piątek, 19 października 2012

                                           DZIEŃ JAK CO DZIEŃ



dla Leośka każda okazja dobra, by obniuchać o co "tyle hałasu". ;)

Świeże  mamy też macie tak- jak ja? 
Czyli kompletnie pogubiłyście się w tym, jaki mamy dzień tygodnia, bądź który to dzień miesiąca :))
Ja od miesiąca żyję na innej planecie. Wyznacznikiem czasu stały się teraz dla mnie pory karmienia,
ilość kup i długość spacerów:) Niby dzień jak co dzień, a każdy idealny mimo wszystko:)
A bobas codziennie inny, jeju jak ten czas leci :) Od kupy do kupy zwłaszcza:)))



Akrobacje przy puszczaniu bąków :))

I moje chłopaki, kocham jak nie wiem:)




                                                                                                                            

37 komentarzy:

  1. Cudne te Twoje chłopaki:)

    A co do kotka to nie ładuje się np do łóżeczka? Bardzo się o to u mnie martwię że kotek tak będzie kochał mocno że nie da spokojnie spać memu maleństwu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno dobrze zawczasu powkladac do lozeczka balony,jak taz wskoczy to juz potem bedzie wiedzial,ze nie powinien..

      Usuń
    2. Bruno śpi z nami, więc oczywiście, że się ładował do wyrka! ale kilka "batów" i mu się odechciało:)) za jakiś czas jak syn zyska na odporności, to bedziemy w 4 się wylegiwać:)))

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dobrze dobrze.. Niech tygrysek pilnuje:)

      Usuń
    2. taaa pilnuje:) obwącha i ma gdzieś:)))

      Usuń
  3. ach te akrobacje ;) rozwoliły mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia, piękny Brunio!
    Niesamowite ile szczęścia potrafi dać taki mały człowiek.
    Trudno sobie wyobrazić, że niektórzy świadomie nie chcą mieć dzieci.
    Pozdrawiam i ściskam Was ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podczytuję Was i tak odnośnie karmienia to co ile teraz karmisz i jak długo je Twój Maluszek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej:)
      moj bobas je wile razy dziennie:) karmię na rządanie- ok 1o razy??? a trwa to zazwyczaj od 15 min do nawet 1,5 h:)

      Usuń
  6. Ja od ponad trzech tygodni żyję na planecie Lilka:) Brunio cudny jak zawsze. Rozczulające jest foto z tatą.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Codziennie oglądam fotki i podziwiam :-) cudowny Synuś!
    My jeszcze 4 miesiące czekania na córunie!
    Pozdrawiamy i Wszystkiego Dobrego życzymy!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem czy się nie powtarzam, ale jak na to patrzę - chciałoby się być matką, oj chciało! :)
    K.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam dwa kociaki w domu i trochę się obawiam ich reakcji na nowego domownika...Mam nadzieję, że towarzystwo się wzajemnie zaakceptuje:) Brunio coraz większy...i jest taki stylowy...Pozdrawiam ciepło z Azji

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj tak,zdecydowanie przy I dziecku tak miałam :)
    Kociarnia widzę zainteresowanie pełne,po moich obu to spłynęło he he

    OdpowiedzUsuń
  11. haha :D Bączki są jak najbardziej wskazane, bo wtedy brzusio nie boli. ;)) Mój też uwielbia je puszczać, często też przez sen. ;D
    Chłopaki super (przede wszystkim Ten mniejszy), taki widok zawsze rozbraja! :D
    A Leoś to przebiegły zwierz. ;)) Nasz psiak też nie traci okazji żeby zajrzeć do wózka i obwąchać. ;))

    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  12. Ją już pół roku żyje na innej planecie i wątpię czy wrócę na ziemię;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Widać wszystkie zwierzaki mają tak samo.Nowy zapach więc wąchańsko obowiązkowe. U nas było identycznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Z czasem to sie unormuje, przynajmniej tak mi sie wydaje... chociaz niekoniecznie bo nawet dzis myslalam ze jest czwartek a nie piatek... uhhhh a juz 8 miesiecy passssss

    OdpowiedzUsuń
  15. tak patrzę i Brunio ma chyba twoje usta...
    słodko śpią :)
    ja liczę dni, bo w weekendy mamy męża, więc odliczam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Hahaha, ja mam 3 letniego chłopaka, a dziś patrząc w kalendarz zastanawiałam się, czy jest piątek czy sobota:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. hej:)ale macie fajne życie:)uwielbiam do was zaglądać a mały to czysta mamunia:)ostatnio na jakimś blogu przeczytałam takie zdanie "Na świecie jest tylko jedno najpiękniejsze dziecko, i każda mama je ma" prawda ze fajne strasznie mi sie podoba:):)L.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie zgodzę się nie, każde dziecko jest ładne .Patrząc na ostatnio urodzone dzieci z Blogów co czyta Olga , BRUNIO jest najpiekniejszy !!!
      Ewelina

      Usuń
    2. :) bardzo miłe słowa Ewelina:))))

      Usuń
  19. Piękne to oglądanie Waszego szczęścia i "smakowanie" tej miłości.
    Ja z pierwszych miesięcy po porodzie przypominam sobie dużą depresję i strach o jutro, więc tym bardziej chłonę Twoje pozytywne emocje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ola rób mu codziennie 1 zdjęcia z bliska, najlepiej na tym samym tle - potem zrobisz gifa ze 100 zdjęć i zobaczysz transformację :D
    mup

    OdpowiedzUsuń
  21. http://onelittlehappiness.blogspot.ie/20 października 2012 20:39

    Olga ja dziś wstałam myśląc że jest piątek:/przegapiłam scan bioderek Marcysi:/koleżanka przyjechałabo obiecałam że popozuję jej do zdjęć,które potrzebuje na jutro:/a ja w domu totalny nie ład:/ włosy dwa dni szamponu nie widziały;) bo mała caly czas chce tylko na rekach,wiec biegnac do wc czasem ledwo co na zakrecie wyrabiam;)
    a Bruno nie placze jak baczki sadzi? bo u Nas :( za kazdym razem:/swoją droga juz by mogły minąc,bo Marcysia nawet spac nie bardzo moze:/
    ja i tak jestem pelna podziwu,ze tak czesto posty dodajesz,ja nie mam ani glowy,ani czasu,a Ty jeszczeswietnie wygladasz;)jak Ty to robisz hmmm?:)

    OdpowiedzUsuń
  22. :/
    u mnie też wszystko w biegu! mam kilka minut dla siebie w ciągu dnia, kiedy mój mąż jest w domu.
    wyręcza mnie wtedy i nosi Brnunia, ja wtedy mam czas na blyskawiczny prysznic, ogarniecie mieszkania, snaidnaie. potem maly chwile spi, wiec wrzucam posta:) i tak co dziennie:)
    potem spacer, obiad zazwyczaj szykuje mi maz, bo glownie mam Brunia przy bufecie popoludniami:)))
    eh... co do bąków- to owszem Brunio często placze/krzyczy przy nich i się prezy- ale najczesciej wieczorem:( straszne to jest- a teraz w dodatku ma zatwardzenie, wiec się meczy potwornie.
    polozna poradzila mi dawac jemu codzinnie krople DICOFLOR - to probiotyk dla maluszków, mozna stosowac codzinennie zapobiegawczo, to lagodzi takie stany jak i pozwala łatwo się wybączyć;)
    może spróbuj też:)
    pozdrawiam;)))
    p.s. a co do mojej figury...to dopiero zaczne nad nią pracowac (przy odkurzaniu, prasowaniu i biegu po domu:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://onelittlehappiness.blogspot.ie/22 października 2012 00:38

      co do figury to nim sie obejrzysz,a wrócisz do wagi sprzed ciąży;) choć dla mnie wyglądasz świetnie!
      ja chciałam te 13 kg na plusie zachować,a ważę jeszcze mniej:( 39 kg ! płakać mi się chce,bo nie mam czasu nawet nic zjeść,i obiady też mąż gotuje,ale jak już ten obiad mam to nie chcę mi się jeść bo żąładek skurczony!
      właśnie dziś zadzwoniłam do znajomych i prosiłam by mi ten lek przysłał,bo ja w Polsce nie mieszkam;)i powiedział że właśnie miał mi o nim mówić:)
      tak więc dziękuje mam nadzieje że małej pomoże!bo właśnie śpi a bączki ją tak męczą że ma podkówke na buzi:(

      Usuń
  23. Ja też tak mam, że nie odróżniam dni tygodnia, organizację dnia wyznacza karmienie, przewijanie i spacerowanie. Ostatnio widziałam mamę bliźniąt na spacerze i miała zaplątany dobieraniec. Pogratulowałam jej pociech i miałam ochotę pogratulować też czasu na zrobienie sobie takiej fajnej fryzurki (ja od prawie miesiąca chodzę uczesana "byle jak, kiedy się da"). Czas spanie mojego Jurka wykorzystuje na drobne prace domowe, albo na sen, bo brakuje go w nocy.
    Pozdrawiam i podziwiam sesje z dwóch poprzednich postów, jesteś b. kreatywną osóbką.

    OdpowiedzUsuń
  24. oj tak, szczególnie przy pierwszym dziecku traci się poczucie czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Brunio chyba bardziej do taty podobny ! :)

    OdpowiedzUsuń