wtorek, 11 grudnia 2012

BRUNO U FRYZJERA

Ostrzegam, jakość zdjęć fatalna, abo telefoniczna ;/





Do rzeczy!
Dziś Brunio był pierwszy raz u fryzjera, a właściwie fryzjerki. Nie, spokojnie- nie wzięłam syna, by zrobić mu dredy czy trwałą, ale to ja potrzebowałam obróbki "włoskiej";)
Pewnie sobie myślicie, że "też wydarzenie", no ale dla mnie to mega przeżycie było. Nie tyle, że syn był w salonie fryzjerskim, ale to, że matka zaciągnęła go w mróz, śnieżycę do innego miasta ( dużego, gdzie są dobre salony fryzjerskie- gdzie w ogóle są salony fryzjerskie;)) , kazała wyczekiwać najpierw w aucie (gdy spał), potem w "pachnącym"salonie (gdy się obudził) pełnym ludzi;/ 
No i dla mnie to mega wydarzenie, bo ja jestem raczej z tych co to nie wchodzą z dzieckiem nawet do sklepu, bo boją się zarazy;/ Jak do galerii na zakupy pojechaliśmy to Misiek krążył z Bruniem wokół budynku, a ja z potem na czole biegałam po sklepach....
A tu nagle z potrzeby "zrobienie ze sobą porządku" zaciągnęłam niemowlaczka na pare godzin do salonu, rzecz jasna zaciągnęłam też męża swego, by Brunelka nosił:)
No i spisał się ten mój mały facet na medal! Raz pochlipał mleczka (drugie moje karmienie publiczne:), potem usnął na tatusiu i spał jeszcze dłuuugo potem!
Cieszę się, że zabrałam tę moją męską gromadę ze sobą, bo myślałam by odciągnąć pokarm i zostawić facetów w domu na te pare godzin. Na szczęście moja  siostra "dobra rada";) wybiła mi ten pomysł z głowy :D  Przecież ja bym się chyba myślami zabiła ,co też ten mój bobasek pyszny myśli, ze jego kochanej mamulki nie ma :((( Miałabym wyrzuty sumienia do końca życia! 
Synuś mama będzie Cię brała zawsze i wszędzie ( no dobra prócz szybkich wypadów do tesco po śmietankowe grycany i ciacha belvita!:))
Siostrze obiecałam foterelację z "fryzjerowypadu", no to masz:

w drodze. 
na chomiczych polisiach lśni mustela baby cold cream;)





Salon fryzjerski połączony był z salonem kosmetycznym, więc i ja przeżyłam dziś swoje pierwsze 
SPA-FISH ;D 
Te oto koleżanki Garra Rufa zrobiły mi & Miśkowi manicure ;D meeega uczucie!


A oto nowa matka:


p.s. Brzuchu w chmurach! Kupiłam te (jak widać- lub nie widać;) Wranglery JAX, ale na mnie są obcisłe;D
Może za 6 kilo będzie ten właściwy efekt ;D

                                                                                                  

124 komentarze:

  1. Siema Bruno.
    Niezła lasencja z tej Twojej Mamy :)
    A fryz i wranglery jak ulał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super te wranglery, też kupię!

      Usuń
    2. Olga, ale ja nadal Twego adresu ni mam! Sprawedź czy na dobry adres piszesz do mnie :)

      agnieszkam_s@op.pl

      Usuń
  2. Mowa matka jest zajefajna a teraz proszę mi napisać skąd czapka i rajtki z pingwinkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czapak po Tymku, pewno H&M
      a rajtki to babcia w lidlu kupiła, super bo ocieplane!

      Usuń
    2. a swterek to Lindex, ale z allegro upolowany!

      Usuń
    3. Czapka kupiona w Fartlandii, na metce musi być firma:)

      Usuń
  3. Hej słodki! No mamuske masz jak z obrazka!
    A tych rybek to ja bym sie chyba bała... Choć już nie raz słyszałam ze są coooool!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no rybki meeega ;D ja to piszczałam jak nastolatka;)))

      Usuń
    2. Jak sie wyglada jak nastolatka to i piszczec tez można, a co!

      Usuń
    3. eh szkoda ze nasze miasto 10 lat za murzynami,rybek u nas nie ma,sama chetnie bym sporobowala bo wiele slyszalam:))

      Usuń
  4. Swietnie wygladasz.. :-) Brunio kochany taki grzeczny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. co Ty! to mój misiek się opycha bezczelnie przy mnie!

      Usuń
  6. ulala:D jaka mama piekna!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękujemy i odwzajemniamy Pani komplementy;0

      Usuń
    2. Tylko nie "Pani":D błagam:D!!!!

      Usuń
  7. widac ze mąz tez dba baaardzo, niekazdego mysle by tak wyrwała zona.
    Pysiaczek ma swietna czapke a mama włosy jak z salonu w new york;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no poświęcenie męza jak nic;) PEWNIE BĘDZIE CHCIAŁ COŚ ZA TO!

      Usuń
  8. Ciao Brunio! widze, ze matke do porzadku doprowadziles, mozesz sie z nia teraz na ulicy pokazywac smialo! Jest z kim! :)
    zarcik zarcik, pieknie sie prezentujecie oboje, nawet przed zabiegami upiekszajacymi!
    Olga, a co to dokladnie za hamaczek? (wybacz ignorancje, ja jeszcze nie w tych tematach, ale ma nam sie pojawic bobo u najblizszych niebawem, moze prezent bedziemy miec jak znalazl?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahha, dziekujemy!!
      A HAMACZEK firmy amazonas!;0
      pozdrawiamy!

      Usuń
  9. super wyglądasz po wizycie u fryzjera
    szanowny małżonek wygląda jak święty z aureolą na jednym ze zdjęć
    a Brunonek tak uroczo pyzowaty ma fajny "mozillowy" sweter ;-)
    ja też przezywałam moje publiczne karmienie, ale nie było tragedii, okryłam siebie i małego chustą i luzik a fajna byłaby taka czapa do karmienia--> https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10151172805739503&set=a.142780604502.110801.97844269502&type=1&theater --> taki żart dla ciekawskich gapiów
    sorry za mega-długi link
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha świetny ten czapo-cyc! rewela jak nie wiem:)
      Buziaki, a jak Stasinek? ucałuj szkraba!:*

      Usuń
    2. dzięki za pozdrowienia - mój Jurek ma się dobrze, Staszek to tata Jurka ;-) mój wieczny narzeczony

      Usuń
    3. toć ja wiem, ale Jerzyk na drugie ma chyba Staszek nie?

      Usuń
    4. Jurek ma na drugie Piotr, tata też tak ma na drugie i mój brat, który obchodzi urodziny w ten sam dzień co Jerzyk (23 IX) to Piotr
      uff koneksje rodem z telenoweli ;-)
      dzięki za pamięć może przesłać świeże fotki?

      Usuń
    5. jezusiu to przepraszam, jakaś nierozgarnieta jestem...
      a zdjecia koniecznie!!!!!!!!!!!!!!!buziaki

      Usuń
  10. Mój dzielny siostrzeniec, buziak od ciotki. Teraz go matka powentyluj, żeby te wszystkie farby z niego wyparowały;) A Ty wyglądasz pięknie, jak zawsze - (to już nudne). A to jeszcze rybkom dałaś pojeść?!

    OdpowiedzUsuń
  11. eeee no, Mama na wypasie!!! Te dżiny to nawet obciśnietę super się prezentują;-) Mnie też 5 kg zostało i w cholere nie chcą sobie pójść a do biegania nie mogę się zmobilizować, w te śniegi..brrrrr! No i gratuluję wypadu, niezły trip! No i te pulachy Brunia takie rozkoszne!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej. Uwielbiam Twojego bloga. Codziennie wchodzę z nadzieja na nowy wpis :D Uwielbiam Brunia i duuużo zdjęć :D Tak jak dziś :)

    Stała czytaczka Zuzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. suuuper, my się cieszymy, że mamy taką wierną czytelniczkę!

      Usuń
  13. Olgo drugie zdjęcie Brunia po prostu świetne:)padłam ze śmiechu jaki On jest super fajny:)))
    A jeśli chodzi o Twoje włoski, bardzo ładne pasemka, czy to jest może-ombre?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha:) polasy górą!
      to raczej pasemka, miało być na "sablewską" a wyszło jak zwykle...;)

      Usuń
  14. Pierwsze zdjęcie mnie rozwaliło :) Mamuśka wygląda pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  15. mamy tez te rajtki. i druga wersję kolorystyczną również. są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rajtki suuuper i takei ciepłe! my mamy jeszcze w niedziwadki:)

      Usuń
  16. A Tatuś Wasz to prawdziwy anioł! Nawet aurolę ma:D Brunio słodziaszny jak zwykle! ten sweterek cudny! Zna się chłopak na modzie, w tym sezonie motywy zwierzęce na swetrach rządzą:)I pasuje do fusseneggera z liskiem! Olga, świetne włosy!Ale miły pościk z rana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie, świetny misiek!:)
      włosy ujdę;)
      Buziaki laseczki Lileczki;)

      Usuń
  17. No i zapomniałam napisac, że ja to chyba jestem wyrodną matką... Ciągam Lilę po galeriach (ale w godzinach porannych kiedy jest mniej ludzi). A na spacery to właściwie wychodzimy, a to do rossmanna, a to na pocztę. Wychodzę z założenia, że dziecko nabiera odporności jeżeli ma stycznośc z wirusami, bakteriami. W domu też nie mamy sterylnej czystości. Znam taką osobę, która swoje dzieci chowała dosłownie pod kloszem, nie chodziła w ogóle do galerii, kąpała w wodzie oligoceńskiej, nawet mleko mm robiła z przegotowanej wody mineralnej. Efekt jest taki, że dzieci non stop chorują, bo w końcu musiała je wystawic na "prawdziwy, niejałowy świat":)
    Wszystko z głową:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z przedmówczynią i takoż też czynię z moim maluchem

      Usuń
    2. eh laski, nie przygnębiajcie mnie;/

      Usuń
    3. Ja też ostatnio prosiłam "na sablewską" kolor, a "na herbuś" ścięcie i wyszedł ryży blond i hełmofon... Odpuszczam na razie fryzjera, sama działam kolor w domu.
      Ja tak średnio raz w tygodniu bez Lilki wychodzę. Na godzinkę max 2. Eh nie mogę się naptrzec na mojego Zięciunia-księciunia!

      Usuń
  18. Alez wyprawa!:):) super! I Brunio spisal sie na medal:) pozdrawiam!
    Czytelniczka Gosia

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowny kolorek i brawo za 'odwagę' zabrania malucha ze sobą! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Siemka Brunelku :-) matka - fryzurka przepiekna:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Każdej z nas przydałby się taki wypad- trochę relaksu i to, żeby ktoś w końcu o nas zadbał a nie odwrotnie:-)
    Zazdroszczę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, mi się jescze marzy masaż pleców;) bo za dużo dźiwgam;)

      Usuń
  22. Ojej jaki Pyzak :) No ale zdjęcia pogrubiają ;)
    Świetne włoski. Co takiego z nimi zrobiłaś jak możesz zdradzić?

    OdpowiedzUsuń
  23. Kurcze obcisłe??? nie wydaje mi się bym była szczuplejsza niż Ty :/ kurna! To Ci źle doradziłam... soły
    Boże a kiedy to ja się wybiorę do fryzjera? Z moją AWANTURKĄ to raczej nie możliwe w najbliższym czasie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba jednak jesteś drobniutka:) a mój zadzior się naprawdę roztytłał:))
      buziaki:D

      Usuń
    2. ale ja byki wale :) kiepski ze mnie ortografa ;DDD
      to nie kwestia zadziora a rozmiaru mam dwie pary o tym samym a mimo to jedna mniejsza druga wieksza...

      Usuń
  24. Mustela bebe* cold cream. My używamy pomadki mustela bebe hydra stick cold cream i jest dużo wygodniejszy niż krem.
    Szczerze mówiąc, to głupotą było zabierać dziecko do salonu. Sama pracuję jako kosmetyczka, dzielę lokal z salonem fryzjerskim i w życiu nie zabrałabym swojego Syna ( są w podobnym etapie, Igi ma 12 tygodni) do tych oparów lakieru, nabłyszczaczy,keratyn, rozjaśniacza, farb itp. Gorsze to dla dziecka niż 3 godziny w centrum handlowym...
    ps. zarąbisty sweterek, skąd to ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie dlatego przeżywałam ten wyjazd:)
      a sweterek z lindex;)

      Usuń
    2. Bez przesady, ja w ciąży kilka razy byłam u fryzjera, i nic dziecku się nie stało, a co dopiero w takim wieku:)

      Usuń
    3. Ciąża, a organizm dziecka to inna sytuacja... Ja do 8 miesiąca ciąży pracowałam, ale Syna tak czy inaczej do 1,5 roku życia do pracy nigdy nie zabiorę. Mnie samą głowa boli od tych wszystkich zapachów, a co dopiero dziecko.

      Usuń
  25. Chyba mój Wojtek był w podobnym wieku, jak zaliczyłam taką samą wyprawę, ale miałam to szczęście, że wiosna była, więc mąż w międzyczasie dotleniał Młodego i wracali tylko na sysunia:).
    A Ty Olu (a właśnie Olu czy Olgo?) wyglądasz rewelacyjnie i ja tam żadnym dodatkowych kilogramów nie widzę.
    No a Brunio- sama słodycz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olga:) dzięki za kompelmentasy;)
      dobrze Wam było, spacery Viosną;)
      Buziaki!

      Usuń
  26. haha zdjecie z foliami na glowie i dzieckiem na rekach -wymiata :D

    pieknie odpicowalas włoski:)

    OdpowiedzUsuń
  27. o mamo! ten sweter jest przecudowny!! ja też taki chcę :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękna mamusia, a synek ma piękne pultynki!

    OdpowiedzUsuń
  29. przystojniaczek mały :) śliczny sweterek z rudym liskiem, no i mama oczywiście bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Śliczne policzki małego bobaska :)pozdrawiamy :)ciocia A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy Ciociu i buuuziaki dla Kubusia i Ciebie !:)
      super, że do nas zaglądasz!

      Usuń
  31. -mustela baby cold cream - powinna sie sprawdzić!
    -Brunio - mały LISEK chytrusek - co się z nikim nie podzieli swoim snem :)))
    -na ostatniej fotce - to on już wygląda na niezły tonaż! (no właśnie jaki?)
    Pozdrowienia dla BOSKIEJ BLONDI :)))

    OdpowiedzUsuń
  32. Takie wyjście z domu, taka mała odmiana jest chyba czymś o czym marzy chyba każda młoda mama. Ja się przyznaje bez bicia, że na codzienne spacery to pewnie bardziej czekam od mojej Zośki. Bo ileż można te cztery ściany oglądać ;D

    A właśnie, może jest ktoś z Warszawy, najlepiej z Białołęki lub okolic? Towarzysz pilnie potrzebny, najlepiej pani w podobnej sytuacji do mojej, czytaj: mama z dzieckiem, co by spotkać się, pogadać, czas uprzyjemnić :)

    Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) o tak!
      ja jestem z wlkp! ale laski, dalek odzywać się do Kasi!!!!!
      buziaki!

      Usuń
  33. Olga! No teraz to już wyglądasz - jak milion dolarów! to aż przesada. Swoją drogą, wyglądasz zupełnie jak moja koleżanka na ostatnim zdjęciu, hehe ;-)
    Twój Misiek to chyba prawdziwy Anioł - już ma prawdziwą aureolę :)
    A Brunelek to słodziak jakich mało :) rośnie jak szalony
    podsumowując - fajna rodzinka z Was i dlatego lubię na Was podglądać!
    buziaki od wierrrnej czytelniczki

    OdpowiedzUsuń
  34. Kurde normalnie matka XXI wieku. Ojciec tez:)
    Zdjęcia są tajemnicze i intrygujące zarazem:) Ojciec ma nad głowa błyszczącą kule i jest to podświetlany ojciec przytulacz:)( (O!! nowe słowo wymyśliłam wyraz jest podkreślony jako błąd: ))

    Matka tez podświetlana jest (lampą pewnie ledową:))z laserami na głowie:)

    Fajne te zdjęcia , fajny klimat:) Bardzo ładnie wyglądasz z nowymi włosami:))!! No i ON świecący księżyc w pełni - po prostu BŁYSZCZY:))

    OdpowiedzUsuń
  35. o matko jak ciężko się tu przebić przez komenty :) mówię tylko nasze skromne siemanko od Filipka rówieśnika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah;) buziaki do Filipka i jego mamusi;)

      Usuń
  36. Uwielbiam Twój blog;)poprawia mi humor zaglądanie do Was. Zgadzam się z Klarą- fajna z Was rodzinka;) Brunio wymiata, najładniejsze blogowe dziecko:)
    Pozdrawiam MAMA 2 MIESIĘCZNEGO FILIPA;)
    "Jordinia"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łooo a my Ciebie też już uwielbiamy!

      Usuń
    2. no i uściski dla Filipa lubimy takie małe bobasy;)!

      Usuń
  37. serio nie zostawiasz synka na godzinkę dwie z mężem????? i nie zabieracie go ze sobą na zakupy, do sklepu, do np kościoła itp?? Nasz córa od początku swego pobytu z nami jeździ wszędzie! Do galerii, do biedronki, do rodziny, na festyn itp. Nie boję się teraz zarazków póki jest na piersi, pójdzie za jakiś czas do żłobka/przedszkola - będzie uodporniona. Jako mikrobiolog powiem - nie warto chronić dziecka od urodzenia przed każdą jedną bakterią bo wyrośnie chorowitek :( Dodam - nie sterylizuję smoczków, butelek (używam bo odciągam mleczko i zostawiam mężowi w razie jakby mała przedwcześnie zgłodniała) - jedyne co myję w gorącej wodzie i raz na jakiś czas przemywam wrzątkiem. Nie prasuję ubranek za każdym razem, piorę już z naszymi ubraniami. Dziecko ma być silne, zdrowe, odporne. Na piersi ma dodatkowe siły :)
    Nie bójcie się zabierać go dosłownie wszędzie :) Nasza córa jeździ tam gdzie my (wiekowo niemal identycznie) :)

    Klaudia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiesz;/ postanowiłam sobie, że póki nie będzie miał wszystkich szczepień to nie zabiorę go w publiczne miejsca;/
      eh może i żle, ale mam obsesję zarazkową;(

      Usuń
    2. anonimie tez nie sterylizuje,nie prasuje no chyba,że coś się koniecznie nadaje do prasowania,piorę z naszymi ubraniami,dosłownie WSZĘDZIE z nim chodzę ,ale 2 -3 dni po szczepieniu rzadko,ale to nie zmienia faktu że będzie takie odporne jak pójdzie do przedszkola/żłobka i nie nabędzie różnych choróbsk ;|

      Usuń
    3. Moja "znajoma" trzymała dziekco w domu i z maseczką do niego podchodziła.Efekt- przechorowane przedszkole i szkoła, bo dzieciak odporności nie nabył, no bo i jak?
      Kaśka

      Usuń
    4. No macie rację!Olgo- Wasz synek nie jest już noworodkiem więc nie powinniście go tak chronić.A co do szczepień-to osobny temat na dywagacje:)Coś mi tu zgrzyta-bo przecież szczepienie to nic innego jak podanie dziecku właśnie bakterii,wirusów,zarazków...więc???Warto się zdecydować.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  38. mrrauu jaka laseczka z Ciebie mamuśku! :)
    A Brunka polisie przeeeeesłodziaśne! :)
    Mnie czeka fryzjer w przyszły wtorek, też nie mogę się doczekać, lecz zostawiam córcię z babcią, bo maks godzinkę mi się zejdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o mamo iskierki- a z Ciebie jaka lasencja, że ho hoho!
      powodzenia i krótkiego rozstania z maluchem!:*

      Usuń
  39. Też ostatnio wpadłam do tesco, a tatuś krążył po parkingu z małym, więc rozumiem Cię doskonale.
    Trzecie zdjęcie, gdzie jest Brunio z tatusiem...tatuś wygląda jakby aureolkę miał :))

    OdpowiedzUsuń
  40. Ty to masz kochanego męża. Na taką wyprawę się powziął:) Podziwiam, no i brawa dla Brunia, że pozwolił mamusi spokojnie zrobić się na bóstwo:) Buziaki!!!!
    Śpiący Bruni...mmmm wycałowałbym te policzki:)))) KOchany jest!
    A włosy....no...ładnemu we wszystkim ładnie i co tu więcej pisać:))))
    Uwielbiam waszą rodzinkę!!!!!
    Aga.

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie nooooo :D jaka dżaga :D:D:D ulala fiu fiu :D haha :).
    Śliczne włoski:)
    Brunio z każdym zdjęciem mężnieje :D mały dżentelmen :)

    Ja jestem czasami przerażona, jak ludzie takie malutkie, kilku tygodniowe maleństwo targają do centrum handlowego na pół dnia:/ i tak spacerują i spacerują po tych sklepach...
    Już nie chodzi mi nawet o zaraski - nie można popadać w paranoję, wiadomo, one są wszędzie i przed tym się nie ucieknie. Bardziej szokuje mnie to, że ludzie wybierają taką formę spędzenia czasu z dzieckiem niż spacer na swieżym powietrzu.


    Pozdrawiam cieplutko Ewelina :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Olga, pisałaś już pewnie o tym ale jak Boga kocham nie mogę znaleźć... gdzie kupiłaś ten boski hamaczek ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak:) to hamaczek amazonkas
      http://sprzedajemy.pl/super-hamak-dla-niemowlat-polecam,260469

      Usuń
  43. piękna mama! ach ten hamak jest cudny, niestety nasza Matylda już na niego za duża, za późno się o nich dowiedziałam

    OdpowiedzUsuń
  44. Och, ja też z tych od zarazy i nigdzie nie wchodziłam i do tego miałam 3 miesięczną kwarantannę od lekarza ;) do fryzjera chodzimy ostatnio z mężem i jedno krąży a drugie się relaksuje. Ja moich zostawiam czasem we dwoje i dobra rada- super sobie radzą, zbliżają się, budują relacje i dobrze im razem dzięki temu a i mi wtedy głowa trochę odpoczywa- POLECAM

    OdpowiedzUsuń
  45. A i jeszcze jedno ja też mam flexi bath i u mnie nie robi się jak u Ciebie więc może warto zareklamować

    OdpowiedzUsuń
  46. Śliczna fryzurka.
    Mamy powinny o siebie dbać!

    OdpowiedzUsuń
  47. centrum handlowe fuj, zrobilismy to samo, mamy blisko, wiec tata od sklepem a mama do sklepu myk na chwile. ale zaraza i tak nas dopadla. prawdoodobnie na kontroli bioderkowej w zatłoczonym szitalu [tak specjalnie tak napisalam] mlody dostal kataru i 37.5 goraczki i skonczylo sie na dwudniowym pobycie na nieekskluzywnym oddziale dzieciecym. masakra:/ a fryzjerke mam na szczescie od blokiem:)
    bruno wyglada ekstra:)

    OdpowiedzUsuń
  48. heheee jestem chyba ostatnią osobą która jeszcze nie skomentowała boskiej fryzury- ja po porodzie czekam miesiąc gora dwa i pędzę do fryzjera na prostowanie włosów:) a fafule Brunia cudne:)rzeczywiście jak chomiczek...

    OdpowiedzUsuń
  49. Do roku nie będziesz z nim wśród ludzi chodziła? Trochę mnie przeraziłaś pod paranoje to podchodzi. Właśnie takie unikanie jest gorsze od tego godzinnego buszowania po galerii handlowej. Owszem noworodka nie zabrałabym do sklepu do ludzi ,ale Twój Brunio to już duży chłopczyk więc musisz go oswajać z otoczeniem. Nie możesz chować go pod kloszem bo właśnie zanim nabyć odporność on będzie bardziej narażony na choroby. Odporność wyrabiamy sobie poznając te wszystkie zarazy. Oczywiście Twój wybór ,ale uwierz że nie ochronisz go przed wszystkim. Dzieci w przedszkolu będą miały ospę to i on złapie. Gdy syn miał 2miesiące chodziłam z nim po sklepach kupując mu ubranka i nic mu nie było. Z córcią jak miała tydzień musiałam udać się do lekarza bo dostała późnej żółtaczki i co również nic jej nie było. Nikt nie będzie dotykał Ci dziecka ani wkładał głowy do wózka. Sama do dziś nie pozwalam na dotykanie dzieci ,a już tym bardziej całowanie w usta ,rączki ,nawet przez rodzinę. Ale tak poza tym nie ma się co izolować od ludzi zwłaszcza ,że TY te wszystkie bakterie przenosisz na sobie ;-) czyli tak czy siak Brunio ma z nimi styczność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, Pani Olga wyznaje zasadę że chodzenie wśród ludzi jest be, ale już trzymanie dziecka wśród chemikaliów fryzjerskich jest ok - lepsze niż zostawienie go na parę godzin pod opieką ojca. Gdyby go zostawiła z tatą miałaby "wyrzuty do końca życia", ale za to, że dziecko się nawdychało amoniaku i innych świństw już nie ma wyrzutów. Ciekawa logika...

      Usuń
  50. Jak jest w domu KOT, który biega wszędzie, a pózniej śpi z dzieckiem w jednym łóżku to jest MNÓSTWO bakterii i zarazków. Nie ma większej terapii szokowej dla dziecka i wszelakie choróbska zagwarantowane.
    selena

    OdpowiedzUsuń
  51. Brunio wyglądający zza ramienia Tatusiowego wygląda jak: My jesteśmy Krasnoludki, hopsa sa... ;D
    Piękny jak zawsze i piękny ma sweterek!!! :))
    A Mama jak zawsze mmm... ;P

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  52. też sie przeraziłam jak przeczytałam ze dziecko zabrałaś do fryzjera straszne!!!trzeba myśleć rozsądnie i tak się zachowywać !!najgorsze co może być to taka mama która zwariowała na punkcie swojego dziecka wiem co mówie bo mam taką koleżanke jej dzieci są piękniusie wspaniałusie idealne zapatrzona i chroniąca tak sie nie da żyć to śmieszne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja Ci mówię, że da się tak żyć;) bo ja żyję miłością do mojego bobasa, a śmieszne to dla mnie twoje słowa;)
      pozdrawiam;)

      Usuń
  53. Anonimowi jak zawsze życzliwi :) Gdyby każdy kochał swoje dziecko tak jak Olga i dbał o nie w taki sposób wszystkie dzieci byłyby szczęśliwe. Pozdrawiam czytelniczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) najbardziej"życzliwych" anonimów to ja nawet nie publikuje, bo by mi czytelników odstraszyli ;D
      pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Kochana Olgo! będzie dzisiaj nowy wpis ze Słoneczkiem w roli głównej:)
      Potwierdzam słowa Sylwia2010 - wszystkie dzieci miałyby bardzo szczęśliwe dzieciństwo, ale niestety, tak nie jest:)))
      ps ucałuj polisie :)cmok, cmok x 1000000000000

      Usuń
    3. Elu! Miałam odpisac z rana, ale dopiero teraz mam wolne ręce!:)
      Dla Ciebie dziś daję zdjęcie Brunia:) Całujemy i ściskamy ciepło!
      p.s. Polisie ucałowane;)
      A ja u Ciebie przygotowania do Świąt? Harówka czy spokojnie? Ja mam zamiar troszkę popichcić świątecznie, jeśli mi się uda...')

      Usuń
  54. sweterek z liskiem jest genialny :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Olga nie ma was juz 4 dni...
    Brunio pewnie wyrósł i już biega :D :D :D :D a my tu nic nie wiemy ;)
    Proszę się nie ociągąc tylko zdjęcia synka zapodać ;) !

    K.

    OdpowiedzUsuń
  56. Witam! Wszystkie moje nowe koleżanki blogowe:) W wolnej chwili zapraszam na mój raczkujący blog:)

    OdpowiedzUsuń