sobota, 25 października 2014

SOBOTA




Zaczęło się naprawdę smacznie i przyjemnie. Zakończyło się klapą. 
Brusiek śpi od godziny, padł nieprzytomny w sekundę od zgaszenia lampki, my jesteśmy wykończeni. 
Od 2 miesięcy wszystkie znaki na niebie wskazywały, że nadchodzi koniec drzemek. 
Wczoraj w ogóle nie usnął, było ok. O 19 miałam już czas dla siebie, że tak powiem:)
Dziś już świadomie nie posłałam syna na drzemkę i dostałam dowody na to, że absolutnie nie jest to koniec tejże aktywności czy raczej jej braku ;) Ktoś mi dziś syna w związku z tym podmienił. Pierwszy raz w moim macierzyństwie spotkałam się z piszczącym, kładącym się na podłogę i płaczącym z niemalże każdego powodu synkiem. Coś strasznego i nie chodzi tu o mnie, ale o to jak wykończony był mój malec! Poważnie padł w sekundę po zgaszeniu lampki, nie prosił nawet (jak to ma w zwyczaju) o ponowne(i ponowne i ponowne) przeczytanie " Jak pokonać dinozaury ".
To była naprawdę próba dla mnie, jako matki. No i tu składam szczególne uszanowanie dla rodziców dzieci bardziej hm emocjonujących się :)
No i co teraz pytam? 20.00,  niby młoda godzina, miałam ogarnąć zlecenia, które pobrałam, bo robota już się pali, a ja nie mam siły nawet pod prysznic wejść . 
A co u Was?

p.s. Nat nie uważasz, ze róż świetnie się odbija na moim ukochanym asfalcie?










17 komentarzy:

  1. To "normalne" mialam tak kilka razy jak Oli nie chcial drzemac a potem jeden wielki krzyk,placz,złości. .taki był marudny bo zmęczony. .i bez drzemki zadarzalo mu sie samemu zasnac o 17 lub 18..wstawal o 23 i posiedzial z godzine i dalej spać. .na szxzescie przestawilam go zbowu na drzemki silowo niestety. Heja razem z nim do łóżeczka i udaje ze śpię. .po 40min zasypial :O

    OdpowiedzUsuń
  2. To szczerze zazdroszczę.U nas taka walka trwa już grubo ponad rok a teraz dołączyła mniejsza terrorystka.A jeszcze nie tak dawno myślałam że jestem stworzona do mycia mamą.
    Powodzenia i aby u was był to jednak incydentalny wyskok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaa już kilka takich wyskoków bez drzemki było. ale dziś to istny hardcore !

      Usuń
  3. Czasem tak i u nas bywa ( i to z drzemką). Ale B. ma spojrzenie!!! Hipnotajzing:) No i Ty- cudowna! Widzę, że blog ma nowy adres. Będą jeszcze jakieś zmiany? Pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. adres już taki od paru (nastu?!) dni i ma być ciąg dalszy, ale nie znam dnia i godziny.. ;D
      dzięki i dzięki, a takie piszczące dziecko to niezła lekcja pokory co ;D

      Usuń
  4. Olga jestes piekna. Mnie tez jest zawsze szkoda corci jak juz tak nie wie czego chce...najgorzej jak sie tak zapetli w zmeczeniu. A jakie zlecenia teraz ogarniasz?pozdrowienia dla was

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam pytanie odnośnie kurtki z Zary, nadaje się na zimę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej, kurtka zdecydowanie jesienno-wiosenna, odradzam zimę, bo jest cienka!

      Usuń
  6. Skad ja to znam;)moja corcia nie spala w dzien od narodzin:(pierwszej normalnej drzemki doczekalam sie kiedy skonczyla rok,pozniej zaczelam powoli wracac do zywych bo niespiace dziecko rowna sie matka zombi,ktora nie mysli o macierzynstwie pozytywnie..pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  7. kochana Bruno tak dopiero pierwszy raz?Ja opiekowałąm sie dzieckiem który robił tak codziennie ...za kazdym razem spania i wstawania ..

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja córeczka jest w podobnym wieku co Bruno. Przed drugimi urodzinami też zauważyłam, że sen jej się zmienia. Zaczęła dłużej spać rano, przez co drzemka dzienna przesunęła się i potem też pojawił się problem z normalnym uśnięciem wieczorem. Mimo to uważam, ze jest jeszcze za wcześnie na wyeliminowanie tych drzemek i kładę ją mimo wszystko i usypiam, bo chyba padłabym po takim dniu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje Dziecko nie śpi odkąd skończył 1,5 roku !!! A i wcześniej bywało różnie, jak spał w dzień to potem po nocy wariował, albo DO nocy ....ja padnięta, więc odkąd nie śpi, jakoś się przestawiłam, a wieczorem wcześniej pada - nie tak wcześnie , bo koło 22-23 nawet, a rano lubimy sobie pospać do 10 :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas Maks właśnie kończy z drzemkami w ciągu dnia..Kładę Go praktycznie na siłę i dłużej trwa usypianie niż samo spanie.. Ale po takim aktywnym dniu jestem totalnie wykończona :) A Wy jak zawsze cudni!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zżarło mojego komenta!!! Powtórzę zaś, Miko ma prawie codziennie momenty wcielenia dziecka emocjonującego się, także jak się uda drzemka w ciągu dnia (wczoraj nie było -> masakrejro) lub spanie już wieczorne pragnę żeby wszystkie dźwięki ktoś mi wyłączył. Postacie z posta - genialne! Love!!!! Boszz, żal, że to sushi nie wypaliło, bo zjadłabym Bru zamiast hosomaków!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Han mam apetyt, ale nie taki, by Ci komenty podjadać!!! :)

      Usuń
  12. Spoko luz przyzwyczaisz się do tego zmęczenia, zaprzyjaźnisz z nim pokochasz... Coś za coś, teraz będziesz miała wieczory dla siebie a sam Brus też za miesiąc lub dwa dwa dostosuje się no nowego trybu dnia i nie będzie już tak wieczorami przemęczony.
    Nat.

    OdpowiedzUsuń