poniedziałek, 27 października 2014

GOFRY OWSIANE


Może część z Was takie cuda już jadła, takie cuda już zna. My przede wszystkim chcemy zachęcić mamy, które takich cudów nie widziały (choć składniki to banały stare jak świat), by spróbowały zaskoczyć nimi swoich malców :)  Poza tym, cóż, zachęcamy:  GOTUJ ZDROWO DLA SWOJEGO DZIECKA! 


Nasze motto: unikaj gotowców i instantów:) !

Owsianka z gofrownicy, czyli gofry owsiane.

2 szklanki wody
1,5 szklanki płatków owsianych zwykłych lub górskich
1 łyżka oliwy
Składniki połączyć, zmielić blenderem  na masę. Ilość wody zależy od płatków i może odbiegać od tej podanej przepisie, jednak masa  powinna mieć konsystencję gęstego ciasta naleśnikowego. Piec w gofrownicy. Można podawać z konfiturą owocową lub zaserwować w wersji wytrawnej np. z pastą z fasoli. (na zdjęciach nasi testerzy próbowali z jogurtem naturalnym "STRZAŁKOWO" i mango)

Wyróżniamy trzy rodzaje płatków:
Zwykłe
Górskie
Błyskawiczne

Jak zapewne większość z nas, długo żyłam w przekonaniu, że płatki błyskawiczne, jako, że są przetworzone są produktem mniej wartościowym.  W artykule o tu (klik):  spec  z poradni dietetycznej  podaje: „Jeśli porównujemy energetyczność oraz zawartość białka, tłuszczów, węglowodanów i innych składników odżywczych, to wszystkie płatki są takie same. Różnica polega na stopniu ich przetworzenia, a przez to na wartości indeksu glikemicznego, który jest najwyższy w płatkach błyskawicznych. Mimo to różnice w IG nie są tak znaczące. ”

Natomiast spec z firmy Sante tłumaczy, że wspomniane wyżej płatki są rozróżniane 
przede wszystkim zależnie od tego, jak się je otrzymuje:
- płatki zwykłe produkowane są z całego obłuszczonego ziarna
- płatki górskie z krojonego lub łamanego ziarna
- błyskawiczne są najcieńsze i najdrobniejsze.

Mimo wszystko wybieram najczęściej płatki zwykłe i górskie.
Jak wiadomo płatki są bogatym źródłem wartości odżywczych, ale ja chciałam zwrócić uwagę na to że ze wszystkich płatków zawierają najwięcej tłuszczu w tym NNKT (Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych). Do dziś pamiętam jak w szkole nasza pani od dietetyki wałkowałam nam o NNKT. Mówiła, że będzie nam to tak do głowy tłukła, że o NNKT będziemy  pamiętać do końca życia.
                                                                                                                              Smacznego, Natalia



Nieoceniona pomoc.




Czy smaczne?... Poniżej odpowiedź







46 komentarzy:

  1. Rewelacja! Wspaniały pomysł z tymi zdrowymi przepisami z bajerą:)

    OdpowiedzUsuń
  2. olga o co chodzi z ta twoja fryzura ty chodzisz tak na codzien?czeszesz wlosy zdarza ci sie czy nie?pytam bo jestem ciekawa takze prosze o odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah, ubawiłam się. częszę się na co dzień i od święta. uwielbiam tę fryzure i myślę, że wyglądam w niej fenomenalnie nie mówiąc, że do mnie pasuje :)
      piszę powaznie :)

      Usuń
    2. tzn ja sądze ze kolezanka absolutnie nie napisala tego zlosliwie, dla mnie to zabrzmialo wręcz uroczo:)))

      Usuń
    3. ale Mandarynka, ja też odpowiedziałam nie złosliwie, uważam, ze wyglądam extra w tym bałaganie ;D

      Usuń
    4. Wygladasz w nim mega!! I max do Ciebie pasuje!!!Sama mam wieczny balagan, oczywiscie celowy,ktory"misternie" ukladam ;-) balagany gora!:-) a Twoj jest bosski i sexy:-)
      MarTa

      Usuń
    5. Artystyczny nieład.

      Usuń
    6. Haha droga fryzjerko, to nie taki blog jak myślisz. tu grzyweczki, spineczki i aksamitne klamry są fuuuj;)

      Usuń
    7. Anonim ostatni :) !
      te klamry mnie rozbawiły, jaaaa, pamiętam te czasy, dzizas alem stara ;);)
      Pzdr

      Usuń
  3. Kurde, jutro robię na śniadanie!! ps. post max profeska, Natalia, brawo, dla fotografa i pomocników tyż brawa!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super wpis.
    I ja robię na śniadanie.
    Chcę więcej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem gdzie zrobiłam błąd ale moje wyszły szare,bure i nie wyglądały apetycznie.Jak długo je pieczesz?

      Usuń
    2. MAMO ALI I MANII dookołanas dziś robiła i wyszły jej( zobacz na jej insta) one wychodzą takie jasno szarobutre chyba

      Usuń
    3. Ba ale wasze piękne złociste i ja takie chce:)))

      Usuń
    4. wychodzą blade, bo blado wypadają chyba nasze gofrownice;-)

      Usuń
  5. NO dobra! Wooooooow! nowa odsłona bloga bardzo olgowa! Minimalnie i stylowo- cała Ty:)
    Bardzo, ale to bardzo kocham logo!!!
    Gofry pewnie pyszne, wciąż nie ma gofrownicy, bo już nie mam gdzie tych gratów upychać!
    3 post z rzędu! Uwielbiam! Wolę tu zaglądać niż na IG:)
    Buuuziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*** Na ciebie An też zawsze można liczyć:) znamy się i se słodzimy co nie ;D

      Usuń
  6. właśnie kupiłam błyskawiczne, czy z takich też wyjdą? zresztą i tak spróbuje :p

    OdpowiedzUsuń
  7. hej Olga :) ja bym chciała wiedzieć skad ta piękna miska w której jest ciasto i ten talerzyk kotek???bardzo orginalne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej!
      miska z home&you a talerzyk od donna wilson (na misslemonade.pl)

      Usuń
  8. Mniam. Przepis leci do notatnika. ;)
    Jakiej firmy masz gofrownicę? Dobrze się sprawdza? Gofry wychodzą fajnie chrupiące czy trochę kluchowate? Ja mam taką ze średniej półki i niestety wychodzą kluskowate, a ja wręcz marzę o pysznych chrupiących gofrach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katarzyno, mamy z Olgą gofrownice firmy Dezal. Ja ją mam od lat 15, no wcześniej była mojej mamy a ja ją podprowadziłam. Jest świetna. Moi znajomi mają budę z goframi, lodami i naleśnikami i jeszcze kilka lat temu używali właśnie dezala w swojej gastronomi. Ta moja wypiekła tysiące gofrów. Są dostępne dwie - biała i srebrna. Mają ten sam środek, różnią się tylko obudową i ceną bo srebrna ok. 100 droższa. Dzwoniłam kiedyś do producenta i jestem 100% pewna, że obie mają te same parametry pod względem technicznym jeśli chodzi właśnie o wnętrze urządzenia.

      Usuń
  9. o wow! Na ostatnim zdjęciu myślałam, że Nat to Gabi!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no żebyś właśnie wiedziała! a mama Natalii wygląda jak Natalia, to są geny dopiero

      Usuń
    2. Mówią na nas "czarna mafia" ;-)

      Usuń
  10. Nawet nie pomyślałam, że można z płatkami! Super :)

    OdpowiedzUsuń
  11. łeeheee a tak bym zjadła to nie mam gorfownicy :( a gofry włąsnorecznie robione tak za mna chodza;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aj, jak tu ładnie! I pysznie:) Jak mój Syn już trochę podrośnie, będzięmy
    czerpać inspiracje. Póki co, szukam pyszności dla mam karmiących! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To te gofry się idealnie nadają!
      Nat.

      Usuń
    2. No jasne! Myślałam bardziej o ciekawych obiadach, u Nas niestety kolki są częstymi nieproszonymi gośćmi, automatycznie musimy więc bardzo uważać na zawartość talerza ;) Na pewno będę często zaglądać w poszukiwaniu inspiracji!

      Usuń
  13. o jaki fajny teraz ten blog, no i dzisiaj strasznie tu smacznie :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. To teraz do sklepu marsz po gofrpwnice!!!
    Nowa odsłona bloga genialna! :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Kasia&Tosiolan29 października 2014 14:22

    Uwielbiam płatki owsiane:) ale pod taką postacią nie jadłam nigdy. teraz próbuję (na szczęście dość skutecznie) zarazić tą miłością moją córeczkę. Gofrownicę wpiszę na listę życzeń do św. Mikołaja i wręczę ją mężowi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziewczyny nie mam gofrownicy. Kiedys miałam, ale poszła do śmieci, bo fatalne tworzyła gofry. Mam pytanie czy myslicie, ze jak zrobie z tego placuszki na patelni teflonowej to bedą równie smaczne? ;) ps poproszę o więcej przepisów! :)
    Pozdrawiam
    Anka fanka Brunia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest szansa, że coś z tego wyjdzie, choć na patelnię dodałabym do ciasta trochę gniecionego banana.
      Nat.

      Usuń
  17. Jak mogę osiągnąć taki efekt na glowie jak Ty na zdjęciu profilowym? Też mnie interesuje i intryguje ta fryzura. Do tej pory widziałam podobne ale z tym upięciem/ nieładem na czubku głowy!? Tez chce zapytać o te farbowanie.... czy to jest to, ze zaplanowane specjalnie koncowki są pomalowane czy wczesniej bylo ombree i odroslo czy ...inna opcja i jak sie to potem odnawia??? Ja chodzę przeważnie do włosonaprawiacza tylko na podcięcie i ew jakąs regenerację po lecie. Nie znam się na nazwach ...no dobra wiem co to bob, ombree i balejaz:)
    Pragnę dodać, że świetna z Was rodzina i taka stylowa!!! Podoba mi się u Was, wystrój i wszystko!! Mieszkam daleko ale mam wrażenie, że byłybyśmy dobrymi kumplami jak by było nam dane się poznać:) Na prawdę jesteś ZAJEBISTA!!!
    Olga Ty ćwiczyłaś ,że udało Ci się wrócic formy czy to geny?? To, że zdrowo jecie to wiem:)
    Moje wyrazy sympatii :)

    OdpowiedzUsuń
  18. z innej beczki
    te czerwone cegly w kuchni to są plytki ceglane ze starych cegiel czy takie gotowce a'la stara cegla? a moze w ogole to jest sciana ceglana? pytam bo w temacie jestem teraz:)

    OdpowiedzUsuń