wtorek, 28 października 2014

Fala. Suzy Lee


Posiadanie dziecka ma wiele plusów. Dla mnie jednym z ważniejszych są bezkarne zakupy w księgarni, w dziale dziecięcym. Tak pięknych i mądrych książek, jakie tworzy się dla dzieci, na dziale "dorosłym" nie uświadczysz (z drugiej strony, tak szkaradnych i głupich również - ale o tym innym razem).




Tę książkę akurat dostaliśmy, rok temu, od naszej ulubionej kosmicznej blogerki;) I wywołała dwa uczucia - absolutny zachwyt oraz zdziwienie, że dotąd nie trafiliśmy na to - nie boję się użyć tego słowa - arcydzieło.

Arcydzielność tej książki trudno wyrazić słowami, bo i słów w niej nie ma. Za to jest mowa ciała - małej dziewczynki, która "rozmawia" z falą. A w roli słuchaczy - mewy. 

Absolutnie niezwykła. Prosta. Piękna. 


Autorka Suzy Lee pochodzi z Korei Południowej i stworzyła wiele pięknych książek. Niestety, chyba tylko dwie zostały wydane w Polsce. Wszystkie możecie obejrzeć na TU(KLIK)


OKLASKI
- za całość

DO ZMIANY
 - nic







FALA
Suzy Lee
Wydawnictwo Mam 2011 (wciąż dostępna w sprzedaży)

                                                                                                            Do kolejnego posta, Monika

24 komentarze:

  1. Piękna!!!! :)
    I ten kubek z muminkami! Skąd?
    ps.bardzo mi sie podoba nowy layout!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki:*****
    kubek z muuurla (mit-fin.pl)
    :) a ksiązka fakt, zapiera dech!

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Zajrzyj na ceneo, jest w kilku miejscach:)

      Usuń
  4. :) i ja w końcu kupiłam, książeczkę miałam na liście od dawna, ale wczoraj mnie zmotywowałaś jeszcze bardziej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warta każdych pieniądzy, a tak tania co nie?

      Usuń
    2. Kupiłam na czytam.pl - a tam cena jest na prawdę atrakcyjna (o teraz mi się przypomniało, że Gruffalo miałam też kupić, ech będzie przy następnej okazji :)). Kiedyś szukałam książek Suzy Lee i w żadnym dyskoncie książkowym nie były dostępne, a teraz czytam.pl mnie zaskoczyło. Choruję też na książki Olivera Jeffersa.
      P.S. Ooo niee, teraz zobaczyłam kubek ;)... idę kupować ;)
      P.S. 2 Bardzo tu u Was pięknie.

      Usuń
  5. Piękna książka! Nowa strona również :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też na pewno zakupię :-) przepadam za takimi arcydziełami.. obecnie jestem na etapie szukania unikatowych zabawek. Bo moja Zuza jest jeszcze za mała. Mamy tylko jedną książeczkę "Oczami maluszka" i za każdym razem inną opowieść. Do Olgi & okolic : blog wciąga, wciągnął mnie kiedy byłam jeszcze w ciąży i trafiłam tu zupełnie przypadkiem. Chciałabym przeczytać go od deski do deski, niestety przy mojej Zu to niemożliwe ;-) tutaj nuda nie grozi :-) nieśmiało: sama coś tam sobie bloguję i to od niedawna ale to bardziej tak dla siebie, żeby się "wygadać" :-) pozdrawiam wszystkie panie i ich kochane urwisy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      odwiedzę Was zatem, a ciastka żelazne z rossmanna z tej bio sekcji za 10,50 zł jakoś. warto

      Usuń
    2. zapraszamy! :-) dzięki wielkie za info o ciastkach Zu jeszcze za mała ale mama anemiczna jest .. jakaś taka moja uroda już.. zdarzało mi się kupować bio produkty w rossmanie i każdy z nich smakował rewelacyjnie :-) zakupię na pewno tak jak i książkę!

      Usuń
  7. Oglądałam ją kiedyś w empiku. I nie wiem co mnie podkusiło, żeby ja jednak odłożyć na półkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trza ponownie pójść do empiku!:)

      Usuń
    2. Pewnie tak. Aha - nominowałam Twój blog do Liebster Blog Award. Mam nadzieję, że się nie pogniewasz? Szczegóły na blogu.

      Usuń
  8. Piękna ta książka,a ja myślałam,że to Ty tak pięknie malujesz obrazy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. uuuuu, zmienił się design,,,,,, fajowo
    i profil też się zmienił.....
    tylko jakość pozostała niezmiennie wysoka :)

    P.S. Fajowa książka. Choć - jak ostatnio określiła Pani w przedszkolu prace 4-letniego dziecka z grupy syna - "same gryzmoły"............

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięx Aga:) :*
      same gryzmoły powiedziała? szok, kto wpuszcza te baby do przedszkola?!

      Usuń
  10. Piękna książka.
    Olga czy Bruno przesypia noc jak teraz nie ma drzemki w dzień?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e tam. raz ma drzemkę raz nie ma. nocki przesypia, ale budzi sie w letarku na wodę ze 2 razy:)

      Usuń
  11. Piekna ksiazka. Myslalam, ze to Ty namalowalas taki obrazek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O, o mnie piszą! To prawda taka książka to arcydzieło. Polecam również Olivię. Właśnie czytamy 2 części i śmiejemy się do rozpuku. A stylistyka podobna;)
    p.s. Czemu nie ma dziś posta? Już się przyzwyczaiłam;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudna książka (!!!), dziękujemy za rekomendacje i prosimy o więcej. :-) Paula

    OdpowiedzUsuń