czwartek, 24 stycznia 2013

JAK PRZEMYCIĆ CZEKOLADĘ


Właśnie pożarłam śniadanie przy cudnej muzyce wydobywającej się z pewnej 4 miesięcznej (równie) cudnej paszczy. No i próbuję czekolady, już 3 dzień jej próbuję. Ale pycha.
Smacznego śniadania kobiety i matki!



                                                                                                                    

43 komentarze:

  1. A co to? Nutella? Ja wcinam merci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha a no nutella mniaaaaaaaaaaam. a nbie przepadałam BB (before Brunotti )

      Usuń
    2. No i po mojej czekoladce:( Lila ma obsypany brzuszek...
      Ogladałam wczoraj z tej serii z Cherry o wychowaniu! Świetne! Bedzie jeszcze dostpene na tvn player do soboty rano. kurcze, nie znam Cie, ale wydaje mi sie, ze jestes podobna (z wygladu i zachwowania) do niej.
      Masz tu linka: http://tvnplayer.pl/programy-online/7-kobiet-odcinki,230/odcinek-0,rodzicielstwo,S00E00,5741.html

      Usuń
    3. polecam też odcinek o porodach, ja już 3 razy oglądałam i za każdym razem ryk;-)

      Usuń
  2. ja też bez czekolady rady dać nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszota.. Ja narazie nie moge nic co ma w sobie coś z krowiego mleka ;-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem o czym mowa. tez nei powinnam, bo B jeszcze reaguje na mleko krowie, ma od meisiące czerwone suche placki na buźce, ale mam nadzieje, że neibawem to zniknie.;/

      Usuń
  4. ŚLINKA CIEKNIE NA WIDOK TWOJEGO ŚNIADANKA!!!! FILIP MA SKAZĘ ... ALE MAMA POMĘCZY SIĘ DLA MALUSZKA !! A CO!! POZDRAWIAMY

    JORDINIA I SYNUŚ FIFI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas też- nie tyle skaza- co jesczze problemy z przetworzeniem nabiału. unikam. oprocz tej nutelli co juz osłabłam na jej widok ;D

      Usuń
  5. Olga pisz częściej!!!!!!!!!!!
    Teraz staram się zaglądać do Ciebie raz na tydzień, żeby najwięcej wpisów/ postów (czy jak to tam się nazywa) łyknąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;D dobra jak tylko będę miała o czym;D!
      Pozdrawaim!!!!

      Usuń
  6. Zazdroszczę, sama jestem uzależniona od czekolady, jednak w tej chwili jestem na odwyku i głodzie. Próbowałam, połasiłam się i . . . po 2 dniach syn mój wyglądał jak muchomorek, taka czerwona nakrapianka, eh. . . nie miał być na co uczulony?!. Ogólnie podchodziłam do sprawy 3 razy, by upewnić się, czy to na pewno czekolada i niestety pół kosteczki, to o pół za dużo. Nutella to samo. Ale mogę się pocieszyć tym, że w zasadzie jem już wszystko. Mały w pon. kończy 3 miesiące, a ja próbowałam juz smażonego, chipsów:), czosnku, cebuli, pistacji itp. i było dobrze. Nie jadłam tylko kalafioru, kapusty, no i brokuły również jeszcze odpadają. Ja bardzo źle się po nich czuję i obawiam się, że Filip również może niedomagać. Ale nutelli to zazdroszczę jak jasna . . hm. . .marchewka:D Ps. Idę po białą czekoladę!Pozdrawiam, K.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam obawy, że Karol jest uczulony na czekoladę. Dwa razy próbowałam zjeść i dwa razy zbiegło się to z szorstkimi lekko zaróżowionymi policzkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bruno ma to samo na twarzy o czym piszesz. Ma to od dobrego meisiąca- albo dłuzej. To od nabiału,bo wtedy zaczęłam jesc niestety. przerwałam po 2 tygodniach, kiedy plany się wzmocniły. Ale neistety takie paskudztwa po nabiale długo się utzrymuja na ciele:( nie jen nabiału od 2 tyg wcale. No i teraz ta nutella 3 dzień, szaleję wiem- ale nie mogłam...

      Usuń
    2. Hmm. Może to i nabiał. Chociaż z drugiej strony nabiał jem (a właściwie piję z kawą) od samego poczatku, a szorstkie policzki pojawiły się póki co dwukrotnie (chociaz ten ostatni raz już faktycznie z 2 tygodnie trwa)

      Usuń
    3. ale z nabiałem jest tak, że nie "uwidacznia" się odrazu. u nas też plamy po czasie się pojawiły, u mojej siostry- tzn. Tymka, po 3 miesiącach od jedzenia nabiału ;/

      Usuń
  8. Ja tez juz nutelle probowalam :) i bylo dobrze! Alleluja!!!
    Co to za zycie bez czekolady!?

    OdpowiedzUsuń
  9. kurde! czekolady jeszcze nie próbowałam, to znaczy raz próbowałam i Miko miał krostki czerwone maleńkie na buźce, ale za to mandaryny wcinam, ha!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooooo super.
      ja za to wcinam cebulkę surową i CZOSNEK! mniaaaaam!
      Buziaki!

      Usuń
  10. edit: pomylilam wtedy moje ciastka z belvity, zamiast z owocami kupiłam z czekoladą:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam te ciacha! i ostatnio jesczze ciasteczka zbożowe z SANTE z żurawiną i zwykłe, sprobuj!

      Usuń
    2. ja teżżż! dzięks, spróbuję;-) jestem fanką takich ciastek!

      Usuń
  11. jedzenie wygląda smakowicie, a akompaniament muzyczny w wykonaniu Niedzwiedziego Malca zapewne jest uroczy.

    OdpowiedzUsuń
  12. No nareszcie spróbowałaś, trzeba przyzwyczajać:)
    U nas też problem z nabiałem i mleka nie piję, bo mała wymiotuje.
    Ale czekoladę już od dawna jem i na początku też były krosty, ale nie dałam za wygraną i jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyobrażam sobie jak to musi smakować po takiej przerwie :) mmmmmmmmmmmm

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie karmię. Ba, nawet nie matkuję, ale chętnie wciągnęłabym taką nutellę. Ale śmiem twierdzić, że moje biodra by się obraziły :)

    OdpowiedzUsuń
  15. patrzę na tą fotę i wiem już, już wiem, że taką kanapkę chcę:) teraz to tylko mężula zlokalizować i o nutellę prosić:D
    gdy ja zaczynałam wprowadzać kolejne produkty zawierające nabiał to M. też miał takie czerwone placki. dwa razy posmarowałam je kremem niveą soft, wierząc, że rumień trochę przygaśnie:) i podziałało:) a z każdym miesiącem alergen słabnie:)
    całus w piętkę Bruna!

    OdpowiedzUsuń
  16. ślinka już na podłodze,ale nie tkne ,odchudzam sie:P
    zero słodyczny!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. JEŻU zjadłabym! Ale u nas po czekoladzie dramat kupowy :( Za miesiąc, no może dwa spróbuję ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pyszności....a ja nie wiem czy na 2 kromkach bym poprzestała :d więc lepiej nie zaczynam haha!
    pozdrawiam ciepło:)
    www.drugianiol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Olgo! Podczytuję Cię od dawna, dziś się ujawniam :)
    Pozdrowienia i uściski dla Brunia od Matki Aparatki!

    OdpowiedzUsuń
  20. Cześć chciałam przekazać, że zostałaś przeze mnie wyróżniona na blogu zapraszam http://bebeandcompany.blogspot.com/2013/01/niespodzianka-czyli-wyroznienie.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedy zmienisz te suche pajdy na cos porządnego?
    An

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wtedy kiedy przestaniesz podszywać się pod AN ;)))

      Usuń
  22. Co w tym dziwnego że skróciłam swoje imię ?
    Aneta-Iwona Jaworska-Szumielewicz
    zadowolona?

    OdpowiedzUsuń
  23. Przyznam szczerze chodź wstyd mi,ze odkąd urodziłam córę czekolada jest drugim nałogiem, pierwszym córa ma jest...Małej nic nie jest a zaczęłam te grzechy popełniać niecały miesiąc po porodzie, rozstać się z nią nie mogę:(
    Ciężej tez jest zrzucić balast kilogramów po ciąży ciążący::))

    OdpowiedzUsuń
  24. Olga ty żyjesz?

    OdpowiedzUsuń
  25. ależ mi się chce czekolady:(
    na razie skusiłam się jedynie na budyń czekoladowy:)

    OdpowiedzUsuń
  26. eh na razie nie mam w ogóle ochoty na czekoladę ale myślę że taki stan rzeczy nie będzie trwał długo:) u mnie nie ma czegos takiego jak dieta karmiącej jest dieta na wzmocnienie po porodzie i tyle- mi gotują owoce morze, świńsie nózki i inne dziwne rzeczy a ja cały czas umieram ze strachu że małej coś bedzie- na razie jest ok...więc na czekolade też pewnie się skusze- za jakiś czas:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kobieto!!! Gdzie Ty się podziewasz??? Człowiek tu zagląda dzień w dzień a tu postu brak! Weź no się do roboty!!!! :)
    Monika

    OdpowiedzUsuń