środa, 20 lutego 2013

TELEFONOWELE

Kiblowe czułości Pańcia z Leośkiem


cudna laurka od dziewczyny dla Brunia z okazji piątki ( jego dziewczyny się wie) i auto bratowej po pracy ;)


Mam Cię sierściuchu! I rozmowy męsko-męskie.




To mój pierwszy rosół, mmmm!




Biała kiełbaska to już roczna biała kiełbaska! A jeszcze niedawno na blogu świętowałam jego 5 miesięcy, a tyle teraz ma Brunio, szok jak czas LECI!



Uwielbiam i to bez względu na godzinę!




Nie jesteśmy w stanie oduczyć dziadostwa, ta ruda łapa ciagle ląduje nam w talerzach ;/




Brunio kameleon tym razem w roli prosiaczka ;D No i mistrz drugiego planu za lodem - hipnotyzer;D



W drodze na ryneczek, a w Wielkopolsce na targ;)




                                                                                                                   

44 komentarze:

  1. Ech jak pieknie:)))) Brunio taki calusny ze szok:)))

    I troche prywaty zrobie jesli moge. Do An. Czy moglabym dostac dostep do bloga??? Czytalam a tu nagle zamkniety:(((( Buuuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Bloga zamknęłam z braku czasu. Zostawiłam go dla Lilci na pamiątkę. Pozdrowienia

      Usuń
    2. No ale jak to tak??? bez uprzedzenia??? :))) Przeciez ty musisz pisac:))))
      A tak serio to rozumiem:) Moj skrzat dzis konczy 6 miesiecy i czasu co raz mniej i zal na neta... lepiej z dzieckiem sie pobawic:)

      Usuń
    3. No my tez załujemy:(
      A moze chociaz tak ze 3-4 razy w miesiącu jakis wpis?

      Usuń
  2. Hipnotyzer- padłam na amen! :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle pysznosci ze az zglodnialam-a przeciez juz pozna godzina:) Brunelek to chyba cos wysmuklal ostatnio:) Kot jak zawsze-Panisko :D pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziecko macie przepiękne ale kot mnie rozwalil i ta łapą w talerzu...ehhh u nas też dziadostwo;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Buzia sama się uśmiecha jak Wasze fotki oglądam :)
    Numero uno - Bruno "samolocik" na Twoich nogach :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. ten wasz kot jest "sterowany elektronicznie"?? hehe:) Bruno niesamowite miny robi...takie dorosłe. A tak poza tym to miały być przepisy na te wasze pyszności...ehhh zgłodniałam...mniaaaaaam

    OdpowiedzUsuń
  7. miętowe czekoladki <3 mniam !

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie też ruda łapa w talerzy - tyle, że psia! :D A Bruno uroczy! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham Leona!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Fajne masz czerwone spodnie.. Jak Mini Rodini dla dzieci :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też chciałabym zwrócić się do An. - szkoda że zablokowałaś bloga. Jest wiele przyszłych mam które nie prowadzą bloga a lubią podglądać inne mamy. Lilka była taka słodka.........

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale u Was smakowicie!!! :)
    Brunio cudny!

    OdpowiedzUsuń
  12. hej Olgo, też tak kładę mojego Juraska na moich nogach jak Ty! Dzieciak się wtedy niesamowicie cieszy, zdjęcia urocze i widać, że dużo się dzieje: roczek Kiełbaski, urodziny dziadka i Kot-Kaszpirowski ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna, szczęśliwa rodzinka! :) świetne zdjecia. Kocur jest boski poprostu:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dużo świętowania było u Was w ostatnim czasie! ;)

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  15. Leon jest the best :) a Bruno jak zawsze cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. to Lilka się zamknęła??:( szkoda wielka.

    co do Was,Brunek super, tata super, dla dziadka 100 albo i więcej,

    a hipnotyzer mnie rozbroil,jak zwykle z resztą:)

    OdpowiedzUsuń
  17. CUDO! CUDO! Po trzykroć CUDO!!! :D
    Brunio jako prosiaczek - najlepszy! ;)

    A w jakie dni jest u Was targ? U nas w środy i w soboty :) Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam obserwować Brunia jak się zmienia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Brunelku świętowałeś z kiełbaską ?
    Brunio nie tylko Lila Cię kocha...lubisz trochę starsze dziewczyny?
    Amelka

    OdpowiedzUsuń
  20. to nie dziadostwo, to pewność, że z talerza jest smaczniejsze! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ależ macie stylową biblioteczkę przy tronie:) Same klasyki widzę:D
    Lila się zaraziła od Brunela lataniem! OD kilku dni rechocze tak, że ślina strumieniami leje się na samolotującego:)
    Brunelku, dasz się pobawić tą świnką? Bardzo mi się podoba!
    Lazania mniam!
    Buziaki od naszej familiady!

    OdpowiedzUsuń
  22. ale cudnie,a kot mnie powalił:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakie super ćwiczenie na mięśnie brzucha!! Będę musiała spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  24. Zdjecie z tym laserowym wzrokiem Leona wymiata:D hahaha :P padłam ze śmiechu:D

    Brunio jak zawsze prześliczny:) a rodzice szczęśliwi:)

    Pozdrawiam Was serdecznie, Ewelina;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje rude czają się teraz na flipsy, gdy Lilu je wcina :)
    Koty będą miały dobrze, gdy nasze dzieciaki załapią, że można im oddawać jedzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziadek, widać fajny gość z niego jest:)
    Beata

    OdpowiedzUsuń
  27. Ile dobrego jedzonka i jeszcze stópki gołe i after eight i lasagne <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Mistrz drugiego planu wymiata:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Najbardziej uwielbiam wasze telefonowele:-) tort piekłaś dla tatki? :-) sto lat dla taty :-) Brunio z miesiąca na miesiąc coraz bardziej słodki:-)
    Ps. Za to mąż widać coraz to lepiej karmiony:-) kochana musisz go trochę bsrdziej ganiać bo już mu się kałdun niezly zawiązał:-) to pewnie po wizycie szwagierki:-) za to relacje z leosiem ma na 5+ ach nie zapomonajac o tym prezenciku walentynkowym, spisał sie chłopaczyna.
    Pozdr Ania.

    OdpowiedzUsuń
  30. O proszę jakie Lili wysyła laurki :)
    Jaki Bruno poważny na niektorych zdjeciach, normalnie mrozi wzrokiem, doslownie przepadam...

    My tez "after eight" mozemy jeść before ;p

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie wiem ci słodsze:nózki Brunia czy czekaoadki ...?
    Aneta

    OdpowiedzUsuń
  32. Rany, mój kot robił tak samo i też na kibelku!

    OdpowiedzUsuń
  33. Zmienia się bombelo - albo tę to że coraz częściej w pionie występuje :))) After Light - to smak dzieciństwa (ciocia Zagranica z Francji:))))
    Najlepszego dla SENIORA :))))

    OdpowiedzUsuń
  34. Dzis też bym rosołek Taty wcinała, ale Miko się nam rozwirusował;-((
    Za tydzień nadrobimy;-)
    Małż do karmienia się przymierza?;-)
    też samoloty robimy, Miko zaciesza jak nie wiem co!
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam nadzieję że w końcu, kiedyś NAN ODPISZESZ
    Aneta

    OdpowiedzUsuń
  36. Synek robi się z każdym wpisem coraz bardziej całuśny- nie powiem przygarnęła bym go na przyszłego zięcia ;) kto wie, może się kiedyś z moją Mają gdzieś spotkają podczas jakiejś wycieczki klasowej ;);)

    A hipnotyzujący kot za całokształt dokonań na niniejszym blogu i w Waszym życiu zasługuje co najmniej na Oskara dla mistrza drugiego planu ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. Hej chciałabym prosić o radę. Chce zalozyc bloga i nie wiem co najchetniej blogowicze. csytaja. Myslisz ze jakies notki na temat zycia, milosci ip przejda? Moje prsemyslenia, opowiadania itd? Prosze pomoz mi xdd

    OdpowiedzUsuń
  38. Widzę, że ostatnio jest co u Was świętować. :)) Zdrówka i spełnienia marzeń dla Jubilatów! :D

    Brunio i Leoś powalają (jak zawsze!!! ;D).

    Rozumiem, że bez względu na godzinę uwielbiasz te małe słodkie stopeczki?! ;P

    OdpowiedzUsuń
  39. a u Was jak zwykle zdjęcia jedzenie, że ślina do kolan leci!!!

    OdpowiedzUsuń