środa, 5 listopada 2014

ROOOAAARRRR DIY


Lew rozdziewiczył Milenę. 
Milena to moja osobista, prywatna maszyna (dziękuję rodzicom, że potrafią jeszcze zaskoczyć człowieka dobrym prezentem), a lew to pierwszy twór, który wyszedł spod igły Mileny - ale  to ja dusiłam w pedał !:)



Jestem zadowolona niebywale z efektu. Czas tworzenia : 2h, źródło inspiracji chyba pinterest, materiały: oczywiście 90 procent od kochanej popmam dostałam :*, resztę na allegro kupiłam (tasiemki z kulkami).
Zachęcam do szycia mamuśki :)
potrzebne:
- tkanina najlepiej dresówka (w białym kolorze tez extra), taśma z kulkami (są wszystkie kolory)
- wypełnienie - puchowe kulki silikonowe, filc na nos
- nici do facjaty (część ręcznie, część na maszynie robiłam)
- maszyna do szycia, trochę zapału i 2 wolne godziny. 
   







27 komentarzy:

  1. Lew jest meeega! Super pomysł .czekam na całe zoo;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba tylu wolnych dwugodzinek nie znajdę;)

      Usuń
  2. Tu lepsze inspiracje niz na całym pinterescie!
    Mam nadzirje, ze Milenka niedługo uszyje dla nasEgo Gabora portki;)
    A mama zdolna! Ah zdolna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaaa dla Gabora też powstanie kolekcja:)

      Usuń
  3. Fajna. Szkoda, że mam takie małe mieszkanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie przesadzaj, poducha nie potzrbuje swojego pokoju!

      Usuń
  4. super poducha
    czy Leon nie będzie zazdrosny o to, że nie jest już jedynym kotem w domu?

    OdpowiedzUsuń
  5. Wypasiony :)) Będzie jeszcze reszta safari ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. narazie nie planuję:) ale pomysł podsunęłąs!:)

      Usuń
  6. Można by zrobić całą serię zwierzątek. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. z innej beczki.. Olga rzuc okiem na KOREK z wydawnictwa "dwie siosyry" spodobie Ci sie:-)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam, ale dzięki:) w ogole dwie siosrty są cool!:)

      Usuń
  8. no to teraz Milena będzie Twoją przyjaciółą Olga. Ja mam Wiktorię. Każda minuta spędzona razem jest piękna, Wiki zawsze poprawia mi humor, podnosi moją samoocenę i jak narkotyk zaprasza do wspólnych wieczorów. Nawet bolacy rano kark jej wybaczam:) Życzę Ci samych inspirujących chwil z Mil. Pomysłów pewnie masz mnóstwo, więc tylko paczeć co się urodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahha, no pewnie masz rację:)
      dzięki i pozdrawiam, O

      Usuń
    2. szyję co akurat potrzebuję. Czy to ja czy córka. Mąż też się na jedną czapkę bezdomnego załapał:) ogólnie z wykrojów korzystać jeszcze nie umiem, raczej proste sprawy typu komin, sensoryczna zabawka, takie tam. Dla przyjemności. Fajne jest to jak z niczego powstaje coś. Satysfakcja mega.

      Usuń
    3. Zaczęłam szyć na poważnie, w sensie mega wciagająco, a tu stronka jakem samochwała:)
      https://plus.google.com/106025202942103671735/about

      Usuń
  9. noo talent wymęczył mamę Brunia i to z jakim efektem! :-) niedługo od zamówień nie będzie mogła się opędzić :-D mamo Brunia mam pytanie.. bo kiedy przegladałam Twojego bloga zauważyłam, że synusiowi dawałaś całe różyczki brokuła, kiedy miał chyba 7 miesięcy, a zębów na pewno niewiele :-) czy Ty stosowałaś może metodę BLW? czy to zupełna improwizacja była :-) Jeśli tak to czy od początku? Jestem tym wielce zainteresowana .. moja Zuza dostaje papki póki co, ale podoba mi się w tej metodzie, że dzieciak sam odkrywa i ma możliwość wyboru, a także uczy się radzenia sobie z większymi cząstkami, chciałabym to zastosować tylko szukam podobnych "przypadków" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mater dei, jak to możliwe, że tyle talentów jest w jednym człowieku???? Gdzie ja byłam jak je rozdawali?
    Jesteś jakiś Midas - czego się nie tkniesz, to majstersztyk.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam ten komentarz i podpisuje się obydwoma rękami!

      Usuń
  11. masz popularnego bloga to wszyscy wszystkim sie zachwycaja co bys nie zrobila od fryzury po koktail ale dla mnie wszystko jest bylejake

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a Ty to niby wyjątek od reguły?
      uf, cieszę się, że choć jedna osoba stwierdza, że to wszystko takie "bylejake", bo bym popadła w jakieś samouwielbienie jeszcze ;)

      Usuń
    2. nie ma jak bylejaka riposta :)

      Usuń