środa, 3 lipca 2013

o karmieniu piersią w niedziele i inne dni

W niedzielę rano przed wyjazdem, pakując ostatnie graty włączyłam tv, chciałam usłyszeć, że czeka nas upał nad Bałtykiem. Ale zatrzymałam się na "dwójce", bo szanowne "Pytanie na Śniadanie" poruszało temat publicznego karmienia piersią. To mi się trafiło cholerstwo przed wyjazdem, tak, żeby humor zakłócić na drogę. Wypowiadały się 3 babki. Olga Lipińska (do tej niedzieli nawet lubiłam za kabaret, wychowałam się na nim ciut), jakaś aktorka - mama 2 miesięcznego bobasa, którego kp i jakaś jeszcze mama, co to walczy o wolne kp w miejscu publicznym.




No i zaczęła Lipińska (nie ma dzieci, chyba nawet nie lubi, nigdy nie chciała) wywodziła coś na kształt jak to brzydkie jest karmienie piersią, że ona nie życzy sobie na to patrzeć, że powinno się "to" robić ukradkiem, znaczy w ukryciu, tak, żeby łaskawej publiki restauracyjnej czy jakiej tam innej nie urazić (widokiem głodnego, jedzącego niemowlaka ewentualnie dziecka). Kurde no. A jak ja jestem w restauracji, to se* nie życzę może patrzeć na jej nieładną, starą (bo starość w końcu nieładna nie?!) mlaskającą buzię? A może jak czekam w kolejce gdzieś tam, to nie chcę patrzeć na grubszego pana jak łapczywie pożera hamburgera, aż ścieka mu musztarda na bluzkę. Mam to gdzieś, bo jak mi się coś nie podoba, to na to nie patrzę. Woody Allen powiedział raz, że jak się komuś nie podoba karmienie piersią, to znaczy, że za długo patrzył.
Potem głos zabrała aktorka. Ma synka 2 miesięcznego i karmi piersią, ale w ukryciu, ukradkiem, cyca kryje jak woda łódź podwodną, bo ją samą oburza, jak inne mamy karmią tak, że cyce widać. Bo atakują tym widokiem, a to straszne w końcu. Nie ma przecież bardziej nienaturalnej rzeczy i obleśniejszej na tej ziemi niż matka karmiąca.  
Przyszła pora na kobietę co broni praw karmiących, ale ona też (cichym głosikiem) proponuje nienachalne karmienie piersią w ukryciu, w kąciku gdzieś. Tak se myślę, najlepiej w piwnicy nie? Następnym razem jak Bru zgłodnieje w restauracji, to poproszę, żeby nas wyprowadzono do piwnicy właśnie albo nie - pójdę z nim do kibla, tak właśnie- nakarmię go siedząc na klozecie. Tak, żeby naszym widokiem nie urazić mlaskającej, starszej i brzydkiej Pani, na którą ja wolałabym nie patrzeć.
Szok se myślę. Ssakami jesteśmy, gdyby nie cyc, to nasz gatunek by nie przetrwał. To jest naturalne tak jak oddychanie czy dwa razy dwa. Wiadomo chyba, że żadnej matce nie jest na rękę karmić w miejscu publicznym, ba jestem pewna nawet, że nie ma matki, która z chęcią "atakuje cycem" publikę w restauracji, pociągu, samolocie, plaży, w kinie, na peronie czy poczcie.  Co za szuja opowiada, że jakaś matka wywala cyca i karmi bez skrępowania he? Nie rozumiem zupełnie oburzenia ludzi, do tego, żeby nas - karmiące odsyłać do "ukradków", kątów i kibli to jest świństwo moim zdaniem.
No i z takim podejściem - knując, że to widok brzydki, krępujący, obleśny, nachalny, niekulturalny , uczymy małolaty, a przyszłe matki, żeby nie karmić swoich dzieci piersią.  A to dopiero katastrofa:(

* używam słowa se, kiedy jestem serio oburzona, to tak jak przeciągać "rrrr" w słowie "kurwa".

Po kilku dniach emocje i tak opadły, gdybym tego posta napisała w niedzielę, to okazałoby się jaka potrafię być wulgarna.

A teraz kilka obrazków, ale proszę się nie martwić, z żadnego nie zaatakuję gołym, karmiącym cycem - to innym razem;)
Upał nas na chwilę zaskoczył i plażowaliśmy w galotach, bo kto spodziewałby się upału nad Bałtykiem, żeby stój zakładać?!












73 komentarze:

  1. jaki opalony !!! to co ze w gaciach ojciec lata ??;) lepsze to niz staruvh w czrrwonych stringach ( pisze serio ostatnio nad morzem taki widok byl ) ;) a co do kp sie nie wypowiwm .. sama noe karmilam cxcem bo nie moglam .. ale jak ktos chce niech karmi, mnie to nie razi ;) a jak razi no cos to nie patrze ;F

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo uwielbiam Waszą rodzinkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie Wam nad tym morzem. Super foty.

    Ja karmie 6 miesiecy. Jestem z tego meeega dumna. Karmie wszedzie gdzie zaistnieje taka potrzeba i .... mam gdzies takie wypowiedzi jak Pani tfu od kabaretu. Cyc jaki jest ... kazdy widzi ;) Czolem Olga! I Cycem!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam nic przeciwko publicznemu karmieniu piersią. Dla mnie jest to zupełnie naturalne i nie rozumiem opinii, że powinno się tego zabronić. Sama stroniłam od publicznego karmienia piersią,ale tylko do czasu:). Dwukrotnie karmiłam w parku, gdzie spaceruje sporo ludzi. Zawsze robiłam to jak najbardziej subtelnie się da. Dziecko wtulone we mnie, nie widać ani grama mojego ciała (to już więcej piersi odsłaniają nastolatki w dekoltach do pasa, ale to ponoć seksssii jest, moje piersi od karmienia są bleee;))Do tego starałam się robić jakoś bokiem lub tyłem, a nie siadałam na przeciw spacerującym. Ostatnim razem, mijała nas para zakochańców, chłopak tak się zapatrzył, że nie zauważył stojącego naprzeciw słupa i było BĘC!!! Brunio słodki, a Ty taka czekoladka mmmm... Matka

    OdpowiedzUsuń
  5. zgadzam sie z Toba w calej rozciaglosci! ja kiedys usiadlam w poznanskiej galerii na kanapie i skrywajac synka i cyca:-) pod chusta karmilam... i co? i znalazla sie jakas stara brzydka gruba baba ktora wlasnie zaczela piac ze sobie nie zyczy ze co to za publiczne obnazanie(?) moglam jej wtedy wygarnac ze ona jest obrzydliwa (bo byla...)i ze ja nie zycze sobie na jej brzydote patrzec... se!!!!:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. obejrzałam i jak zobaczyłam ta młodą laskę mówiącą "jak ktos ma potrzebę dokarmianai zwierząt to proszę" to mi się podniosło ....a mleko w piersiach zagotowało;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie znosiła Lipińskiej, więc mnie te Jej teorię wcale nie dziwią....
    Ja tam uwielbiam patrzeć na karmiące cycem Mamy mimo iż sama już nie karmię.
    Zobacz to, jakie cudo:
    http://blog.zapytajpolozna.pl/polog-karmienie-piersia/7-najpiekniejszych-fotografii-z-karmienia-piersia/

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie wygladacie... Wiesz, Bruno wydaje sie juz byc taaaaaaki dorosły... Szok!
    Co do KP ja sie nie spotkałam z jakimiś negatywnymi minami czy emocjami.. Wręcz przeciwnie... Ale zdaje sobie sprawę, ze tacy ludzie sa... Mam nadzieje, ze ich nie spotkam..

    OdpowiedzUsuń
  9. Telewizja ostatnio tak ma - że głos zabiegają ci których temat nie dotyczy ....
    Jest Jest mój ukochany Hel :)) - jak dla mnie nie ma lepszej miejscówki nad Bałtykiem - rok temu byliśmy pierwszy raz w trójkę i było fantastycznie... :))) I Wy jakbyście się tam urodzili - wkomponowani w miejską bryzę na leżąco i na stojąco w wodzie i w utulańcach POZDRAWIAMY SERDECZNIE :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Podpisuję dwoma łapkami!
    Za parę miesięcy drugi bobas i nie wyobrażam sobie nie karmić piersią. Przecież to najnaturalniejsza sprawa. Przykro mi, jak słyszę takie opinie. Mam przegłodzić dziecko bądź zaszyć się z nim w ciemnym zaułku by nie czuć upokorzenia? WSTYD! Oczywiście nie mój...a tych zołz i 'zołzów', którym to przeszkadza.

    PS> Jak zawsze piękni jesteście :)!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie mam nic przeciwko, jeśli robi się to dyskretnie. Nie lubię kobiet które tym emanują na forum. Zdzierają niemalże bluzki i z ogrooomnym cycem "wachlują" przed oczami przechodniów.
    Także jak najbardziej publicznie na tak, ale bez nadmiernej ekscytacji....
    ps. Brunolek przecudowny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę kiedyś coś takiegoś widziałaś?!
      Bo nie che mi się w to wierzyć...
      Żyję na tym swiecie 30 lat, mam dwoje dzieci, obracam się w kręgu mam i NIGDY czegoś takiego nie widziałam...kobiety zawsze karmią dyskretnie...

      Usuń
    2. mamo Synalka, NIE ZAWSZE!

      Też jestem mamą, też bywam w różnych miejscach, w dużym mieście naszego kraju i widziałam wiele. I mogę wymienic choćby kilka przykładów, kiedy można karmic dyskretnie, a jaśnie pani siedzi akurat tak, zeby każdy ją widział. A raczej jej bufet. Szczerze? czasem mi żal takich kobiet. Więc tak jak jest mnóstwo przykładów kobiet które karmią dyskretnie i nie wchodząc w paradę nikomu, tak jest parenaście takich, które z karmienia piersią robią show. Nie generalizujmy, że wszystkie mamy wiedzą jak karmić, żeby to KARMIENIE było najważniejsze a nie ich cyc.

      Usuń
  12. amen siostro. wolę twoje piersi na plaży niż 100-kilowe staryszki w bikini :)

    OdpowiedzUsuń
  13. oglądałam ten program, trochę z przymróżeniem oka ;), nie wiedziałam że Olga L. nie ma dzieci, ale sie tego domysliłam :D, po jej wypowiedziach, nigdy nie spotkało mnie nawet "dziwne" spojrzenie ze strony "ogladających" moje karmienie ( a robie to wszędzie jeżeli taka potrzebe ma moj synek, karmiłam nawet w kościele ;) ), a gdyby tak się zdarzyło, że komuś sie to nie podoba, to własnie mam w zanadrzu tekst Pana Woodego ;), ps. ale faktycznie jakoś specjalnie nie wywalam cyca i pół brzucha, staram się to robić w miarę dyskretnie ;)...pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ja nie rozumiem twojego oburzenia, żyjemy w 21 wieku, nie trzeba karmić w miejscu publicznym piersią można butelką, nie jesteśmy zwierzętami mamy inne rozwiązania, gdyby kobiety niekarmiące chodziły topless w miejscach publicznych na pewno również i ciebie by to oburzyło, jeśli matki karmiące pokazują cyce to niech inne kobiety też pokazują, w ogóle niech wszyscy załatwiają swoje potrzeby tam gdzie stoją, jak zwierzęta, bo to takie "naturalne". w wielu miejscach są pokoje do karmienia ale babki i tak wolą robić to na środku sklepu czy restauracji żeby każdy widział, ja nie wiem jak można stracić tak swoją intymność, no i trzeba też zauważyć potrzeby innych, którzy siedząc na przeciwko w restauracji nie mają ochoty patrzeć na czyjeś cyce, tyłki i inne bo są baby, które pieluchy również zmieniają na stole w restauracji przy wszystkich, to też jest ok i naturalne? niech zwrócą też uwagę na innych bo wy i wasze dzieci nie jesteście najważniejsze na świecie, świat się nie kręci w okół was i inni ludzie też się liczą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mleko z piersi do butelki na np caly dzien i bez trzymania w lodowce jak mam przeniesc/wyslac? mailem? w koncu XxI wiek....
      ja tam w dyskretnym karmieniu w ofpoeiednich ciuvhach ktore to umozliwiaja nie widze zadnwgo klopotu

      Usuń
    2. jak rozumiem anonimie chyba nie masz pojęcia o czym piszesz, moja córka nie chciała butelki nigdy to co miałabym jej powiedzieć, mamusia nie da Ci teraz cyca,a skoro butelki nie chcesz to teraz będziesz głodować dopóki nie dojedziemy do domu, bo inni mogą na mamusię się obrazić jak Cię tutaj nakarmi, no chyba, że znajdziemy piękny pokój do karmienia tutaj w kibelku (tak, w kiblach są miejsca do karmienia w supermaketach)... to może drogi anonimie następnym rzem zamisat iść do knajpy coś zjeść, spakuj sobie kanapki i zjedz je w kiblu, na pewno będzie pysznie... a zatem mimo 21 wieku są dzieci, ktore nie chcą butelki, może nie wiedzą, że to już takie czasy zaawansowane!! ja też nie mam ochoty patrzeć na czyjeś cyce, więc na nie nie patrzę, nawet jeśli kobiety zakładają bluzki, które prawie całego cyca odsłaniają, zasłonięta jest tylko ta część, która również i przy karmieniu jest zasłonięta przez dziecko.... odrobinę rozeznania w temacie proponuję na przyszłość:)

      mama Gabryśki

      Usuń
    3. Ja mam świetną propozycję - niech przeciwnicy publicznego karmienia piersią przestaną się stołować w restauracjach, a zaczną w toaletach, szaletach i innych toi toiach. No jak niemowlę nie może jeść publicznie, no to niech inni nie mają tak dobrze.

      ps. Nie zauważyłam, żeby poza wyznawcami islamu miał coś przeciwko nagim piersiom na reklamach i bilboardach, więc dziwi mnie, że wykorzystanie ich pierwotnej funkcji wzbudza takie wielkie halo.

      ps2. Jak Panią Lipińską oburza karmienie, to aż wstyd pomyśleć jak się dostała na ten świat i co gorsza...ktorędy....jej!

      ps3 ja tam jestem zwierzęciem, ssakiem zresztą

      ps4. cyc do góry !

      Usuń
    4. A faceci, którzy żłopią piwsko siedząc tak, że im pół rowa widać Ci nie przeszkadzają? A "lasencje" z ustami jak glonojady, które po ulicach chodzą ubrane tak, że im pośladki widać a cyce mają zakryte jakimś tam trójkącikiem, ledwo, ledwo Ci nie przeszkadzają.
      I owszem, zwierzętami nie jesteśmy, ale ssakami, a ssaki karmią PIERSIĄ, którą mamy po to aby KARMIĆ, sprawą drugorzędną jest kult seksapilu jaki piersi za sobą niosą, w wielu innych kulturach, piersi, cycki, balony, jak zwał tak zwał nie są uznawane za nic seksownego i godnego podziwu.
      Nasze piersi nasza sprawa, ja karmię już drugie dziecko, robię to w miejscach publicznych, jeżeli okoliczność tego wymaga, robię to w miarę dyskretnie, dla własnego dobrego samopoczucia, nigdy nie byłam ekshibicjonistką i cyca na widok publiczny wystawiać nie chcę. Także myślę, że nikogo tym nie oburzam i nie daję poczucia niesmaku.
      Nie czuję się pępkiem świata i nie uważam, że świat kręci się wokoło mnie i moich dzieci. Karmienie piersią uważam za coś naturalnego, podobnie jak karmienie z butelki, każdy karmi jak woli.

      Ale podoba mi się porównanie matki karmiącej do laski chodzącej topless :D

      Olga, pierwszy raz się udzielam i to z grubej rury, ale podczytuję od dawna :) Fajowi jesteście!

      Usuń
    5. Łatwo powiedzieć "karm butelką".
      Pomijam to że niektóre dzieci po prostu nie chcą jeść z butelki. Pomijam to że odciągnięcie mleka na cały dzień poza domem nie jest łatwe i zajmuje sporo czasu. Ale jak w taki upał jak dziś (u mnie 30 st C), mam przechować to całe mleko? Nosić mini lodówkę ze sobą? No i jak potem podgrzać to mleko przed podaniem?

      Usuń
    6. Wiele dzieci jest karmione butelką, trzeba je do tego przyzwyczaić tak samo jak do piersi, więc to, że dziecko nie chce nie jest żadną wymówką, co mają powiedzieć kobiety, które nie mogą karmić dziecka piersią bo np nie mają pokarmu? przecież dziecko musi być karmione i jakoś sobie radzą również w miejscach publicznych. Nie mam nic przeciwko gdy ktoś robi to dyskretnie ale "przypadki", z którymi ja się spotkałam, całkowicie mnie do tego zniechęciły... np kobieta karmiąca 3 dzieci na raz w najbardziej ruchliwym miejscu w mieście miała koszulkę całkowicie zdjętą i wszystko było widać. ble.

      Usuń
    7. Nie mam dzieci, ale kompletnie mi nie przeszkadza karmienie piersią. W zyciu nie spotkałam sie z wyzej wzmiankowanym wachlowaniem cyckiem czy epatowaniem piersią. Wiekszosc znajomych mi mam, dyskretnie przykrywa sie pieluszką tetrową, a młody sobie amciusia. co w tym obrzydliwego?
      Pozdrawiam slicznego Brunia i cudownego Leona! ( tez mam rudego na stanie, czy wszystkie rudalony to takie gubasiątka??? :D)
      Ola

      Usuń
    8. to ja zapraszam anonima do nas, i przy drugimdziecku niech nauczy je jeść z butelki, normalnie milion zapłacę!!! możesz mi anonimie wierzyć, że próbowałam, bo chętnie wyszłabym ze znajomymi na miasto na dłużej, wieczorem, do kina i na kolację, ale niestety cyc to cyc i nie mogłam, bo dziecko nie chciało, w teorii wszystko jest banalnie proste, nawet poród.

      mama Gabryśki

      Usuń
  15. Jacy opaleni, cudnie! Wypoczywajcie na całego! :)))

    Ps. Temat mnie oburza podobnie jak Ciebie, więc wolę się nie nakręcać :(

    OdpowiedzUsuń
  16. cycusiowe mleko górą!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie ma sobie co nerwów szargać bo z takiemu nierozumnemu i tak nie przegadasz.. A Bruno w nosidle rewelka !!

    OdpowiedzUsuń
  18. witam, chciałamo to nosidło podpytać, czy jak Brunio w nim uśnie a jest noszony na plecach akurat to czy głowa mu do tyłu nie opada? bo robię rozeznanie dla drugiego bobasa, bo Młoda jeszcze nie da rady wszędzie bez wózka, a podwójnego nie opłaca się na pół roku kupować i tak chciałam podpytać o wrażenia:)

    pięknie Wam nad tym morzem:)

    pozdrawiam,
    mama Gabryśki

    OdpowiedzUsuń
  19. Przyznaje racje!Tobie.
    Tatus na przedostatnim zdjeciu wymiata;)hehe...ale i tak ten mniejszy(z dwoch Twoich chlopakow)robi na mnie wieksze wrazenie;)ale to chyba zdrowe.

    OdpowiedzUsuń
  20. bzdura z tym ukrywaniem się z karmieniem! to może ciężarne też w piwnicach pozamykać żeby brzuchami nie gorszyły.
    a z telewizorni tak 'se' zachęcają do rodzenia dzieci....

    OdpowiedzUsuń
  21. Olga uwielbiam Cie czytac! Co prawda od niedawna i zupelnym przypadkiem tu trafiłam, ale teraz juz jestem na bieżąco. I zgazam się w 100% z tym co napisałaś! Jasne , że nie ma sie przede wszystkim czym przejmowac i trzeba robic swoje zwlaszcza gdy to nie wyrządza nikomu krzywdy. A wkurzyc się mozna i napisac co sie mysli, bo to zdrowo psyche oczyscić.Popieram i ciesze się , że tego nie odlądałam, bo jestem nerwuską i pewnie by we mnie zawrzało:) Ja za 2 miesiace bede mamą chłopca(swoją drogą mial miec na imię Bruno-z zamiłowania do sztuki Brunona Schulza-ale ostatecznie bedzie Kazikiem;)) i mam nadz że będę mogła karmić piersią i będziemy mieli z Kaziem z tego mnóstwo radości i korzyści.
    Super blog, świetna rodzinka, piękny Bruno i śliczna mama! Uwielbiam patrzeć i czytać!
    Trzymajcie się ciepło, pozdrowienia z eklektycznej Łodzi fabrycznej;)

    Karola, (przyszła) mama Kazika

    OdpowiedzUsuń
  22. Hel- dopiero co tam byłam a już tęsknię i ciągnie mnie znów :))
    Śliczne zdjęcia ! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie rozumiem...o co tyle krzyku?!
    Przeciez jak kobieta karmi, to nie lata z gołymi "cyckami" za przeproszeniem po knajpie i nie zagląda nikomu nimi do talerza!!!
    Mama cichutko wyciąga pierś, dzidziuś łapie brodawkę i tyle! Po krzyku! Głowa dziecka wszystko zasłania!
    Powariowali ludzie!!!!
    Ja nigdy nie spotkalam sie z niemilymi uwagami...wrecz przeciwnie!
    A karmiłam w parku, w restauracji, w kawiarni, na imprezach, na plaży, w sklepie...
    ps. a tej Lipińskiej to nigdy nie lubiłam...

    Super wakacje!
    Hel uwielbiam!
    Was też!

    OdpowiedzUsuń
  24. chyba strasznie niewygodnie synkowi w tym nosidełku jest ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba nie masz pojęcia co piszesz i chyba w życiu Tuli w ręce nie miałeś/aś

      Usuń
    2. no nie mialam ale widac jak dziecko jest zgniecione i nic bidulek nie widzi straszne

      Usuń
    3. Anonimie o Tuli nic nie wiesz, pewnie mleko też masz za mało tłuste nie? :D

      Usuń
  25. wszystkim ludziom sie nie dogodzi !!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. świetna notka, nic dodać nic ująć!

    ps. fajna ta bluzka/tunika/sukienka? z otwartą japą rekina? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sukienka, tunika sama nie wiem, z top shopu:)

      Usuń
  27. jak to było? niech się wstydzi ten kto widzi:)
    ja tam nie mam dzieci, ale i problemów z karmieniem dziecka publicznie problemu nie mam, bo średnio mnie obchodzi kto co robi ze swoim ciałem. zresztą jak czasem widzę jakąś matkę co karmi swoje dziecko, to jakoś jeszcze nie spotkałam takiej co by wywaliła pierś na wierzch w całej okazałości i robiła z tego happening.. przecież tej piersi nie widać jak dziecko ssie, no ludzie... więcej cycka widać w gimnazjum na lekcji jak się nastolaty odwalą w piękne bluzki.
    dla mnie bardziej niesmaczne jest jak otyła babka zakłada miniówę a ja muszę oglądać jej cellulit na nogach albo jak założy bluzkę z kilometrowym dekoltem i pokazuję zwiedłe cycki.. tak samo gruby gość w autobusie przewala swój ciekły tłuszcz na moje siedzenie.. no i dla mnie to o wiele bardziej krępujące niż to że kobieta na drugim końcu restauracji karmi sobie dziecko;/
    porównania do wydalania są po prostu nieadekwatne i obrzydliwe, no chyba że ktoś widział uciekającego od piersi 3 latka i biegnąca za nim matkę która kapie swoim mlekiem innym do zupy, ale wątpię.

    reasumując, Olga keep calm and breastfeed Bruno :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powaliłaś mnie przykładami hahaha, super!

      Usuń
  28. Ciekawe, ze jak wszedzie gole cyce atakuja to nie przeszkadza to nikomu, a najnaturalniejsza rzecz na swiecie juz tak.
    Dla mnie to bombowy widok jak rodzinka w komplecie palaszuje jedzenie w restauracji, jedni z talerza, inni z piersi.

    OdpowiedzUsuń
  29. Wyglądasz zajebiście ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Se kitę prawie odwaliłam. Se dziś normalnie na starówce przy mrożonej kawie pierś wywaliłam i dziecię się najadło, napiło, bo tak chciałam.
    A Lipińska z cyklu: "nie znam się, to się wypowiem". Powiedziałabym tekstem bohaterea jej kabaretu: "mam tego po dziurki w nosie!"
    Jesteście w Helu! Nasza miejscówka zimową porą!!! Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja ostatnio przeczytałam ze publicznie karmią tylko brzydkie kobiety zeby sie pokazać komuś ... Ludzie maja w tych głowach poprzestawiane :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozbawiło mnie to ;)
      ale zaścianek w tych łbach niektórych

      Usuń
    2. JA bym to inaczej ujęła. Mianowicie: Bywa, że kobieta żeby dodać sobie pewności siebie i zwrócić na siebei uwagę karmi publicznie, na widoku wszystkich możliwych osób dookoła, nie szanując ich prywatności. Tak się zdarza. Niestety

      Usuń
  32. Matki karmiące jedynie rozumieją powagę sytuacji. Każy z nas wychował się na cycu i co tu ukrywać!!! żal! też to oglądałam!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Hipokryci i egoiści!!
    Dyskryminacja niemowląt- to też ludzie tylko,że mali i też lubią jeść!!
    Jak taki grubas przyjdzie "se" do restauracji aby obalić 7000 kalorii w pół godziny to taki Bruno(reprezentujący dzieciaki:)) też ma prawo "se " cyca possać jak poczuje taką potrzebę!!!

    Nie rozumiem takiej postawy!! Jakie pokazywanie cyca- przecież cyc na powierzchni jest tylko chwile jak jest wyciągany , potem dziecko go zasłania , ja zawsze kładłam pieluszkę i potem idzie znowu do domu więc o co chodzi?? Taki widok przecież nie poraża brzydotą, wręcz przeciwnie jest piękny i miły dla oka. Ja sama spotkałam się z ciepłymi uśmiechami i komentarzy w stylu "Jak ładnie; słodki widok"
    Brak mi zrozumienia dla tego typu teorii..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;/ eh to cięzki temat, strach poruszać, bo śmierdzi bardziej;/

      Usuń
  34. Popieramy super zaangażowany post i większość komentarzy. Mamy ochotę iść na miasto i się nakarmić! Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  35. Pieknie Wam nad tym morzem! Wypoczywajcie!
    A co do kp to rozumiem Twoje oburzenie.. :/
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny tekst, świetny! Kobitki same sobie wilkiem. Mnie tam żaden cyc nie przeszkadza. A jak ktoś fajka przy sąsiednim stoliku w knajpce pali (teraz na dworze norma) to co? Mnie mimo, że jestem z dzieckiem nie przeszkadza specjalnie, choć mogłabym zrobić larum! Żyjmy i dajmy żyć innym.

    OdpowiedzUsuń
  37. nie rozumiem czemu starzy faceci mogą obnażać swoje owłosione klaty z damskimi cyckami, czy laski chodzić w tak krótkich spódniczkach, że ledwo zakrywa im cztery litery, a kochająca matka nie może robić najbardziej naturalnej rzeczy pod słońcem - karmić swoje dziecko.
    Nikomu nie przeszkadza, że ludzie przeklinają, plują lub sikają na ulicach, a publiczne karmienie to problem...
    Możliwe, że obnażanie piersi, które kojarzą się ludziom z czymś seksualnym wydaje się nie na miejscu, ale to już problem takich osób, które myślą, że cycki są tylko do macania...
    Ja się obnażam jeśli moje dziecko sygnalizuje taką potrzebę i nie przejmuję się spojrzeniami gapiów

    OdpowiedzUsuń
  38. Normalnie "kocham" ludzi, zwłaszcza tych którzy dzieci nie mają, a wypowiadają się na temat ich karmienia, wychowania itp.!!!
    Ale nie ma co sobie nerwów szarpać takimi ludźmi, bo byli, są i będą. :))
    Po prostu róbmy swoje, czyli cyc do przodu i karmimy!!! :D

    A Wy jak zawsze super, miło się patrzy. ;D
    Świetna sukienka/tunika z paszczą. ;))
    A Wasz Pyzulek słodki jak nie wiem. :D

    OdpowiedzUsuń
  39. A ja dziś byłam nad białostockim morzem;) i widzę, że babiszony to nie tylko cycki wywalają, ale i fałdy, celulity i inne takie hehe;) a tak serio, to ostatnio mój stosunek do mniej tolerancyjnych rodaków wyraża się w sławetnym bon mocie mego szwagra: "no po co ja cię słucham?!;)" A Pan plecaczek cudny, jak zwykle:) love krowe i Was:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jako mama rocznego synula powiem tak. Nie mam problemu z tym, że kobieta karmi w miejscu publicznym. Uważam że jest to najnaturalniejsze na świecie. Ale litości. Tak jak w przypadku każdej innej czynności nie trzeba robic tego w ten sposób, żeby wszyscy na mnie patrzyli. Tak, niestety sama widziałam takie przypadki. Przecież można tak usiąść, w takiej choćby restauracji, żeby nie każdy musiał patrzeć na nasze cyce. Nie każdy musi mieć na to ochotę, zupełnie mnie to nie dziwi. Uważam, że w miejscach publicznych nalezy szanować wszystkich i tych także, którzy nie koniecznie muszą chcież patrzeć jak matka karmi. Byłam w ubiegłym roku na targach designu dla dzieci. Mały budynek, sporo schodów, mnóstwo ludzi. Idę schodkami , takimi małymi a na środku, centralnie na środku siedzi babka i z wywalonym cycem karmi dziecko. Wystarczyło usiąść 2 m dalej, nie w przejściu, po pierwsze żeby nie przeszkadzać chodzącym a po drugie nie każdy kto mija taką delikwentkę musi patrzeć na jej biust. Czasem mam wrażenie że kobiety popadają w skrajności. Traktują okres kp jako chyba okazję do chwalenia się cyckami. Można karmić w sposób nie dotykający nikogo a można w taki, że chce się rzygać. No niestety. To jest tak samo jak z nagością. Może być apetyczna a może wręcz odrzucać. Trzeba to robić przede wszystkim dla swojego dziecka a nie dla siebie i na pokaz.

    z pozdrowieniami.

    emma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie widziałam żeby ktoś karmił tak że się "rzygać chce". Dziecko zasłania jedną pierś, drugiej to chyba żadna mama w miejscu nie wyciąga na światło dzienne, a pani siedziała na schodkach a nie 2 metry dalej bo ciężko dziecko na stojąco lub na w pozycji klęczącej karmić.

      Usuń
    2. Drogi Anonimie, jeśli Cię tam nie było, to nie komentuj. Chyba że sam byłeś (aś) TĄ panią. Wybacz, ale schody też są długie i można usiaść z boku, NA SCHODACH, a nie na środku ich. Subtelna różnica a zmienia wszystko. A miejsc do karmienia było w tymże miejscu mnóstwo. Wystarczyło zrobić pare kroków i już można było usiąść na krześle, przy stoliku i karmić dziecko jak Bóg przykazał a nie w środku zamieszania.

      Usuń
  41. jeju jak ja się z tobą zgadzam! super ze to napisałaś, a Lipińska ciekawe jak sama była karmiona? hehe :) pozdrawiam wszystkie karmiące!

    OdpowiedzUsuń
  42. Gdzie mozna kupic takie fajne skorzane papucie dla Maluszka :) ?

    OdpowiedzUsuń
  43. http://bebzol.com/pl/Faceci-nieraz-bywaja-wrazliwsi-od-kobiet.119559.html

    ;))

    OdpowiedzUsuń
  44. Olgo, uwielbiam Twojego bloga i czytam od dawna. Od 4 tygodni też jestem mamą i wiele informacji od Ciebie mogę teraz wykorzystać :) Dzięki! Pisałaś kiedyś, że pobudzałaś laktację, używając laktatora elektrycznego. Mam teraz chyba ten sam problem, dokarmiam córeczkę mlekiem modyfikowanym, bo mam wrażenie, że się nie najada mlekiem z cyca. Ssie piersi ok. 30 min. po czym płacze, ssie swoje rączki. Daję wtedy butelkę. :( Chciałabym przejść na wyłączne karmienie naturalne. Może masz jakieś rady jak to zrobić, by mieć więcej mleka? Będę wdzięczna. Wszędzie tylko czytam: przystawiać dziecko do piersi, ale ja czuję, że zagłodzę malutką:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma takiej opcji żeby zagłodzić!! pij duuuzzzooo wody (ja wypijałam nawet 4,5 butelek dziennie) i przystawiaj i spokojnie... wszytsko sie unormuje - zobaczysz.
      dokarmianie doradają, albo dopijanie woda bo tak najłatwiej - troszke cierpliwosci i bedzie super!

      Usuń
    2. Dokarmiałam córkę butelką bo bardzo mało przybierała na wadze choć wypijała dostateczną ilość mleka piersiowego (ważyłam w celu sprawdzenia przed i po karmieniu przez kilka dni)Przez dokarmienie laktacja siadła,prawie nie maiłam mleka, , a przyrosty córci i tak nie były lepsze i chciałam także wrócić tylko do karmienia naturalnego. Za poradą doradcy laktacyjnego pobudzałam piersi laktorolem: co dwie godziny, każda pierś po 15 min. przez cały dzień, także w nocy! Poprawę przewidywała Pani doradczyni po tygodniu. Po 3-4 dniach miałam tyle mleka, że by dla dwóch maluszków starczyło. W laktacji podaż mleka jest równa popytowi na nie. Dokarmiałaś więc piersi produkują mniej mleka niż potrzebuje Twoja pociecha. Pierś będzie więcej ssana lub pobudzana mleka będzie więcej. Kryzysy laktacje są normalne podczas karmienia, trzeba je przeczekać przystawiają dziecko jak najczęściej, jeśli podamy dziecku butelkę z mlekiem modyfikowanym narobimy sobie problemów takich jakich teraz doświadczasz.
      A zachowanie Twojej córeczki może świadczyć o dużej potrzebie ssania, niekoniecznie o tym, że się nie najadła. Moja córka potrafiła na cycu wisieć nawet dwie godziny i po chwili znów się jej domagać. Jak miała 3 miesiące domagała się piersi znacznie mniej. Zoabserwuj w jaki sposób córka ssie pierś czy jest to ssanie odżywcze (wtedy maluch jest głodny i chce jeść) czy ssanie nieodżywcze - delikatne ssanie, takie jakby masowanie brodawki języczkiem (wtedy maluch chce się poprzytulać, zaspokoić potrzebę ssania)
      Mam nadzieję, że pomogłam
      MamaGabi

      Usuń