a jaki masz kolor? :)
      no ja też wcześniej miałam takie pomysły- żeby w balerinkach spacerować...masakra:)
      Pozdrawiamy:)

      Usuń
    2. Brałam czarne.. Skarpety tez wzięłam czarne całe z polaru oraz Polarowe w szarym misiem..:-)

      Usuń
  10. kochana ,jeszcze trochę i urodzisz ;)
    tez mialam takie bóle krzyżowe i coś jak rwa kulszowa,nawet do tej pory mi pozostało, czasie boli dużo sie przy małym schylam, tyłek daje czasem popalić, mam nadzieje ze Tobie szybciutko przejdzie :);)
    a Twojemu kochanemu zycze szybkiego powrotku do zdrowia,a ja juz nie moge sie doczekaz az wrzucisz zdjecia synka jak sie juz urodzi:)))buziaki pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy!
      Trochę mnie załamałaś z tymi bólami:( Nie chciałabym tego odczuwać po porodzie, nieprzyjemne to i dokuczliwe;/
      Pozdrawiamy:)

      Usuń
  11. Buty sliczne:))
    U mnie tez 38/39 tydzien i w pełni rozumiem, co to ból na tym etapie ciązy... U nas tez nic nie zapowiada porodu, ale za 6 dni mamy cc, wiec licze, ze w koncu zaczne jakos chodzic (albo i nie, jak to po cesarce...)
    Fajnie, ze Twój mąż jest weterynarzem:) Zawsze uwazałam, ze weterynarze to super ludzie, muszą bardzo kochac zwierzęta:) Zdrowia obojgu zycze :)
    dagmara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam:)
      A cc na życzenie czy coś nie tak po prostu?
      Pozdrawiamy:)

      Usuń
  12. Końcówki bywają ciężkie...ale śmignieee:D
    Kurdele, no chyba z twarzy kojarzę;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa, teraz to właśnie mi się dłuuuuzy!
      Pozdrawiamy:)
      p.s. kiedy ten sklep otworzycie, bo czapę chcę!

      Usuń
  13. Cała ciąża jakoś leci, ale końcówka dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuży się :) Już za chwilę czeka Was Nagroda...... :DD
    Bólom krzyżowym i innym mówimy stanowcze sio, mężowi gratulujemy przeżycia ataku bestii (a to tak bez kagańca się robi?), Brunelkowi życzymy szybkiego ,i w miarę możności bezbolesnego dla Mamy, przyjścia na świat :)

    P.S kolorek huntersów to jest to :)

    OdpowiedzUsuń
  14. :) w piątek zamówiłam Huntery na Asos ;P tylko kurczaczek połysk z seledynową podeszwą... nie wiem czy dobry wybór :( pewnie będą się rysowały.
    Wyglądasz jak zwykle świetnie... szkoda tylko, że dolegliwości ciążowe doskwierają... ja właściwie nie czuję się jak w ciąży, gdyby nie brzuch... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę napisz gdzie kupiłaś Constance -Huntery , właśnie marzę o takich

      Usuń
    2. ja też czułam się cudownie w ciąży, do czasu:(
      idziemy podobnym tropem gadżetowo - ubraniowym :)
      Pzdr!

      Usuń
    3. Huntery na asos.com
      są akurat wszystkie rozmiarki... podeszwa fluo pink bądź fluo green :)

      Usuń
  15. Kalosze to jeden z lepszych przyjaciół kobiety :)
    Całą poprzednią jesień w nich przelatałam :)
    Teraz jeszcze nie mierzyłam, i choć o stopę się nie obawiam (też mam ciut większe ze względu na skarpetę grubszą) to boję się o łydkę czy ją wcisnę (nie mam Hunterów tylko kalosze oficerki i przylegają ciaśniej do łydki). Kolor Twoich Hunterów jest boski :D
    A małżowi współczuję, wyobrażam sobie jak musiałaś się zestresować :( Życz mu szybkiego powrotu do formy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez mam dość szeroką łydkę i się bałam, że będziemy ciężko ściągać i nakładać Huntery, więc się zdecydowałam na coś takiego. Mam je już rok i na maxa jestem zadowolona. http://www.stevemadden.com/Item.aspx?gid=15209 wersja z czerwonym suwakiem.

      Usuń
    2. wypaśne te kalosze!:)
      moje łydki też zrobiły się teraz obszerne:) do tego zakładam podkolanówki, więc kalosze mam obcisłe!:)
      No ale pewnie wrócę do normy za jakiś czas, a to w końcu zakup na dłuższą metę:)

      Usuń
  16. A czy mąż nie powinien założyć kagańca psu , takiego nawet z materiału - zrobił błąd /
    Kalosze fajne chodz nie lubię snobizmu ( przecież nie padało)
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  17. Końcówka ciąży i kalosze .. he .. jakby to znała ,,, FLor urodził się na początku kwietnia tego roku ( przenoszony ;) i kalosze oraz stare wysłużone trampki to były jedyne buty jakie byłam w stanie nosić ... Teraz tylko czekam na jesienne chlapy przyszłego roku ,,, abym mogła także mojemu ( już wtedy dreptającemu )bobasowi takie zakupić ;)

    OdpowiedzUsuń