piątek, 31 maja 2013

ZWYKŁY DZIEŃ




Jakoś nas tu mało ostatnio. Nie, żebym nie tęskniła, po prostu całkowicie oddana jestem Bruniowi!
Tak dobrze się razem bawimy, że szkoda czasu w dzień na internety, no a wieczorami to już siły brak od tych dziennych aktywności. 
Ale ludzie, obiecuję poprawę, będziemy tu częściej świecić kuprami.
A tak poza tym, to jestem przeszczęsliwa. Brunio już taki świadomy! Uwielbiam momenty, jak na przykład posiedzi u kogoś na "apkach" i potem wraca do mamy z taką radością i tęskonotą!
Misiek za to uwielbia te momenty, kiedy wraca do domu, a syn na jego widok, a właściwie już na jego "słuch" wpada w dziki szał, aż wyje z radości. Serce normalnie wali czaczę z tych naszych małych szczęść, eh mówię Wam. Kobiety, jeśli nie wiecie czy chcecie zostać mamami, to ja Was namawiam, bo ucieknie Wam to co w życiu najpiękniejsze!
No dobra, spadamy na huśtawki, do jutra!

34 komentarze:

  1. Te małe radości są w życiu najważniejsze:).

    OdpowiedzUsuń
  2. zwykły a jaki niezwykły! Buziaki od nas;**

    OdpowiedzUsuń
  3. zwykłe-niezwykłe dni, już nie mogę się doczekać, kiedy sama je przeżyję...
    a Brunio jest jak cukiereczek i te jego stylizacje - super :)
    rybyzone.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie Was za mało...tesknimy.... No ale usprawiedliwienie macie extra i to Was ratuje :-****

    OdpowiedzUsuń
  5. Mądrze prawisz - bycie Mamą, obserwowanie rozwoju małego człowieka i doświadczenie tego ogromu miłości - to jest to! :) A Bruno mniamuśny :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Swietnie napisane, super ekstra po prostu. Bycie Mama - eh cudne jest! Brun do schrupania!

    OdpowiedzUsuń
  7. miłego dnia i bawcie się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładnie napisane:)
    Przeglądałam ostatnio starsze posty aż trudno uwierzyć,że ona była taki mały:)
    Jako mama rówieśnika chciałabym zapytać czy Bruno już sam siedzi albo siada sam bo mój syn jeszcze tego nie robi i trochę mnie to martwi.. Córka przyjaciółki niemalże rówieśniczka naszych dzieci u której obecnie jestem (i to ona mi WAS pokazała) już wstaje sama, etap raczkowania zaczęła ponad miesiąc temu. Słyszałam ,że dziewczynom przychodzi to łatwiej a pytam dlatego bo mój Marcel też jest raczej z tych większych bobasów i pediatra zasugerowała ,że jest za ciężki...Jednak ja go karmiłam tylko piersią do 6 msc a od 7 wprowadziłam zalecane rozszerzenie.

    Bardzo ładnie prowadzony blog!!
    Każde słowo przepełnia miłość!!
    Pozdrawiam
    podpisano:)
    KAJA (już Wasza czytelniczka:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) ale nam miło!
      Bruno siedzi, ale sam nie siada!Więc też za długo w pozycji siedzącej nie pozwalam jemu przebywać. Nie raczkuje, ale pełza. Każde dziecko rozwija się indywidualnie, więc nie ma co sugerować się otoczeniem! Ja w ogóle się nie przejmuję, daję czas Bruniowi na wszystko! A swoją drogą widziałaś jakiego osiemnastolatka, który nie siada lub jeszcze nie chodzi?:) ;) Tak odpowiadam na pytania ciekawskich mam, kiedy zadają pytania typu: "to on jesczze nie 'coś tam'...";)
      Bruno też jest kuleczką jak widać, i też do ponad 6m na cycu. Moja kumpelka AN.;) twierdzi, że cycusiowe bobasy są pulchniejsze, bo mleko mamy jeeeest pyszne i się nim z przyjemnościa objadają, w przeciwieństwie do modyfikowanej paszy, za którą niemowlaki nie przepadają;) I ja się z nią zgadzam ;D heh
      Buziaki i zapraszam na stałe!

      Usuń
    2. Zauważyłam,że wśród teraźniejszych mam( niektórych, tych o których piszę:)) panuje głupia moda, na przechwałki co czyje dziecko robi szybciej... W ogóle tego nie popieram i nie rozumiem dlaczego niektórzy muszą udowadniać całemu światu,że ich dziecko już stoi(siedmiomiesięczne niemowlę postawione i oparte na ścianach łóżeczka-przypadek moich sąsiadów..smutny niestety:() Kurde każde dziecko jest inne i rozwija się indywidualnie i na serio nie wiem o co chodzi ... Moja mama opowiadała mi kiedyś o tym kiedy my - jej dzieci robiły to i tamto :) i było na prawdę różnie i kiedyś nikt nie robił afery,że jego dziecko zaczęło chodzić w wieku 14 msc a dzisiaj to jest "dopiero w 14 msc" Dzieci nie można do niczego zmuszać!! Moja córka już wstaje bo sama zaczęła siadać a potem coś kombinować ze szczebelkami i nagle się odwracam a ona sobie stoi:) Absolutnie nie stawiałam jej na siłę i na prawdę nie rozumiem jak można takie naturalne etapy rozwoju na siłę przyspieszać!!
      A co do mleka to proste ,że smakuje lepiej bo bobasy wiedzą co dobre:) Pediatra naszej córki twierdzi,ze dzieci karmionych piersią się nie przekarmia!!!

      A jeszcze przypomniało mi się,że już kilka osób się mnie pytało,czy córka JUŻ CHODZI -(9msc)!!! Rozumiem zainteresowanie obcych osób gdyż na ogół dają jej ok roku wtedy mówię ile ma na prawdę ale ze dwie sąsiadki już się pytały więc ogólnie trochę dziwnie!!!

      Dobra to ja jestem tą koleżanką która Kajce Was pokazała:)

      Pozdrawiam i życzę miłego weekendu!!
      BB czyli Boski Bruno!!!:P

      Usuń
    3. Mój Mikołaj jest od miesiąca na "paszy", nie z mojej winy i wcale nie chciałam żeby tak się stało i nie zauważyłam żeby pluł mlekiem ani przy nim kaprysił ciągnie tak samo, jak 7 miesięcy cyca ..się z lekka zacietrzewilam i musiałam się uaktywnić:-)

      Usuń
    4. hahahaha i dobrze! toć wiadomo, że rzadna matka krzywdy swojemu dziecku nie zrobi!
      wiesz jaka ze mnie cyco-mama, toć chyba się nie gniewasz co;)
      p.s. a co się stało btw (z twoją mleczarnią)czy po prostu wróciłaś do roboty) ?

      Usuń
    5. Pewno, że się nie obraziłam! No, ale musiałam się odezwać, bo staram się być najlepszą mamą na świecie.
      Jeżeli chodzi o karmienie to ciężki jeszcze dla mnie temat, więc nie chce się tutaj uzewnetrzniać...
      Ogromny całus dla Brunia :-*

      Usuń
  9. Całusy dla Faceta od Kochania i Zakochanych Rodziców :)
    Czekamy na Was zawsze jak macie czas i zdrowo tęsknimy jak go nie macie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale On sliczny!!! Do schrupania:) nie dziwie sie ze pochlania caly Twoj czas:) A jaki ma styl:) pewnie dzieki Mamusi;) ubierasz Go naprawde swietnie! Zmykam do mojej corci ;) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. oij znam to uczucie ;D
    u nas to samo, słyszy tylko klucze w drzwiach od razu leci...:) bo tata wrócił:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miło was widzieć.
    Miny mówią same za siebie jak wam tam razem dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie... no paluszki Bruna z ostatniej foty to jest mistrzostwo świata!!!I ten profil dłoni :***

    PUSZEK!!!!:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Brunio rośnie jak na drożdżach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. o matko jaki już duży jaki śliczny uwielbiam na niego patrzeć ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI DNIA DZIECKA DLA BRUNIACZKA :):*
    Moja misia obudziła mnie dwie godziny temu i już życzenia zbiera:D
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  17. Stęskniłam się za Wami. Jak widać codzienność przepełniona jest szczęściem i miłością.
    Brunello taki apetyczny i kolorowy.
    Gorące pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  18. hehhe ale swietny tekst kochana.
    a on juz duzy chłopak;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja wiedziałam że wy z Brunosławem w Błogostanie się Bujacie :)))
    U nas też od początku matka dużo Red-owałą - i do dziś - "ładna dziewunia"...jak z Brunia :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Pod wrażeniem stylizacji :D - jak zawsze! Ale cóż... ładnemu we wszystkim ładnie :)
    Uff rośnie pączek, rośnie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Aaaaa Co Mo to ja ;D (profil mojego starego;D)

    OdpowiedzUsuń
  22. A skąd takie paputki można wynalezc? Pzdr dla Brunia :)

    OdpowiedzUsuń