niedziela, 14 października 2012

                                           BRUNO TELEFONICZNIE

Nadrabiam zaległości przeglądu komórkowego. Zdjęcia sięgają okresu sprzed narodzin 
naszego synalka po dziś dzień. 
p.s. Jeju jak ja go kocham;)





                                                                                                                                 

20 komentarzy:

  1. Kochany, śliczny Pysiulek !
    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne zdjęcia. Bruno prześliczny :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Malusi cudaczek :)))) Śliczniutki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietnie.. Brakuje mi tylko Leona :) miauuuuu..

    OdpowiedzUsuń
  5. Pyzka kochana:))Jak takiego słodziaczka nie kochać???

    OdpowiedzUsuń
  6. SŁODKIEGO MIŁEGO ŻYCIA!!! Zdjęcia śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha, kolejna mama oszalała ! Piękny jest.

    OdpowiedzUsuń
  8. okruszek jest cudowny :)
    na spacery zapraszamy do Nas
    j&m

    OdpowiedzUsuń
  9. nie dziwie sie :)!!malutki jest cudny L.

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczny dzidziolek :* wiem jak to jest mieć takie piękne dziecko;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę miłość!!!! Na trzeciej focie na środku;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie, tam widać zwłąszcza- choć miłość jest ogromna non stop:)))

      Usuń
  12. Już od jakiegoś czasu obserwuję Twojego bloga i bardzo mi się podoba. Spapugowalam już buty na koturnie, ale kupiłam granatowe i może kupię zestaw do pielęgnacji piersi medela. Synek słodki, Ty wyglądasz naprawdę super. Ja narazie jestem przerażona swoją wagą, która wcale nie stanęła... i już nie mogę się doczekać swojej córeczki (39 tc)i mam nadzieję, że wrócę do formy tak szybko jak Ty (+18 kg...)

    Pozdrawiam rodzinkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      wagą się nie przejmuj- ja przytyłam grubo ponad 20, na szczęscie przy karminiu piersią waga leci błyskawicznie w dól- chociaz jest to tereaz ostatnia rzecz, która mnie zajmuje:)
      Cieszę się, że ułatwiam wybór produktów- o to też chodzi w tym wszystkim:)
      Ja też uwielbiam się inspirować:)
      Tobie życzę powodzenia, niebawem czeka Cię takie szczęscie!!!:)
      Całujemy i zapraszamy na stałe;)

      Usuń
  13. CUdne fotki! A mam pytanie, czy Wy spicie razem? Ja sie strasznie przed tym bronilam, a wczoraj sie poddalam i Lila szczesliwa, mama i tata wyspani. Masz jakies wskazowki co do takiej fory spania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej:)
      oczywiście spimy razem! od początku:) nie wyobrazam sobie inaczej, moj bobas uwielbia nasza bliskosc:)
      a przepis? to wielkie wyrko przede wszytskim! chociaz i tak budze sie w obieciach z brunelem :)
      pierwsze 2 nocy bylismy bardzo czujni, zwlaszcza misiek- bal sie ze go zgniecie:) teraz juz nie ma obaw, jakos czujemy jego obecnosc:) a on nasza:))

      Usuń