piątek, 15 lutego 2013

dziecko szczęśliwe

Dziecko szczęśliwe ma parę rodziców. Ale to para być musi taka, co jeszcze się kocha i okaże to sobie choćby w walentynki. No ale dziecko szczęśliwe jest jeszcze bardziej, gdy chowa się w stadzie, a w stadzie przyjaciół to już w ogóle sprawa wielka. A kiedy to stadko tych przyjaciół nie ma jeszcze swoich potomków i rozpieszcza 'dziecko szczęśliwe', kocha jak swoje, zwraca się o nim "nasz", ogląda go z zamiłowaniem jak bierze kąpiele, drepcze podziwiać, gdy śpi już głęboko i jest dla nich najcudniejszym bobasem - to mówię Wam - rarytas jakich mało! Wtedy nie tylko dziecko jest szczęśliwe, ale i ta para, co ów przyjaciół w swym stadzie posiada. UF!













                                                                                                                                  

38 komentarzy:

  1. cudne zdjęcia :) az milo sie patrzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczęściarze! :)

    A co to za butki ma Brunio na sobie? Poproszę linkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;0
      KURCZE NO PAPUTKI NA ALLEGOR KUPIŁAM, U TEGO SPRZEDAWCY:
      http://allegro.pl/butki-next-z-lwem-next-w-polsce-6-12m-roz-68-74-i2938192661.html

      Usuń
  3. Uroczo!! Najlepszy jest dresik Brunia, no i on sam oczywiście ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przywieź Pudziankowi te hantelki 2x1 kg? ;)
    mup

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no co Ty! on już na 5 przeszedł!:? ;))))))))

      Usuń
  5. Ale zazdrościmy tej stadnej imprezy;) a Brunelek to w tym stadzie samiec alfa:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie:) A baba o nim, że on taka ładna dziewczyna ?!

      Usuń
    2. Te kelnerki zawsze mylą płeć :P
      Ja kiedyś, jak nie ubrałam Gabi na różowo, to pytała, jak chłopiec ma na imię? :D

      Usuń
  6. Nie pokazuj takich pyszności - obśliniłam się prawie jak niemowlak.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super Walentynki;) a takich Przyjaciol miec to fajna sprawa:) Brunelek taki dorosly na tych zdjeciach;) pajac sliczny! Fajnie, ze wreszcie poprawily sie statystyki w czestotliwosci wpisow;) pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszak człek jest zwierzęciem stadnym;)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne zdjecia, jak zwykle:) a Brunio rośnie w oczach i zmienia sie z każdym postem! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. piękna mamuska z Ciebie ;)
    ale pysznosci na talerzach!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudnie mieć takich przyjaciół. :)) Fajnie, że nie tylko rodzinnie, ale i przyjacielsko macie. ;D

    Brunelek jaki grzeczniutki spędzał z Wami Walentynki. :))

    Mamy przyjaciół również, ale dzieciatych. :)) Za to moje Siostrzyczki jeszcze się nie doczekały potomstwa więc bardzo często mówią NASZ Kubuś. ;D
    Bo ponoć: "Wszystkie dzieci nasze są..." ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. pyszności na stole ,a Bruno w cudnym kombinezonie:))

    OdpowiedzUsuń
  13. nie ma to jak być rozpieszczanym przez przyjaciół :D

    OdpowiedzUsuń
  14. w takiej sytuacji to nie tylko dziecko jest szczęśliwe ale i całe stadko też:)

    OdpowiedzUsuń
  15. fryzura Twojego męża(a raczej jej brak) mnie rozwalił;)))) super fotki,jak zwykle
    M.

    OdpowiedzUsuń
  16. Stado przyjaciól to jest TO!!!
    Brunio ma rewelacyjne butki!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. No cóż, moje dziecko jest szczęśliwe mimo, że ma tylko jednego rodzica ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. świetnie wygladasz (wyglądacie) jak zawsze...jedzonko pycha i ten żywiec mnie rozwalił...mam wielką ochotę na piwo no ale przez najbliższe kilka miesięcy jest nieosiągalne...Brunio w tym kombinezonie to niemały oldschool:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Olga, a nie lepiej dla was i dziecka, zostawic małego na dwie godzinki z dziadkami?
    posiedzieć ze znajomymi spokojnie, a nie na szybko... Dziecko widać umordowane... no ale to tylko moje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że sie martwisz o Brunia :) Ale niepotrzebnie, Brunio ani zmęczony, ani wykończony, a tym bardziej nie jest umordowany :) Umordowany byłby tęskniąc za mamą 2 godziny będąc u dziadków:) Poza tym ja nie zamierzam dawać jemu nawet mojego mleka z butli - a Brunio jest przy piersi na rządanie :)
      2 godziny w restauracji nie powoduje jeszcze stresu u niemowląt, a Brunio ma już 5 miesięcy. Za to nie zabieram go do sklepów/ galerii itp itd, do miejsc, które są skupiskiem bodżców;(
      Pozdrawiam

      Usuń
  20. Kocham patrzeć na szczęśliwych ludzi!!!!!! :)
    wiesz, że jesteście cudni, a Brunel przebija wszystko. Cmok w nos:*

    OdpowiedzUsuń
  21. fajne zdjęcia ale zgadzam się z przedmówczynią, Brunelek wygląda na zmęczonego i przestraszonego. W tym wieku dziecko zaczyna poznawać kto jest rodzicem a kto obcym i takie przekładanie z rąk do rąk jest stresujące. Nie odreagowywał potem płaczem jak wróciliście??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie Brunio tylko "tak" wygląda :)
      W tym wieku dziecko poznaje, kiedy rodzinę i przyjaciół i wie gdzie jest bezpiecznie, z obcymi nie łazimy po knajpach, ale miło, że kolejna osoba się tak m artwi o Brunio.
      Jak pisałam powyżej, unikam naprawdę stresujących miejsc jak: galerie , sklepy itp. to jest dla mnie umęczanie dzieci, ale rozumiem, że czasami tzreba ;)
      Brunio nie odreagowuje płaczem sytuacji, gdy jest bezpieczny z rodziną :) heh:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  22. fajne z Was stadko
    zdjcie z Mężem Przeżuwaczem - genialne
    Całuski dla małego dresiarza

    OdpowiedzUsuń
  23. Czyli krewetek nie było? To Ci znajomi co takie paputy śmieszne dali Wam jak Brunel jeszcze w m1?
    Foto w 7 rzędzie od góry po lewej Brunel mówi: "Ojciec, no co Ty gadasz?"
    Wygląda na to, że mieliście świetny wieczór.
    My jeszcze nie zadebiutowaliśmy w knajpie. Wszystko przed nami.
    Ah! Wiem o czym piszesz... też mamy taką parę... Lili Chrzestna i Szwagier kochają ją jak swoją:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurna no bałam się w końcu:( ale następnym razem wezmę na 1000procent! Ale wzięłam kaczy cyc ociekający krwią, też się ciut bałam ;D
      ucałuj Lliluchnę!:*

      Usuń
  24. Olga ładnie wyglądałas(fajny makijaż), ale mąż...
    Brunon trochę zmęczony-widać po minie hihi
    Ala

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak dla mnie bomba!!!!Na pewno szkrabowi nie zaszkodzi jak raz poświętował z rodzicami:):)!!Olga plis podaj nam linka, gdzie kupiłaś ten dresik, bo tak go zapragnęłam, że przejrzałam wszystko w sieci i nie znalazłam, a jest cudny:):)!!! Z pozdrowienia od Marlen i Dawidka,tych co wam fotosy raz zapodali:):)

    OdpowiedzUsuń
  26. The Best of Valentine's Day: BEST FRIENDS!!!

    OdpowiedzUsuń