sobota, 19 kwietnia 2014

ALE JAJA


Smacznego jaja, długiej kiełbaski i z dziesięć tłustych zajęcy, życzymy My w szerokim gronie wzajemnej adoracji Olga i okolice oraz Otymonie :)















Od rana mycie podłóg. Potem próby malowania pisanek i przy tym mendel zbitych jaj. A wypowiedziane  przez Bru "ale jaja" było chyba ze sto razy na godzinę. 
To będą świetne Święta:) No i Bru będzie pierwszy raz w kościele, pójdzie tam oczywiście z jajami:)

Bru ma na sobie koszulkę Mini Rodini / spodnie uszytę przeze mnie/ Tymek ma na sobie koszulkę i spodnie DIY przeze mnie/ namiot NUNUNU

38 komentarzy:

  1. u nas też były tylko próby malowania pisanek :D Filip malował po wszystkim tylko nie po jajku :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A chrzciny kiedy??????????????????
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy się nie dowiesz

      Usuń
    2. a gdzie jest powiedziane, że muszą być chrzciny i że koniecznie trzeba się tym chwalic czy wogóle w jakikolwiek sposób opisywac? Chrzcza to chrzcza, nie to nie i tyle.

      Usuń
    3. dokładnie!

      Usuń
  3. Niezłe jaja są u Was :) Spokojnych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I dla Was najlepszego! ALE! Ja się domagam posta o tym jak takie spodnie uszyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. również czekam na takiego posta :) może jakiś link ,cokolwiek z czego korzystasz:) i skąd bierzesz tkaniny?:)

      Usuń
    2. dobra laski, obiecuję- będzie!!!!!!!!!!

      Usuń
    3. W takim razie czekam w bojowosci ja, moja zakurzona maszyna i gatki po mamusi gotowe na przerobki :)((

      Usuń
  5. Nie rozumiem po co idziecie świecić koszyk skoro jesteście niewierzący? Dla picu? Albo dziecko wychowuje się w wierze albo nie. Tak dla zabawy to raczej bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może idzie do święconki - mimo że nie wierzy - bo wyprawia święta dla wierzącej części rodziny (siostra?) i chce żeby dla nich były to święta ze wszystkimi ich elementami.
      Albo chce po prostu pokazać Brunowi tradycję święcenia potraw i wytłumaczyć skąd ona się wzięła?

      Jest wiele powodów dla których Bruno został wzięty do kościoła, i nie sądzę żeby któryś był dla picu.

      Karolina

      Usuń
  6. do anonimowego komentarza powyżej, uważam, że dla zabawy też ma sens ;)
    super atmosfera, aż sama chciałabym być tam z wami ;) wesołych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanów sie kobieto co piszesz...dla zabawy też ma sens???...

      Usuń
  7. jakie wy musiscie miec brudne stopy tak ciagle wszyscy n boso a podloga za czysta to nie jest

    OdpowiedzUsuń
  8. ani chrzcin ani slubu koscielnego a takie plany byly no szkoda bo jestem ciekawa jakbys sie wystroila znajac twoj gust napewno orginalnie

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowi!!! Skąd tyle jadu??? Najpierw z rączkami złożonymi do kościółka i spowiedzi, a później do komputera i jad wylewać! Olgi życie, Olgi sprawa. I JEJ blog, nie musicie tu zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale wspaniała zabawa!! Wesołych !!

    OdpowiedzUsuń
  11. jakie czasy nastały zeby dla zabawy do kosciola chodzic. szok!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, szkoda że dopiero teraz przeczytałam, bo poradziłabym Ci by święconki wziąć 2 razy więcej niż lata wcześniej :D osobiście wzięłam tradycyjny mały koszyczek i parę symbolicznych smakołyków ale w drodze do i z kościoła (oraz w trakcie święcenia również) moja 18 mies. córcia połowę wyjadła :D pozdrawiamy świątecznie! K&U

    OdpowiedzUsuń
  13. Olga, poblokuj te anonimy , pocą się, katoliczki,aż sie nieprzyjemnie robi,ale grunt,ze takie wierzące i bogobojne ;)))... podziwiam cię,że jeszcze nie ma cenzury,słowo ;)
    moje też byly ze święconką, chociaż obie niechrzczone, to dziadkowie są praktykujący,więc czemu miałam zabronić...? co,mieli je pod kościołem zostawić za parkanem? hahaha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) heh, masz rację....
      ale dopóki niekt nie przeklina i n ie obraża, to niech se pisze:)
      a co tam:)

      Usuń
  14. jakie bojowe katoliczki,huhuhu, w kościele byly? były, to sie odczepcie od innych ;) moje dzieciaki tez byly z koszyczkiem,chociaż obie niechrzczone, to dziadkowie praktykujący,więc czemu miałabym im zabronić? co,mieli je zostawić pod kościołem za parkanem? haha,cale szczescie,nikt ich nie wypedził ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię gdy jesteście w komplecie :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie jestem wielce wierząca. I to ja zaczęłam ten temat. Ale też nie byłam w swięta w Kosciele, spowiedzi z koszykiem itd. Wóz albo przewóz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie rozumeim dyskusji za bardzo. bo nigdzie nie wspominałam nic odnośnie wiary i jej praktyki?!

      Usuń
  17. Chłopaki CUDowne po prostu! Nic tylko bym wyściskała!!! I jak zawsze stylowiii <3 (nawet fryzjera mają tego samego:))
    Kochana masz może jakieś pomysły na prezenty dla dzieci na dzień dziecka???? :D (bliźniaczki 15miesięcy)

    pozdrawiam, stała czytelniczka :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurde zero pomysła, hm....
      może coś kreatywnego? np. PLUI , na wakacje jak znalazł?
      albo BILIBO dla małych, tych kilka miseczek, jest sporo możliwości w zastosowaniu, my dostaliśmy i jest świetny fun?!
      :)

      Usuń
  18. a Twoja koszulka skąd jest ?

    OdpowiedzUsuń