piątek, 7 grudnia 2012

PIĄTEK


Miłego weekendu!

p.s. jak długo spacerujecie w minusową pogodę z maluchami?
Bo ja chyba przedobrzyłam, byłam 40 min (przy - 2 stopniach) i mój pulpetto ma zmarznięte policzki - już drugi dzień:(
                                                                                                       
                                           

69 komentarzy:

  1. Jeśli zabezpieczyłaś policzki kremem to nic nie powinno się stać. Ja przy minusowych temperaturach wychodzę na krótko, max 30 minut. Ale ja z tych przewrażliwionych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, zabezpieczone były gruuubową warstwę kremu na niepogodę

      Usuń
    2. Witam, często tu zaglądam, więc wkońcu wypada się przywitać:) Poniewaz w podobnym czasie rosły nam brzuchy-mój Marcelek urodził się tuż po Brunelku:)wiele wskazówek jest dla mnie przydatnych. Jeśli chodzi o spacerki, jesteśmy na nich codziennie,ostatnio trwają one 40-50 min. ze względu na mróz. Marcelek nie nażeka, ubrany jest cieplutko, a pulajki zabezpieczam mu grubą warstwą kremu Mustela. Jak narazie w zupełności wystarcza, buzia jest śliczna, bez zastrzeżeń, a w dodatku pachnie ślicznie:D pozdrawiamy

      Usuń
  2. Witam :D Lubię do Was zaglądać ;) Zapewne zostanę na dłużej!
    Co do spacerów, to myśle,że nawet nejwiększemu twardzielowi zmarzłyby polica;) Przy niewielkich mrozach spacerujemy z córą zawszę koło 30 min.Jak tylko nie wieje jest OK.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, super!
      eh, dobrze wiedzieć;/
      teraz przechodzi kurację- gruba warstwa kremu nivea sos:) poprawę widać, ale mam wyrzuty jak nie wiem:(

      Usuń
    2. widać,że Bruno to silny chłopczyk i na dodatek "cycusiowy", czyli na pewno odporny jest, a - 2 to nie -15, także spokojnie:)

      Usuń
  3. Witam:)
    Jeszcze sie nie odzywalam u Ciebie ale ze regularnie czytam to chyba wypada sie przywitac:) wydaje mi sie ze 40 min to taki odpowiedni spacerek. Dobrze smarujcie policzki:) pozdrawiam! Gosia

    OdpowiedzUsuń
  4. My z tych zahartowanych. Spacery skróciliśmy ale wczorajszy i tak trwał prawie godzinę. Ważne jest by maluchowi nie zaserwować terapii szokowej - na zmianę wyziębiania i przegrzewania. My w domu mamy stosunkowo chłodno i w związku z tym z mniejszymi wyrzutami sumienia ciągnę go na mróz

    OdpowiedzUsuń
  5. no maksymalnie do godziny, bo jak mi twarz odpada to wychodzę z założenia że Filipowi też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, a polasów jemy nie zmroziło jak mojemu?
      chcę się połączyć z kimś w bólu:(

      Usuń
  6. jaki blondasek sie z niego robi :)! (czy to moze swiatlo, mamo?) a byl taki ciemny na poczatku!

    OdpowiedzUsuń
  7. Radzę sprawdzić czy w składzie kremu jest woda! jeśli jest zmieńcie na inny krem , woda w składzie może bardzo podrażniać skórę maluszka

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak Olek był taki malutki jak Brunio to przy minusowych temp. byłam nie dłużej niż godzinę, a przy -10 nie powinno się w ogóle podobno z takimi malutkimi dzieciaczkami wychodzić.
    Ja polecam na buźkę czystą wazelinę, super chroni przed mrozem i zero chemii :) Poleciła mi kiedyś Pani doktor i do dziś w zimie stosuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Polecam krem Mustela cold cream! Sprawdził się przy moich córeczkach i teraz przy synku jestem mu nadal wierna- rewelacyjny! Nawet przy -20st coreczce na stoku policzków nie odmroziło.
    pozdrawiam ciepło! hania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo super, a mustela nei ma wody w składzie?
      ja napaliłm się na weledę

      Usuń
    2. Do mnie właśnie dotarła Weleda Wind, czytam opakowanie i nie ma w składzie wody :) My będziemy próbować w styczniu bo J.J grzeje się jeszcze w brzuchu u mamy :) Pozdrowienia dla Waszej 3. Kamcia

      Usuń
    3. Nam również sprawdziła się Mustela cold! A -2 - w budzie to z pewnością nic strasznego. Bruno-Rusek - za chwilę zniknie :))))

      Usuń
    4. Trzymam za słowo mamo Maurycego!:)

      Usuń
    5. Maurycy- pięknie :) też chciałam, ale stanęło ostatecznie na Leonardku. Bruno odpadł NIESTETY, bo to ukochany Misio Przytulisio starszej Córci :) Pozdrawiam! hania

      Usuń
  10. My spacerujemy codziennie, wczoraj zaliczyliśmy prawie godzinny spacer w śniegu i Mikołaj też miał zimne policzki, dziś trochę krócej, 30 minut, bo i mnie jakoś nie chciało się dłużej spacerować - ponurawo u nas. Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) hej,
      ale zimne czy czerwone miał te polaski?
      buziak

      Usuń
    2. hej;-) zimne tylko, ale podejrzewam, że gdyby spacer potrwał dłużej nabrałyby kolorku;-)

      Usuń
    3. A! my smarujemy Mikołaja kremem z nivea " krem na każdą pogodę" - chroni przed mrozem, chłodem i wiatrem, nie zawiera wody i u nas daje radę;-)

      Usuń
  11. Ja sprawdzałam na www.meteo.pl ODCZUWALNĄ temperaturę i jeśli odczuwalna była powyżej -10 to tak z półtorej godziny zimą, jeśli powyżej 0 to dłużej, a jeśli mnie niż -15 to odpuszczałam. smaruj policzki gruba warstwa kremu tłustego BEZ wody (czytaj skład, bo są kremy niby na zimę z wodą, jej nie może być bo dodatkowo wyziębia skórę)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chodzę około 40 min.. Mnie sie dłużej nie chce.. Ja narazie niczym nie smaruje, bo Mila ma krostki.. Przykrywam lekko pieluszka. Policzki są ciepłe..

    OdpowiedzUsuń
  13. ależ On jest uroczy, ma taką śniadą cerę :-) i kolorystyka dziesiejszej garderoby boska! Co do mrozów nie wypowiadam się, bo w lutym czeka mnie rozwiązanie, a ja już teraz mam dylemat co to będzie z tymi spacerami jak dzidzia taka malunia:-) a rumiane policzki Brunia to pewnie oznaka zdrowia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Milenka zawsze mimo cieplusich łapek i gorącego ciałka polisie ma zimne. Nie przejmuje się tym, bo ja też mam zimne, a przecież mi ciepło :)
    Będę wychodziła do max -8, chyba, że słonko będzie to do -10. A spaceruję max 40-50min.

    OdpowiedzUsuń
  15. My tez nie przesadzamy max 30min albo werandowanie na balkonie a wyznacznikiem tego czy kączyć spacer to zmarznięte ręce moje.Podejrzewam, że małemu nie zaszkodziłby i dłuższy spacer- kombinezon,ubranko cieplejsze po zatym wózek budą, można założyć osłonkę od deszczu zawsze to trochę da ochrony przed wiatrem

    OdpowiedzUsuń
  16. nam pediatra poleciła Alantan maść. Jeszcze nie stosowałam gdyż mam jeszcze trochę Weledy

    OdpowiedzUsuń
  17. kochana z dzidzia do tylko do -5 :) do godzinki mac no i przede wszystkim kremik ,nie tylko na twarz nawet na uszy daje:) no i przede wszystkim aby w skladzie nie bylo wody:)
    aby sprawdzic temp u dziecka czy nie jest mu zimno,dotknij karku, to najlepszy sposob:)))
    nieraz slysze starsze osoby "Boże jakie dziecko ma zimne rece"- ale przeciez po dloniach temp sie sprawdza, troche to irytujace...:P
    jesli dzidzia ma cieplutki karczek to ok,jesli goracy i mokry -za goraco mu:P
    no i wiadomo chlodny-ubierz mnie cieplej:))))))))))
    ja wychodze codziennie aby skorzystac bo jak przyjda mrozy -20 bedziemy siedziec w domu:(( buuu
    a moj to tak kocha spacery:))

    OdpowiedzUsuń
  18. ah no zapomnialam doda jejku ale Brunio ma juz wloskow a moj to jeszcze taki łysolek:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam kuzynkę i jej rodzinkę :) Śledzę bloga od początku, widziałam kazdego posta i jest ciekawie :) synek sie udał, modny po mamie :) leosiek też kochany i jego ruda mordka :) pozdrawiam! :**** Poznanianka

    OdpowiedzUsuń
  20. widzisz kwestia dziecka, E do tej pory nie ma problemu z cerą w taką pogodę, krem wystarcza. jak była malutka chodziłam max godzinę, ale przy dużych mrozach 30 min.

    OdpowiedzUsuń
  21. My byliśmy dziś 20 min.
    Boję się dłużej:(

    OdpowiedzUsuń
  22. No to ja wyrodna matka spaceruję z Młodą średnio półtora godziny... czasem godzinke, czasem dwie. Kombinezon, czapa, golf pod brodę, krem na buźkę, Młoda w śpiwór z owcy, pies przy boku i łazikujemy :) Poliki ma nie raz zaróżowione, nosek też, ale jest cieplutka i śpi słodko więc jej chyba dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kochana przy takich mrozach jak są i się na dalszą część zimy zapowiadają to max 30min z takim bobaskiem, najlepiej 20min. Pamiętaj, że z dzieckiem tylko do -8 na spacerki(oczywiście takim małym), jak jest zimniej, lepiej jedynie przewietrzyć pokoje i jest ok.
    Pozdrawiam. MAłGosia.
    Ps. Jestem pediatrą:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja przy lekkim mrozie do -5 i bez wiatru chodziłam na normalny spacer czyli około dwugodzinny. Dziecko dobrze otulone,buda postawiona i policzki nasmarowane wazeliną. Jak zimniej, to na krótko. Policzki moi zawsze zaczerwienione po spacerze na mrozie mieli.

    OdpowiedzUsuń
  25. ja wychodze z synkiem 3 razy dziennie na godzine, mój synek to mrozek mały ma roczek i od małego ciągle na dworze, wiec zimy i mrozow się nie boimy :) a jak wraza do domu to z płaczem bo tak fajnie na dworze :) i siedzi w wózku troche chodzi na nózkach po podwórku. Logiczne buźka zmina ale ciałko grubo ubrane.
    Siostra z dzieckiem miesiecznym była dzisiaj 40 min i była cieplutka mała więc nie wiem czego się bać, będą gorsze mrozy wiec wtedy się ograniczmy a puki co to trzeba korzystać z pieknych uroków zimy:)
    Pozdrawiam Gossia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gossiu jak bylam debiutujaca mama a synu mi sie urodzil na jesien to tez mialam metlik w glowie wiec czasem dobrze zapytac i sie poradzic.

      Usuń
    2. Havana nie mówie że nie pewnie że dobrze poradzić się doświadczonych mam:)
      Gossia

      Usuń
  26. hm z tego co czytam długość spacerów to ja wyrodna matka;p moj bombel urodził się 3di po Twoim synku a spacerujemy 1.5-2h (teraz bardziej 1.5 bo stopy mi marzna) i się nie skarży.. oczywiści dokąd dużego mrozu nie ma:) a zdrowy i nic mu nie dolega wiec chyba krzywda sie nie dzieje:) a takie lekko mroźne powietrze zrdowe:)

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  27. Przy -5 tak godzina jest rozsadnie:P

    OdpowiedzUsuń
  28. dzięki dziewczyny:) każda rada cenna!
    p.s. jakich kremów używacie do twarzy?

    OdpowiedzUsuń
  29. my godzinkę spacerujemy bo tylko tyle mam siłę śpiewać piosenki pchając wózek:D też smaruje wazeliną kosmetyczną.

    OdpowiedzUsuń
  30. dla mlodego polecam abys mu zrobila sama krem z maslem karite na taka pogode TYLKO. nie mam jak podlinkowac teraz bo z kom pisze ale na stronie eko mamy jest przepis.A co do spacerow ja nie pomoge bo my sie nosimy teraz -3 to tak z godzine ale mloda ma buziaka caly czas cieplego. taka wtulona we mnie ze ja matka grzeje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale jak? tak w chuście w taką pogodę??a to jak ją ubierasz i siebie? to może i ja skorzystam?!
      jakieś foto masz?
      pzdr!

      Usuń
  31. Olga, ja codziennie zasuwałam z Q po 30 min przy -10 st jak miał 2 miesiące, do dziś mi nigdy nie chorował, nawet kataru nie miał :))
    jak było zimniej to już odpuszczałam, no ale chyba się chłopak zahartował, nie ma co hodować ciepłych klusek dla wirusów.
    Kota :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AAA Kota!
      Wracaj Ty z blogiem na salony!!!!
      Gdzie Ty się podziewasz?!

      Usuń
    2. Olga, ja teraz tak od czytelniczej strony, zaglądam codziennie, a widzisz, nawet czasu na regularne komentowanie nie ma! tragedia i skandal! :)
      kota

      Usuń
    3. Kota wracaj z blogiem i nie czaruj!

      Usuń
  32. ubieram ja w body pajaca polarkowy kombinezon na gore misiowa bluza z kapturem na stopki welniane skarpetki z h&m polecam ! i do chusty na chuste bluze od niemeza zapinamy sie a na siebie ulubiona kurtke czapki na glowy i fruuu na pole hehe. a no i starszaka za reke bo bym zapomniala. zdjecie mam.. ale podesle na @ jak chcesz kolo pon. jak komp odzyskam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurna to sporo tego i nie poci się maluszek w chuście? a pyszczek cały schowany?! to jak oddycha?!
      pewnie, wysyłaj foto:)
      masz fb? tam bym podała mejla;)

      Usuń
    2. w gruncie rzeczy nie jest tak naubierana ma jedna warstwe mniej niz bym ja wziela bez chusty... mozna sie zaopatrzyc np w polar lub kurtki dla dwojga sa specjalne do noszenia ale to wydatek ze 200 zl a mozna jak ja pojsc tanszym kosztem i od meza wziasc bluze czy polar xl :-) a ten @ tu na blogu to czynny?bo jest podany widze

      Usuń
    3. o faktycznie jest mejl- czynny czynny:) zapomniałam, że się"sprzedałam" ;D
      to czekam na mejla!

      Usuń
  33. poszedl daj znac czy dotarl :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oki doki, narazie nic nie ma

      Usuń
    2. oooo doszło! ale super wyglądacie!
      kurcze fajnie wam w tej chuście. Spróbuje z moim bobasem, choć będzie mi cięzko- chusta elastyczna no i głowka dość blisko ciała, bo Brunio jeszcze się tak nie odchyla:(
      A ile miesięcy ma Twój maluszek?

      Usuń
  34. to sie przerzuc na tkana :-) w pon. 4 msc :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja bym się bała, że się wywalę z chustą na śniegu. My wczoraj poszłyśmy po pampersy do rossamana i zrobiłyśmy jedno kółko w parku. W sumie wyszła godzina, z czego 20 min w rossmannie. A jak snieg pada to zakłdasz folie przeciwdeszczową? Wczoraj dawał nieźle i ja nic nie zakładalam.
    A propos komenta u Matrioszki o ince, to wnioskuję, że nie było jeszcze listonosza:)?
    Całuski w poliki zmarznięte!

    OdpowiedzUsuń
  36. Witaj.
    Często zaglądam, ale rzadko się odzywam. Bruno rośnie jak na drożdżach. Widać, ze mama spełnia się w 100%. Do twarzy Mu w tych kolorach, super chłopak Wam rośnie :)
    Podziwiam Twoje pozytywne nastawienie nawet przy skoku rozwojowym, muszę trochę Twoich pozytywnych fluidów zaczerpnąć.
    Co do spacerów, u nas rankami jest ok 2 st. i niestety często bardzo wieje. Zaliczamy godzinny spacer codziennie rano odprowadzając starszaka do szkoły i godzinny popołudni odbierając Go, wiec wyjścia i tak nie mamy.
    Buziaki dla Brunelka :*

    Mamadwojga

    OdpowiedzUsuń
  37. Smarujemy poliki kremem i spacerujemy ile się da :)

    OdpowiedzUsuń
  38. my bylismy dzis na dworze 2.5 h- ale troche w aucie, troche w skleie, bobini kimal caly czas a na ryjku mial bambino

    OdpowiedzUsuń
  39. U nas na spacerach nos jest zawsze czerwony pomimo grubej warstwy kremu...
    A spacerujemy do 30 minut maksymalnie, więcej nie daję rady, bo mi ręce odpadają z zimna mimo rękawiczek :P

    OdpowiedzUsuń