piątek, 17 maja 2013

8 MIESIĄC


Bruno, obudziłeś nas dziś jak zwykle chwilę po 6. Zacząłeś od taty - zawsze o świcie sprawdzasz stan jego uzębienia (zauważyłeś coś niepokojącego?). I choć z taty twojego był największy śpioch na świecie - ten, tylko na twoje kiwnięcie -otwiera oko i zabiera się za pieszczochy. Wycałował każdy centymetr twojego pysznego, tłuściutkiego ciałka. Wielokrotnie przyciągał Cię do siebie i oplatał rękoma, by poleżeć blisko i powdychać Cię trochę, ale Ty trymigusiem wydostajesz się z objęć .Normalne - każdy kto Cię widzi ma  ochotę Cię pościskać i potarmosić, wczoraj chciała to zrobić obca baba w lumpexie!
Potem wstaliśmy, przygotowałam Cię do sesji, na która absolutnie nie miałeś ochoty, więc po paru psssstrykach, odpuściliśmy. Na śniadanie ugotowałam nam kaszę jaglaną z jabłuszkiem. Uwielbiasz ją, ale najbardziej wcierać w bodziaka i tacę :) 
Po śniadaniu zaprosiłam Cię do urodzinowego tańca. Odstawiliśmy przytulańca do "Blue Velvet" Bobbego Vintona. Z racji, że jesteś typem melancholijnego, sentymentalnego myśliciela, dobrze się muzycznie czujesz w balladach, zauważyłam :) Spojrzałeś mamie kilka razy w oczy, a mama się rozpłynęła:(
Przytuliłam się tak mocno, żebyś nie widział, że poleciały mi łzy, nie chciałam, żebyś pomyślał, że mama się smuci! To szczęście! Boziu, jaka ja jestem szczęśliwa!
Potem  mnmmmmmmmmmmm ,mm,m ( te mmmm to twoje dzieło) krótka drzemka przy cycusiu, te chwile są wyjątkowe.
A teraz? razem majstrujemy tego posta, siedzisz na maminych kolanach i próbujesz dosięgnąć klawiatury, bo tor przeszkód do niej, leży już na podłodze...
Co dalej? Zobaczy się, cały dzień przed nami, e tam -dzień- całe życie!
Jesteś cudem, możesz wszystko synku, możesz być kim chcesz, robić co zechcesz, masz nas po swojej stronie! KOCHAMY CIĘ NAJBARDZIEJ NA ŚWIECIE!!!!
                                                                          mama & tata











31 komentarzy:

  1. ten ogrom miłości, który odnajdujemy w sobie po urodzeniu dziecka jest nie do opisania, patrzymy na potomstwo jak na cud, korzystamy z każdego dnia, każdej chwili, pokazujemy świat, tulimy nawet gdy tulenia już nie chcą, takie jesteśmy MY mamy i to największy przywilej w naszym życiu, ja również mam tak każdego dnia, a dla Bruneczka sto lat z okazji ośmio miesięcznicy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o wow! wzruszające i piękne, pędzę wyściskać swój prawie 5 miesięczny Cud:) miłego dnia! Bruno - super z Ciebie Gość!

    OdpowiedzUsuń
  3. Co za Tygrys :)
    To jest to, co Mamy Tygrysów lubią najbardziej :)
    Nie jestem "panią z lumpexu" (choć pewnie takie pseudo do mnie pasuje), więc tarmoszę wirtulanie jako pani "odwiedzająca bloga" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :)) Być Mamą/Rodzicem jest cudownym uczuciem! :))
    Podpisuję się i prawie codziennie powtarzam Mu takie słowa jak Twoje ostatnie zdanie!
    Nieważne kim zechce zostać, nieważne co będzie robić, dla mnie ważne jest żeby był SZCZĘŚLIWY i robił to co kocha, a ja zawsze stanę za Nim murem. <3 :**

    Wszystkiego najlepszego Brunelku! :** Ja też wierzę, że możesz wszystko mając takich cudownych Rodziców. ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie napisane, w ogole lubie Twoje wypowiedzi, fajna kobita z Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem szczerze, że patrząc na Bruna też mam ochotę go potarmosić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja corcia tez z 17,ale dzisiaj obchodzi nie 8 miesiecy,ale 28 i jest naszym najwiekszym cudem takim madrym,ale sie splakalam przy twoim poscie... milosc do dziecka musi byc ogromna i jedyna w swoim rodzaju;-)))Brunio ma fajne waleczki tluszczyku taki mieciusi musi byc;-)))jeszcze wiecej milosci wam zycze;-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, opisałaś moje myśli i uczucia.
    A mój synuś też uwielbia blue velvet. Jak słyszy tylko reklamę intimissimi w tv to jest istny szał, szczęście, śpiewanie i tańczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słodko, aż mi się łezka zakręciła :) i też nie ze smutku :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Już 8 miesięcy? Kiedy to zleciało? Najlepszego Bruno!

    Olga, prośba do Ciebie: może przygotujesz kolejnego posta o BLW, pewnie wszyscy są ciekawi jak Brunowi idą postępy z jedzeniem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Reklama intimissimi rzadzi wsród dzieci widze... Milka ma banana od ucha do ucha... No ale Bruno!!!!!! Bruniaszku kochany.. Cudownych rodzicow masz.. Taki piekny list do Ciebie!!!!!!!! Pieknie wygladasz!!!! I takie cudnie spodenki w kocury.. Leon nie jest zazdrosny? Calujemy sie mocno!!!!!! ❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  12. wzruszyłam się, pięknie piszesz o swoim Cudzie :) pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  13. Brunio śliczności :)

    100 lakt maluszku!

    OdpowiedzUsuń
  14. piękne słowa:)
    Oli skończył dzisiaj rok:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sto lat dla Brunelka. Taki jest piękny i apetyczny. Nic dziwnego, że przyciąga do siebie obce łapki. Piękna Wasza Miłość. A mój Jerzol za niecały tydzień skończy 8 miesięcy i podobnie się porusza do twojego szkraba.

    OdpowiedzUsuń
  16. Sama się wzruszyłam przy tym tekście :) cudownie to napisałaś :) Gorąco ściskamy i przesyłamy buziaki z okazji 8 miesięcy cudownego życia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wielkie GRATULEJSZYN:) WOW!! To już 8 msc SZCZĘŚCIA za WAMI!!

    Jaki on jest DUŻY!! Cudaśne policzki i wałeczki:)) AAAA!! Chrupu chrupu:)!!! Nic tylko schrupać takiego cudownego Brunolka!!

    OdpowiedzUsuń
  18. wiesz co?? nie mam dziecka jeszcze niestety ale jak to przeczytałam to sie poplakałam n normalnie piekny ten tekst mam nadzieje ze spotka mnie tez kiedys radośc z macierzyństwa:) uwielbiam Brunia:):********

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie napisane....

    Brunio wszystkiego naj słodziaku :)

    K.

    OdpowiedzUsuń
  20. A gdzie jest cudowny rudy kicio????

    OdpowiedzUsuń
  21. No jakie fajne slipy w tygrysy! Pięknie napisane! Wszystkiego najlepszego Bruno! :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Też KoooooooooooooooooooochaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaMy:) Pięknie napisane:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jejku jaki on juz duzy!! Jak to szybko zlecialo, jest slodki niesamowicie :)) Pozdraawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  24. Z okazji tych 8-miesięcy mój Bruno przesyła swoją piosenkę może za 18 lat zaśpiewają ją razem :)
    http://www.youtube.com/watch?v=w8q_bi7ldiY

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne wyznanie miłości :-) xxx

    OdpowiedzUsuń
  26. dziękujemy baaaaaaaaaaaardzo każdemu z osobna ;)))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  27. Toż to tygrys brzuchosuwny - jedyny egzemplarz - chroniony miłością wielką :)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Pamietam, kiedy czytalam tego posta jeszcze nie majac syncia mojego (dopiero co byl w planach), to usmiechnelam sie i siup przelaczylam na inna strone. Na Waszego bloga trafilam wtedy przypadkowo, czegos tam szukajac. Dzisiaj rycze jak bobr czytajac tego posta bo i synus kochany z nami jest i zrozumienie tematu sie pojawilo. No i dopiero niedawno sie skapnelam, ze nieraz mijamy sie na ulicy. Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń