środa, 12 listopada 2014

DWOREK LONGBOURN. JO BAKER


Jak tysiące (skromne szacunki;) czytelniczek (faceci pewnie fascynują się skrycie;) na świecie mam na regale Dumę i uprzedzenie. I jest to jedna z tych książek, bez których mój regał byłby niekompletny. Namiętnie oglądam wszelkie ekranizacje powieści Jane Austen lub do niej w jakikolwiek sposób nawiązujące. Nigdy mi dość. Dlatego książka, która już tytułem nawiązuje do miejsca, gdzie dzieje się ta wspaniała powieść, musiała podnieść mi puls. Z dwóch powodów: nadziei, że będę znów mogła uciec do tego niezwykłego XIX-wiecznego świata; i obawy, że ten powrót będzie tylko kolejnym rozczarowaniem, jak większość tego typu "produkcji". 


Zaczęłam czytać i już pierwsze strony zadziwiły mnie niemożebnie. To jest naprawdę dobrze napisane! To jest dowcipne! To jest w duchu pierwowzoru! Ale ale...przede wszystkim to jest Duma i uprzedzenie piętro niżej! Taki koncept to już miód na moje czytelnicze serducho. Jo Baker napisała bowiem rewers Dumy i uprzedzenia - bohaterami uczyniła służbę Bennetów. A właściwie głównie pokojówkę panienek Lizzy i Jane - Sarę. 

Dworek Longbourn, podobnie jak pierwowzór, to historia miłosna. Ale - też podobnie jak pierwowzór - nie tylko. Jest tu też tajemnica do rozwikłania, i oczywiście XIX-wieczne tło, tyle że z perspektywy niższych szczebli drabiny społecznej. I to jest właśnie creme de la creme całej historii. Ciężka harówa, mydliny, błoto po kolana i zapach bielizny Bennetów. O, Jane Austen byłaby zaskoczona. A w jednym momencie na pewno spłonęłaby rumieńcem. Kto to widział takie rzeczy! Brawo pani Baker!

Chciałam napisać, że książkę można przeczytać (ze zrozumieniem;) nawet, jeśli nie czytało się Dumy i uprzedzenia. Pewnie i można. Ale ja sobie tego nie wyobrażam! Nie zgadzam się na świat, w którym istnieje taka luka czytelnicza! Za to świat maniaczek spod znaku Jane Austen jest od teraz nieco bardziej różowy - kolejny smaczny kąsek dla wygłodniałych fanek! Polecam po wielokroć! 

Ps. Liczba wykrzykników w tekście odpowiada zaangażowaniu czytelniczemu, wybaczcie!  
Monika:)

PODSUMOWANIE

OKLASKI
- za zejście do kuchni państwa Bennetów 
- za to, że znalazła się fanka Jane Austen, która naprawdę umie pisać 

DO ZMIANY
- zakończenie - trochę zabrakło na nie pomysłu, ale to - jak dla mnie - zmora wielu dobrych powieści, nawet największym nie udaje się czasami dojechać w równym tempie do końca

Dworek Longbourn 
Jo Baker
Wydawnictwo Czwarta Strona 2014 - dziękujemy za egzemplarz

3 komentarze:

  1. Publiczny lincz się pewnie rozpocznie, ale Jane Austen nie czytałam... i na razie jest na szarym końcu listy czytelniczej. Ale zwróciłaś mi na nią uwagę pierwszy raz od lat, choć kiedyś mnie nie wciągnęła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyłączcie Captchę w komentarzach :D Bo znowu bym nie zauważyła i komenta nie dodała :D :D

    OdpowiedzUsuń