piątek, 12 grudnia 2014

ŚNIADANIÓWKA #4


Uwielbiamy naleśniki! Gabi baaardzo smakują. Ja za to, że robi się je szybko i prosto no i są zdrowszym zamiennikiem  zwykłej kanapki. Nigdy nie robię dla moich szkrabów  naleśników z białej mąki, bo wyszłoby  na to, że daję im  skibkę chleba pod inną postacią.



Moje naleśniki są jaglane, orkiszowe, razowe, gryczane lub owsiane. Ciasto na naleśniki robię w kubku i mieszam widelcem. Nic prostszego. Nawet bez jaj smażą  się bardzo dobrze. Wychodzi mi porcja  dla Gabi i Frania. Dziś zrobiłam orkiszowo - owsiane (przewaga mąki orkiszowej) i przygotowałam dla Gabi opcję wytrawną z ketchupem Bio, listkami szpinaku i plastrem papryki z wczorajszego obiadu  (warzywa z parowaru -odłożyłam małą  porcję z myślą o śniadaniu do przedszkola). Żeby nie było nudno  ukroiłam kawałek kapusty, "sypnęłam" garstką popingu  z amarantusa, włożyłam jeden chrupki chlebek. Ketchup, po to, by suche dodatki smakowały, nie mówiąc, że Gabi go uwielbia. Śniadanie wyszło bardzo różnorodne, kolorowe, smaczne i atrakcyjne. Najważniejsze - nie napracowałam się przy nim  za dużo :)

Natalia



29 komentarzy:

  1. tysiace kobiet robia swoim dzieciom ze zwyklej maki to co uwazasz ze zle karmia swoje dzieci????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytaj ze zrozumieniem...

      Usuń
    2. Staram się, modyfikować klasyczne przepisy tak, żeby posiłki były zdrowsze. Zwykłe naleśniki nie są złe ale ja nie mogę powiedzieć o nich, że są wartościowe. Jako mam alergika musiałam przemycać jak najwięcej dobrego przy użyciu raptem kilku dozwolonych produktów. Nawyk pozostał... ;-)

      Usuń
    3. O rany. Znowu agresja. Az ciezko uwierzyc, ze posty o jedzeniu moga tak kogos wkurzac. Zawsze jak wejde na posta pt. Sniadaniowka zawsze jest anonim, ktory musi sie przyczepic.

      Usuń
  2. Natalia pokazuje, że można też inaczej :) Pokazuje nowe możliwości i zachęca do czegoś nowego:)
    Nie krytykuje i nie wytyka błędów :)
    Ja sama robię zwykłe czyli klasyczne naleśniki, ale dzięki Natalii spróbowałam orkiszowych i to zachęciło mnie do robienia takich dla Bruna - szybciej i zdrowiej! Spróbuj koniecznie!!!!:)
    Pozdrawiam!:)
    O.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mogę jeść tylko grykę i chociaż te naleśniczki wyglądaja pięknie po usmażeniu, zawsze jest ten cholerny posmak kaszy :-/ a w wersji na słodko z czym jecie naleśniki?

    Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie. Na słodko z domowym dżemem lub w wersji wytrawnej, np. ze szpinakiem, kiełbasą ze słoika, surówka, pasztetem domowym. Ja uwielbiam smak gryki, bardzo.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. A z mąki kukurydzianej z dynią piżmową zapieczone z parmezanem matki probowaly? Moj Tymon mowi: "pyszoooota!" Pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie... prosimy o szczegóły, chętnie spróbujemy.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Robiłam już z mąki kukurydzianej i maki kukurydzianej i z ryżu brązowego i z mleka roślinnego i najlepsze są zwykłe. Chociaż sama kombinuje przyznam szczerze bo mam alergików na nabiał i nie tylko. Ostatnio robiłam z mleka koziego i powiem, że te wyszły pyszne z mąką pół na pół pszenna i kukurydziana. Ale robiłam z kaszy gryczanej i za nic mi nie wejdą...Chociaż chlebek z mąki gryczanej wszyscy zajadamy, zajadamy też na co dzień głownie żytni i żytni z ziemniakami i z żurawiną i z kapustą kiszoną-pycha wilgotny. Też lubię zdrowiej jeść!

      Usuń
  5. *Nie mylcie ze skrobia kukurydziana. Corn meal.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamo, mamo! Dobrze, że zaglądam tu już po pysznym śniadaniu, bo bym padła z zazdrości!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne! Szybko, smacznie, zdrowo i kolorowo :-) Mimo, że nie przepadam za gotowaniem/smażeniem/etc. dla mojego Maluszka zrobić takie pyszności to czysta przyjemność. Jednak matki coś mają w tych głowach, że chcą karmić zdrowo· Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bierze mnie na wymioty szczerze mówiąc jak na to patrzę... Można zdrowo ale bez przesady..tego większość dzieci by nr tknęlla...
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre dzieci nie mają wyjścia bo są np alergikami i wtedy nie ma chce nie chce tylko muszą jesc to co mogą. Poza tym jeżeli nie wytykasa dziecku od najmłodszych lat świństwa w postaci cukierków chipsów itp to nie bedzie tego jadł pozniej tak sie kreuje dobre nawyki żywieniowe i trzeba rownież pamietać o tym, ze to wszystko zalezy od nas i od naszej diety. Jestem matka 15 miesięcznego mężczyzny i pozwalam mu jesc wszystko co zdrowe sam wybiera czy woli szpinak surowy czy gotowany. Poza tym to sniadanie podejrzewam ze jest mega zdrowe i mega smaczne, a większość ludzi po prostu nie potrafi przygotować zdrowych pysznych dań bo maja zakodowane stare przyzwyczajenia kulinarne. W dobie otyłości chorób spowodowanych złym odżywianiem warto przerzucić sie na tego typu wartościowe posiłki radzę najpierw spróbować a potem komentować pozdrawiam dietetyk

      Usuń
    2. a czego dokładnie by nie tknęła? keczupu? fasolki? marchewki? soku? naleśnika? wszystko zależy od tego co dziecko dostaje w domu do jedzenia. jak ktoś wpycha dzieciakowi frytki, parówki z g... , danio lub monte i tonę czekolady to takie dziecko owszem nie tknie. mój syn uwielbia wszystkie kasze, owoce, warzywa bo był do nich przyzwyczajany od małego. zaproponowane produkty nie są jakąś paszą dla konia ani też nie są niezwykłym rarytasem porównywalnym do homara- to najzwyklejsze na świecie zdrowe produkty a ich sekret tkwi w przyrządzeniu i dosmaczeniu a nie w nazwie. a poza tym istnieją ludzie na tym świecie, którzy są wdzięczni za takie wpisy na blogach bo mają w domu małych alergików i szukają pomysłów na jedzenie gdzie się da. zresztą kto takiego dziecka nie posiada nigdy nie zrozumie jak wielkim problemem w pewnym momencie staje się znalezienie pomysłu na posiłek dla niego. idziesz wtedy do sklepu kupujesz kaszę jaglaną, której nigdy, ty, rodzicu nie miałeś w ustach i myślisz..hmmm... nawet niezła, kupujesz amarantus, o którego istnieniu wcześniej nie wiedziałeś i myślisz... uuu smaczny- bo ile można dawać dziecku to samo do jedzenia. i choćbyś miał gdzieś to czy dajesz mu zdrowe czy nie to niezdrowego nie dasz bo parówka z " kupy" ma w sobie mleko w proszku, bo zwykła mleczna czekolada może mieć kawałek orzecha, bo nawet na zdrowej suszonej pietruszce masz zapisane śladowe ilości tego, tamtego, sramtego a po kolejnej wizycie na pogotowiu ręce ci opadają więc twoje dziecko i tak to tknie bo podświadomie wie, że to jest ok i po tym nie ma duszności, swędzenia czy wysypki a jak mu smakuje to chwała ci za to Panie. m

      Usuń
    3. To, że potrafimy jeść zdrowo jest wynikiem alergii Gabi. To jedyny plus tej sytuacji. Podstawą jej diety były podstawowe warzywa, wybrane owoce, bezglutenowe kasze, mięso królika i gołębia. Na tym koniec. Później było zielone światło na gluten. Tylko "przesada" sprawiła, że rozwijała się, rosła, przybierała na wadze. Walczyłam o każdy gram. Nie tylko ja ale cała nasza rodzina, która pomagała w wyszukiwaniu przepisów czy przygotowaniu czegoś z niczego. Jest nauczona jeść zdrowo i bardzo mnie to cieszy. A dzieci goszczące u nas w domu często jedzą ze smakiem bardziej wyszukane dania/produkty.

      Usuń
    4. To właśnie Polska, zamiast samej nieco się wysilić i zrobić dziecku coś zdrowego do jedzenia, lepiej klepnąć hejta i uspokoić własne sumienie.

      Usuń
  9. a dodajesz mleko czy tylko na wodzie? daj przepis. moje dziecię nie może ani mleka ani jajek i sama nie wiem jak to wykombinować bo mąka i tylko woda to dla mnie taki jakiś nie naleśnik :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię na mleku roślinnym lub na wodzie. Najsmaczniejsze wychodzą z maki Lubella 3 ziarna i te robię na wodzie bo mi się na mleku ryżowym rozpadają ale może na owsianym byłoby lepiej. . Fajne też są z mąki razowej, zwykłej, jaglanej i owsianej w tych samych proporcjach. Ciasto nie może być gęste. Te z Lbelli smażę na większym ogniu, te z mixu 4 mąk muszą się smażyć dłużej i podsuszyć jeszcze trochę na małym ogniu. Trzeba je (jedne i drugie) przewrócić na drugą stronę jak tylko się zetną. Potem przewrócić jeszcze wg. potrzeby.

      Te z foto to mleko roślinne, mąka orkiszowa, trochę mąki owsianej.

      Usuń
    2. na mleku ryżowym robiłam właśnie jak wyżej wspomniałam i trzeba je smażyć na małej patelni to się nie rozwalą, ale nie są dobre, pozostawia smak taki cierpki? A może na kozim- bo są pysze!

      Usuń
  10. Lubie zaglądać na te Nataliowe przepisy !!

    OdpowiedzUsuń
  11. A można prosić przepis? Chętnie zaserwuje mojemu synkowi takiego naleśnika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mleko roślinne lub dozwolone, mąką orkiszowa, trochę mąki owsianej. Np. na 5 łyżek maki orkiszowej jedna łyżka owsianej. Pozdrawiam.

      Usuń
  12. jak to wszystko ladnie wyglada :) czad!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny pomysł na śniadanie:) Uwielbiam takie zdrowe pomysły.

    OdpowiedzUsuń
  14. Natalia, a Ty masz swojego bloga, czy tylko tu u Olgi piszesz?

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak ja bym chciała żeby moje dziecko tak jadło ;)) rewelacja
    mam tylko pytanko czy macie może pomysł jak przekonać dzieciaka do jedzenia warzyw (je tylko ogorka) i owoców ( banany i jablka), 5-latka NIESTETY nie nauczona od małego zdrowych nawyków i teraz bardzo tego matka żałuję. Poradźcie

    OdpowiedzUsuń