piątek, 30 maja 2014

YES SIR!


Z perspektywy syna - szczęśliwie mieszkamy obok lotniska. 
Mało tego, mieszkamy obok największego wojskowego lotniska w Europie.




Bru jeszcze dobrze nie patrzył na oczy a już z okna śledził wyczyny prób wojskowych  pilotów.
Olbrzymie cienie wielkich Herkulesów nad naszymi głowami czy ogłuszające dźwięki przerażająco 
szybkich odrzutowców to dla nas chleb powszedni. Bru to uwielbia, ekscytuje się. Szczerze ja też:)
Mało tego - mieszkamy w miejscu, gdzie chyba 95% ludności to żołnierze, wojskowi różnej maści 
oraz piloci. Teraz czasy są trochę inne, bo każdy ma po 5 samochodów, ale ja pamiętam gdy na 
parkingach stały 2 syrenki, trabant, maluch i duży fiat. Wówczas o 15.00 podjeżdżały na przystanek autobusy planowe (wojskowe), które zwoziły wojskowych z roboty i na ulicach robiło się zupełnie 
czarno. Od mundurów rzecz jasna. Wtedy z koleżankami szukałyśmy taty, każda swojego oczywiście:) 
Tak tak, bo i Brunia dziadzia jest majorem, choć już na emeryturze.
Dlatego nie mogło nas zabraknąć na lotnisku w dzień otwarty, by pomacać śmigła gigantów 
przestworzy i z bliska przyjrzeć się lądowaniu odrzutowców, wow, ale emocje:)
Taki dzień jest chyba tylko raz w roku, to znaczy, że zbliża się dzień dziecka;)








16 komentarzy:

  1. Miko Dziadek też wojskowy i nas też jarają herkulesy, nasz najlepszy przyjaciel pilotem, obiecuje wspólny lot już od jakiegoś czasu! Bru zatem jak będzie leciał na wakacje oszaleje! Zdjęcie trójki rewelka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo proszę Hanka sami swoi ! A masz rację twój tata odrazu mi na wojskowego wyglądał!!!!!!!!!!!!!!!!! ;D

      Usuń
    2. ha, ha, mój Tata marynarz, ale też jak wojskowy jeżeli wiesz co mam na myśli:D Tomka ojciec te klimaty;-))))

      Usuń
    3. :) heh
      Hanka a Twój tata stacjonarny marinero czy w każdym porcie ma rodzinę?:)

      Usuń
    4. Kiedyś opowiadał o murzyńskim rodzeństwie, bo na Afrykę pływał na pół roku, więc jak znajdę czas toto znajdę te dziecioki:D

      Usuń
  2. matko, jaki Bruno ma boski profil! no cudo dzieciaki. zgłaszam się również jako wielbicielka samolotów i lotnisk, chociaż gdy leciałam pierwszy raz taka zachwycona nie byłam.

    i znowu te portki.. wyjęłam maszynę i już miałam bardzo mocną motywację , żeby takowe uszyć (kupiłam świetne portasy w kratę w sh jako podkład), ale odmówiła posłuszeństwa. łucznik 877 plącze nić od spodu i nie wiem co z tym zrobić (cud , że udało mi się założyć nić)

    pozdrawiam, stała czytelniczka rzadko się udzielająca

    cmok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ja też uwielbiam jego profil!:)

      3mam kciuki za portki i pokaż efekt!
      Pozdrawiam, O!

      Usuń
  3. może kiedyś Bruno pilotem zostanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A nie organizują niczego w sierpniu? Bo nigdy nie możemy sie wstrzelic. Dobrze, że jest jeszcze ciuchcia w weekendy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. weeeź masakra z tymi termianmi, tylko raz w roku w okolicach dnia dziecka, ale w tygodniu, co by niektórzy rodzice nie dojechali, bo pracują:(
      ale ludzi stąd po Poznań - tyle!:)

      Usuń
  5. Zdjęcie z dziewczynkami cudne, one prosto w obiektyw, a Brusiek zezuje na boki, haha:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale dzieciaczki miały odlotowe atrakcje

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale czaad! No padlyby mi dzieciaki z wrazenia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Hօw yoս view yourself is directly related to your personal identity.
    The answer is уes, there arre ways to lose ԝeight fast annd easy that do
    not include pills, unappetising dіet drinks, diet food and, most
    іmportantly, not using dangerous tecɦniques that
    could causee lօng term harm your body and your health. During 2012,
    I began to enjoy myself - no longer eschewіng glassеs of wіne, but kind of
    returning to a "fat and happy" state that marгied people can somеtimes find themselves
    lolling around within.

    My page yoli better body 30-day transformation system

    OdpowiedzUsuń
  9. Boski Bruno! Gratuluję takiego cudeńka!

    OdpowiedzUsuń