niedziela, 9 marca 2014

10/52

Kaczki o tam lecą 


Mój cudowny syn Bruno w dziesiątym tygodniu tego roku 10/52.

4 komentarze:

  1. I Brunio tak się nie rwie do tej wody? Mikołaj w tym względzie nie daje za wygraną, a jak się sprzeciwiam to wije się jak wąż i to jeszcze ryczący;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;D Hanka no to zobacz na nowszy post, wracając wykręcaliśmy morsa ;D A po całym dniu grzebania w wodzie i tak napad szału był, jak skostniałego porwaliśmy do domu:(

      Usuń
    2. Jezusie, u mnie też takie napady szału, wczoraj serio odkryłam nowe możliwości mojego Syna;] potencjał ma i w głosie i w sile...

      Usuń
  2. O jak się cieszę ;-) myślałam ,że tylko Mój tak ma ! Nie daj Boże do domu wracać ! zmarznięty, gile lecą , kupa w gaciach, ale NIE , wije się i wyje, że aż strach przed sąsiadami ,że mi policję na głowę zwalą....

    OdpowiedzUsuń