czwartek, 6 listopada 2014

POLECAM SŁOICZKI DLA DZIECI


Jaką wędlinę mogę dać mojemu dziecku? Czy jest jakaś z dobrym składem? Niejedna mama głowi się nad tym tematem. 
Głowiłam się i ja. Udało znaleźć się coś w miarę jadalnego ale tylko w miarę. 


Skład takiej  kupnej wędliny i tak pozostawiał dużo do życzenia. Szukałam więc dalej czegoś idealnego dla mojej uczulonej na wszystko Gabi. Nie znalazłam. Zaczęłam robić pieczenie mięsne i mrozić. Były dobre na świeżo ale po rozmrożeniu smakowały jak wióry. Pomogła nam jak zwykle Babcia. Zrobiła dla Gabi jej pierwszą słoikową w wersji dla dzieci, bez smalcu, boczku i sporej ilości soli w składzie. Weszła na stałe do  naszego menu bo była to dla mnie wędlina idealna. Wykonanie jej jest banalnie proste i można ją przechowywać nawet do sześciu miesięcy w lodówce.





Składniki:

-  1kg mielonej łopatki (kupuję w sklepie gdzie mieli się na miejscu wskazany kawałek mięsa)
-  majeranek ( ja daję dwie łyżki)
-świeży czosnek przeciśnięty przez praskę ( u mnie 3 średnie ząbki)
- sól ( w przepisach na klasyczną słoikową dodaje się od 12 do 18 gram soli na 1kg mięsa, czyli 2-3     łyżeczki. Ja na kilogram mięsa daję jedną płaską łyżeczkę, dla roczniaka dałabym mniej)
- dowolny dodatek smakowy ( suszone pomidory, oliwki, koperek, koncentrat pomidorowy,            najbardziej lubimy bez dodatków)
-  słoiczki + zakrętki

Składniki połączyć, chwilę wyrabiać, jak na kotlety mielone. Upchnąć  mięso do słoiczków, nie mogą być całkowicie pełne. Ja zawsze nakładam ¾ słoiczka. Słoiczki zakręcić, włożyć do garnka z zimną wodą (woda powinna zakrywać mięso). Zagotować. Czas zależy od wielkości słoiczków. 
Małe słoiczki  po koncentracie pomidorowym  gotuję 30 min od momentu zagotowania wody. Raz zagotowaną słoikową można przechowywać do miesiąca  w lodówce. Jeśli czynność gotowania powtórzymy następnego dnia i będziemy gotować 25 min. nasz wyrób możemy przechowywać do 6 miesięcy w lodówce. Możemy zagotować słoiki ponownie trzeciego dnia (już tylko 20 min)  wówczas naszą wędlinę możemy przechowywać do 6 miesięcy poza lodówką w chłodnym miejscu. Dla dzieci wyrób należy przechowywać tylko i wyłącznie w lodówce po upewnieniu się, że nakrętki dobrze „złapały” i są wklęśnięte. Ja dla pewności gotowałam zawsze trzykrotnie i przechowywałam max. 4 miesiące.

Wielkość słoi
I gotowanie
II gotowanie
III gotowanie
0,2l (po koncentracie pomidorowym
30
25
20
0,5l
60
40
30
1l
90
80
45


Życzę smacznego,
Natalia

19 komentarzy:

  1. Wygląda smakowicie. Pewnie nie jednemu dorosłemu przypadnie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietny pomysl! Wyprobujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Jutro robię;)
    Dzięki
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
  4. "niejedna". "nie" z przymiotnikami piszemy razem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups.... I tak dumna jestem, ze szkrabami na kolanach udało mi się coś napisać ;-)

      Usuń
    2. Nat, spójrz na to z tej strony, jakich mamy wnikliwych czytelników ;D

      Usuń
    3. Heh szkoda, że mój blog już nie jest aktywny...byłoby co poprawiać ;D

      Usuń
  5. Czy dobrze rozumiem, że już po pierwszym gotowaniu można jeść? moja Ulina uwielbia wszelkiego rodzaju pasty i smarowidła - a i to można pewnie w takiej wersji podać np na grzance - więc na pewno długo u nas to cudo nie postoi dlatego nie będę wielokrotnie gotować (o ile nie trzeba) :-) pozdr.! K&U

    OdpowiedzUsuń
  6. SUPER!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. O rany, rany, rany - własnie obrzydły mi pieczone mięsa :) Jutro słoiką robię :D Dzięki za przepis!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super przepis! Super blog;) Cieszę się, że blog nabrał rozpędu hehe. Pozdrawiam. Andzia

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniały pomysł, zrobię!

    OdpowiedzUsuń
  10. super pomysł na wędlinkę, muszę spróbować. Mój Jerzyk lubi bardzo mielone, to taką wędlinę raczej też polubi

    OdpowiedzUsuń