wtorek, 17 grudnia 2013

15 MIESIĘCY


Szok, nie chcę, żeby to tak szybko leciało, jak z bicza. Chcę się nim cieszyć powoli.
W tym tempie wiele się zdarzyło, ale z nim u boku nic złego nie ma znaczenia.
Kochany urwis. Chodzi - biega! Wszystko rozumie, a właściwie tylko to co chce.
Mówi, a konkretnie gada. Interseuje go polityka, a dokładnie założenia Kononowicza (pamiętacie?), 
bo o co go ostatnio zapytam, to odrzeka: "NE MA", więc się sprawdziło, co powiadał Pan K.
Jest cudowny, boski, najpiękniejszy i najkochańszy na świecie, nasz malutek :*









p.s. Niby "TO" już takie mądre i rozumne, ale bombki pożarło. Na szczęscie rodzice przebiegle 
powiesli na dolnym piętrze tylko styrodurowe niegroźne bombeczki, ale tym sposobem
Małpiaki- po waszych gwiazdkach pozostały już tylko cząstki ze śladami świeżych dwójek;/

29 komentarzy:

  1. choinka bez bombek na najniższym szczeblu = dziecko w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mądry, śliczny, uch w ogóle do zjedzenia (ale cały, a nie częściowo jak bombki :))
    I chojne macie pięknom, hej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam Twojego bloga "od deski do deski" i trafiłam na niego w odpowiednim momencie. Jestem w 31 tygodniu i zawładnęło mną pewne znużenie plus doszły samoistne tzw. schizy ciążowe z serii co może pójść nie tak ;) Odzyskałam optymizm dzięki Waszej Rodzince - da się jednak żyć normalnie i się tym życiem cieszyć, nie martwić się dodatkowymi 16 kilogramami i pokochać legginsy. Brunio wygląda na najszczęśliwszego Niedźwiadka jaki stąpał po naszej ziemi :)))) Jest cudownie słodki :) Oby tak dalej! Dziekuję!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ale nam miło, fajnie mieć takich czytelników ;) 3 mam ciuki i wysyłamy całusy!

      Usuń
  4. Brunio! Nie ma lepszego Mr Brunia niż ten Olgowy! Ha!
    Niech rośnie zdrowo!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku jak ja kocham Święta!! Pięknie u Was u nas choinka dopiero w planach :)
    Bruno Ty przystojniaku!!
    :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, kolejna miesięcznica Brunella
    Jaki on piękny, pocieszny i fajny !

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze tego się właśnie obawiam - pożerania bombek :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Brunio w szlafroku przesłodki, choina pieresza klasa, u nas drzewko będzie stołem przyblokowane:)

    OdpowiedzUsuń
  9. hehe jakie kochane :) moja Julinka dziś obserwowała światełka na karniszach, ciekawe co będzie jak w domu pojawi się choinka ;D
    Twój mały chłopak już chodzi a ja Ci się pochwalę że moja niunia dziś do mnie pełzała, i to całe 5 razy!;D;D;D

    OdpowiedzUsuń
  10. jaki on słodziuchny :) Piękna choinka!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ślicznie u Was!!! Świetna bluzka Brunia, Twojego autorstwa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. absolutnie! z netu wzięłam butlę i maznęłam;)

      Usuń
  12. Uwielbiam Brunulka <3 tęsknie za każdym wpisem i fotami!!! Mamuśka do roboty ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bruncio w szlafroczu fantastiko! Brakuje mu jeszcze takich kapciochow ala laczki( tak to Sie chyba u Was mowi?) i gazety pod pacha. Zaczynam żałować, ze nie bedziemy mieli choinki. Wasza piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaki problem, do lasu po choinkę i do tesco po bombki!

      Usuń
  14. ale macie brudną podłogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sie żyje, sie chodzi, sie brudzi ;-)
      /K.

      Usuń
    2. ale masz tupet.

      Usuń
  15. Tak go loviu, że dałabym mu następne bombki :))) Ja sobie zażyczyłam od Mikołaj spowalniacz czasu...niech się głowi )))

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam was:) jestem z tobą od początku twojej drogi z Brunem, a to dlatego że mój synek jest 2 tygodnie młodszy od twojego ma na imię Filipek i jest z 1 października 2012 roku. jak Oglądam Bruna to widzę swojego pysiaka. Gdybym zaczęła pisać bloga byłby wręcz identyczny. Pozdrawam i WESOŁYCH ŚWIĄT.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to mi mega miło, że nas czytacie!
      Ściskaj Filipa!

      Usuń
  17. Śliczny ten Twój synuś ! Uwielbiam Twojego bloga już od roku go czytam :) a moja Maja urodziła się dokładnie 17-09-2013 roku :))) o 12:25 :) Wesołych Świąt dla Waszej Trójeczki :*

    OdpowiedzUsuń