sobota, 6 kwietnia 2013

BI EL DABLJU

Kurcze no nie sądziłam, że może być tak zabawnie...i tak brudno!
Mamy upolowaną obowiązkowo przy tym akcie Antylopkę, natomiast 
na dniach przyleci do nas SVAN i wtedy będzie mega fun!
Chyba nikogo to nie zdziwi, mój synek uwielbia brokuły ( i nie tylko!) 
Kochane mam dziecko no i takie mądre!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!







I zdjęcie pod tytułem: Może jakaś kiełbaska spadnie?!



                                                                                                       

45 komentarzy:

  1. Ale On już duży !! Dopiero w hamaczku leżał..
    i ta czuprynka :D
    U nas też na widok brokułów był szał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to momentami mylę go z Tymkiem - tak dorośle wygląąda

      Usuń
  2. ależ on jest słodki!!! ja mam w domu takiego czyściocha, że tylko kropla zupy jej spadnie na ubranie to już wstaje od jedzenia by się przebrać i czysta do niego wraca..hehe.. pozdr i zapraszam do nas

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki już duży ten Wasz Pumpek! :D No rewelacyjnie sobie radzi chłopak! ;)) I ta mina Leona - bezcenna!!! ;D hahahaha

    My też uwielbiamy brokuły! :)) mmmm pycha I uwielbiamy prostą, przepyszną sałatkę z brokułem. ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. oo, dogadalibyśmy się :D
    Ja również uwielbiam brokuły :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Prawdziwy brokułowy potwór ;) Niech wcina ile się da i nigdy nie przestaje,bo moja Tola kiedyś też tak wcinała wszystkie owoce i warzywa,a teraz ile się oproszę...

    OdpowiedzUsuń
  6. Brunio jest przeboski!!!Jaki pyzaty- cudo! Włosie, dłuuuugaśne rzęski i nózia w rajtkach- urocze:)

    OdpowiedzUsuń
  7. No nie, co za Cudny roslinozerca:-) a Leonowi niezłe sie poplatało, No chyba, ze solidarnie z Bruniem na warzywa przechodzi :-)
    Calusy Cudne chłopaki.. No i dla mamy buziak obowiązkowo :-*

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! A Bruno jakie ma już długie włosiska! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas na zmianę rządzi marchewka i brokuły. Ziemniak na początku wzbudził dziki entuzjazm, a teraz jest skrupulatnie omijany. I jestem w szoku - prawie nic nie ląduje na podłodze. Pewniej brudniej się zrobi gdy zaczniemy się dzielić naszy jedzeniem, dojdą sosy, makarony itd. Z warzywami Szkrabu radzi sobie bez masakrycznego bałaganu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozazdrościć, nasz to robi neizłą rozpiśdziuszkę;D

      Usuń
  10. Brunio słiiiiit chłopak!
    Olga napisz prosze kiedy dokladnie (i jak) zaczynaliscie przygode z BLW, tez mnie to niedlugo czeka!=)
    Pozdrawiam
    Monia

    OdpowiedzUsuń
  11. Smacznego Brunonku:)
    mamo,a czemu Syncio nie ma śliniaka? Takiego wiesz, z długimi rękawami?:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazdroszczę wam! :) nasza Maja nawet nie tknie brokułów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A kotek jaki wystraszony... patrzy i się dziwi cóż to takiego zielonego z nieba leci? :)
    Bruno jest boski!

    OdpowiedzUsuń
  14. Super to Wasze BI EL DABLJU!!! Miko też wcina brokuł, ale ja dalej mam stresa przy tym jak stąd do Ameryki!

    OdpowiedzUsuń
  15. Qrcze, ale porcja! :D Moja Lilu dostała 3 sztuki i musiała się tym nacieszyć hehe. I tak wszystko wylądowało pod tyłkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mądry Brunio :) Zdrowo się odżywia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kuźwa, wszędzie brokuły, to cudowne :D

    OdpowiedzUsuń
  18. zielono mi....
    buziaki
    J&M

    OdpowiedzUsuń
  19. o ja Cię jak on pięknie je brokuły!!mój kot na pewno by nie stał ...na niego działa tylko dzwięk tłuczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. BLW- Brunio Lubi Wyżerkę! Musimy kiedyś zrobić program - Ugotowani BLW. Buziaki od Lily

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahha i na bank nic się nie zmarnuje;)

      Usuń
  21. Raczej marnotracrwo a nie blw.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecie Leon wszystko wyodkurza...

      Usuń
    2. Może gdyby było to mięsko...

      Usuń
  22. mniam mniam! je jak "stary" :)

    OdpowiedzUsuń
  23. O raby, ale grubasek się z niego zrobił! :)
    ania

    OdpowiedzUsuń
  24. Wiesz Olgo ,jak bym miała mieć synka to właśnie podobnego do Brunia ,mały słodziak. Jak patrzę na niego to On taki do przytulania. Wszystkiego dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  25. a ja mam pytanko o wiek Brunelka? CO prawda na blogu się przewijało,ale wolę się upewnić :) Moja Łucja ma 7 miesięcy, a matka - wariatka lęki, że dziecko się zadławi stałym/ chociaż miękkim jedzieniem. Zdecydowanie muszę z sobą bardziej pogadać :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej, Brunio ma 6,5 miesiąca :D też się bałam, ale po pierwszej próbie zauważyłam, że B świetnie sobie radzi i szalejemy dalej ;D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  26. Mój mąż jest nerwusem i pedantem..córcia je o on tylko patrzy na nieestetyczny wygląd jej tacki oraz podłogi wokół:/ Ten typ tak ma ale właśnie mu pokazała -"Patrz kotku Bruno tak je :) " Zaśmiał się i odpowiedziała, że "Wychodzi mu :)" Słodko to wygląda -mały pięknie PAŁASZUJE :)


    Pozdrawiamy gorącaśno!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze powiedz, że Twój mąż u Was sprząta, to padnę z zazdrości!!!
      Całujemy ;)

      Usuń
  27. Ja tam jestem oczarowana BARDZO BRUDNYM BROKUŁOWYM BRUNIEM :))))

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeśli zamierzasz karmić piersią lub już to robisz to zapraszam Cię do wzięcia udziału w wielkim konkursie „Mój brzuszek, mój maluszek”, gdzie można wygrać wielką wyprawkę dla karmiącej mamy i jej maleństwa. Szczegóły na http://lovi.pl/pl/karmienie-piersia/208

    OdpowiedzUsuń
  29. Ojej, pomysł z daniem dziecku jedzenia do ręki - rewelacja! a ja moją Kluskę łyżeczką karmię papkami - jutro się zdziwi jak dostanie zieleninę w łapkę i sama do buzi wpakuje :-)

    OdpowiedzUsuń