środa, 22 kwietnia 2015

czuj się jak u siebie


Lubicie to uczucie, kiedy spotykacie człowieka i po minucie macie wrażenie, że zncie się całe życie?



A to uczucie, gdy wchodzisz do kogoś z buciorami na zapoznawczą kawę, a wychodzisz grubo po zmierchu ze śpiącym dzieckiem pod pachą i niedosytem? A to uczucie, gdy już wrócisz po tym zmierzchu do domu, położysz dziecko do łóżka i dalej plotkujesz z tym człowiekiem grubo po północy? A to uczucie, kiedy Twoja druga połówka bawi się równie dobrze jak Ty - z drugą połówką Tego człowieka, z którym znasz się prawie całe życie? 
Nie znasz tego uczucia? 
A ja znam :) Prowadzę bloga i to on daje mi możliwości tak się poczuwać. Za to, że go założyłam będę sobie dziękować do końca życia:)















W roli głównej: Mikołaj, Hanka, Tomek stąd . Hanka widziana po raz trzeci ( a bo pierwsze dwa razy spędziłyśmy w realu na kursie Montessori :) Godzin z nią spędzonych na telefonie nie liczę, bo nie umiem do tylu liczyć. Hankę ( jak i resztę blogowych superlasek. Choćby Natalia z mojej miejscowości - poznałam dopiero dzięki blogowi, który połączył nas na dobre. Choćby An z Nebule, którą też znam od zawsze:)) To wszystko przez bloga. Thaks God! 

p.s. Dzieci. A dzieci? Im wiele nie trzeba, by czuć się ze sobą dobrze. 

63 komentarze:

  1. fajne mieszkania jak bym była w ikea ale nie wiem czy to komplement;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajne, prawda! właściciele jeszcze fajniejsi!

      Usuń
    2. No raczej, że komplement, ja zawsze chciałam mieszkać w ich katalogu :P

      Olga, ja też chcę Cię poznać, muszę założyć bloga i spróbować być zajebista :d

      Usuń
    3. tylko się lepiej mocno postaraj ;D

      Usuń
    4. Komplement nie, zlosliwosc troszeczke...
      A po co tyle zdjec mieszkania, wiecej niz ludzi o ktorych piszesz...Ze niby fajne mieszkanie mamy teraz pisac czy co?
      Moni i Joni

      Usuń
    5. zdjęć mieszkania? to raczej zdjęcia ludzi w mieszkaniu, bo tam spędzaliśmy czas, ja na każdym zdjęciu widzę ludzi ( oprócz jednego- na którym są książki!)- ludzi skąpanych w przyjemnym świetle, przyjemny klimat.
      Kurcze dziwne spostrzeżenia macie . Tak naprawdę mieszkają ludzie, których znam. To jakieś nietypowe czy co, bo nie łapię dowcipów i zaczepek. To nie powód do zazdrości czy szyderstwa. Co jest?!

      Usuń
    6. Im większy fejm, tym większy hejt? To chyba komplement Olga... Ps. Chłopaki to prawie jak bliźniaki ;) Zazdro za taki meeting :D A mieszkanie wiadomix, ręka mistrza :P

      Usuń
    7. Dodam kilka słów od siebie z uwagi na fakt, iż tu zaglądam.. dosyć często...Lubię bloga, głownie z uwagi na super zdjęcia. Bywają dla mnie inspirujące. Ale zaczyna mi przeszkadzać jedna rzecz - brak akceptacji jakiejkolwiek krytyki ( takie przynajmniej odnoszę wrażenie czytając komentarze ).Zgadzam się - nie jest to przyjemne i łatwe - ale jeżeli eksponujemy swoje spojrzenie na świat, swoje życie i chcemy się nim dzielić i jednocześnie umożliwiamy dodawanie komentarzy i możliwość wypowiedzi - to powinniśmy mieć świadomość, iż słowa krytyki będą się pojawiać. I nie jest to nic dziwnego - krytyka jest wszechobecna. Im bardziej konstruktywna tym lepiej - może (nie musi) zainspirować. Także nie bójmy się jej przyjmować :) A nauczmy się ją akceptować i czerpać z niej korzyści.

      Usuń
    8. A jeśli nie zgadzam się z krytyką to mogę się bronić? Mogę, chcę i lubię :)

      Usuń
    9. Oczywiście ze możesz :), ale mimo wszystko polecam artykuł
      http://czasgentlemanow.pl/2014/10/klasa-reagowac-krytyke/

      Usuń
    10. dzięki, na pewno przeczytam!

      Usuń
    11. ale super spotkanie :) zdjęcia extra!

      Usuń
    12. A ja sobie pozwolę na taki komentarz. Olga jest chyba jedyna blogerka, która publikuje wlasnie takie komentarze. Każdy inny by je usunął i nawet sie nie zastanawiał nad nimi. Także wielkie brawa dla niej!

      Usuń
    13. wow, strach w ikei coś kupić :O
      nie widzę nic konstruktywnego, ani logicznego akurat w TEJ krytyce tak w ogóle.

      Usuń
  2. Ala tam fajnie! Olga mi się dzisiaj śniło całą noc impreza i spotkanie u Twojej siostry! Obudziłam się i uśmiechałam się sama do siebie- tak było świetnie. Szkoda, że to był tylko sen... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a skąd jesteś Kama? Ja zawsze chętna!!! a sis to pierwsza na takei spędy!!!!

      Usuń
    2. Olga ja z Rzeszowa! Kawałek... Tak czy siak zapraszam!
      PS. Zrobimy fotki chaty i będzie na bloga... Hahaha Taki żarcik ;) Buziaki!

      Usuń
    3. p.s. mam nadzieje, że masz tak ikea!

      Usuń
  3. Pierwsze zdjęcie cudowne, banan od ucha do ucha:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba nie będę umiała nic powiedzieć poza tym, jak bardzo jestem pod ogromnym wrażeniem jak widzę to mieszkanie:D:D:D Jest po prostu przecudowne!!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. A skąd właściciele tego superowego mieszkania mają stoły? Kawowy i do jadalni? Super mieszkanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałoby się napisać, że oba z Ikei, ale tutaj niektórych zaskoczę:P no jeden nie z Ikei, a ze sklepu, który kiedyś był w Malcie, a już go nie ma, a nazwy za cholerę przypomnieć sobie nie mogę:) kawowy kolekcja stockhom! Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Chłopaki (te mniejsze) nawet takie same fryzury mają :) My z kolei mamy taką samą kaczuszkę na kiju co klapie łapkami (czego to ludzie na tych zdjęciach w tle nie wypatrzą!), pozdrawiamy wiosennie! K&U

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tam widzę więcej ludzi niż mieszkania, a mieszkanie piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo pewnei każdy widzi co chce zobaczyć :)

      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  8. olga jak sikasz w tym kombinezonie haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ahahahaha :D Olga, jesteś the best :D dobra riposta nie jest zła :)

      Zuza

      Usuń
    2. Hahaha ja też o to przy okazji prezentacji tego (pięknego!) kombi pytałam ;) no patrzy człowiek i nie może nie zapytać! Teraz mam go (wspaniały! Zakładam co drugi dzień!) i już sama wiem w praktyce jak to działa...szybko można dojść do wprawy :) Zapraszam i do nas, trochę Ikea jest jak trzeba to dokupię coś jeszcze :p Tylko mi tego kombi nie zakładaj !!! Pozdrowienia, bardzo miły wpis :*

      Usuń
  9. młodzi ludzie a styl mieszkania jak u dziadkow beznadzieja chyba trzeba bardziej nowoczesnym byc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. omg, ju mejd maj dej anonimie;p jedziemy do Ikei zatem!!

      Usuń
  10. o wow ! I TO BYŁA PEWNIE TA KONSTRUKTYWNA KRYTYKA:D
    no i kurcze mi się ta dziadkowa beznadzieja podoba......
    pozdrawiam
    Jola

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie tam musi być u Hani :) To widać : ) Nie tylko o to chodzi, że ładnie, ale widać, że ciepło i dobrze : )

    OdpowiedzUsuń
  12. Ludzie spokojnie ! O co chodzi z tym mieszkaniem, bo nie kumam ?! Dziewczyna wystawiła fajne zdjęcia z fajnego spotkania z fajnymi ludźmi i tyle albo aż tyle, bo widzę że niektórych to jakoś " boli " . A dziewczyny i Olge i Hanie serdecznie pozdrawiam oba blogi z przyjemnością odwiedzam . Iwona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu często "kogoś coś" boli i daje upust w komentarzach. Uwagi typu mieszkania z ikei i konstrukktywna krytyka -czysta zlośliwosc ( w domyśle zazdrość, ludzie maja problem z akceptacją szczęścia drugiego ludzia). Nie wspomne o "aferze truskawkowej". Zagladam na bloga od urodzenia Brunia i nie odczuwam aby nie mozna było wyrazić swojej opinii jesli ona jest krytyczna. Moja wypowiedz chaotyczna ale z pisaniem kiepsko,dlatego nie posiadam bloga:) Pozdrawiam autorkę bloga. Joanna

      Usuń
  13. Fajne mieszkanie i fajni ludzie. Anonimy zazdrośniki żałosne.

    OdpowiedzUsuń
  14. zazdrość jest wśród nas (niestety) i tyle
    widać że spotkanie udane ładne mieszkanko zwłaszcza pokoik małego księcia i widać że Bruno odnalazł się w nim znakomicie
    pzdr ciepło i życzę więcej udanych spotkań:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. A skąd są te fajne warzywa i owoce którymi bawią się dzieciaki?

    OdpowiedzUsuń
  16. Widać, że trafił swój na swego!
    Macie super styl, super dzieciaki (rodziny) i chałupki, na które patrzy się z zazdrością, ale taką w stylu "ale czad, chciałabym tak mieć....." :)
    Pozdrawiam Was ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  17. To fajne ze blogi zbliżają ludzi .... Trochę mi to przypomina randkowanie przez Internet Mam dwie bliskie przyjaciółki które tak poznały swoich obecnych mężów Mieszkanie jest piękne Widać że dzieci miały niezły ubaw razem

    OdpowiedzUsuń
  18. I za to kocham blogosferę- paradoksalnie za to, co przynosi nam właśnie poza internetem:).

    A tak w ogóle to wiesz, że Was uwielbiam:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah co Ty, serio? :)
      Ja Was uwielbiam :*

      Usuń
  19. Ja tez mam wrażenie, ze znamy sie od dawna. Tylko nasze plany matrymonialne cos sie rozjechały... Musimy jakis meeting zorganizować zeby więzi zachować;) a tak serio, ja nawet tu na blogu czuje sie jak u siebie. Nie ma ściemy, pozywanych zdjeć. Sama prawda i chemiczne truskawki;) to żart oczywiscie, ale inna matka miała by za ciasno w gaciach zeby opublikować cos takiego. Dlatego wg mnie Olgi blog jest najbardziej prawdziwy w całej blogosferze i chwała Alleluja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania no wiesz co! :)
      co mam powiedzieć, zatkało mnie

      Usuń
    2. nic:) logo mi wyślij;)

      Usuń
  20. Zachcialo mi sie skomentowac bo chyba moge czy nie moge?
    Dzieciaki-slodziaki!Twojej kolezanki za bardzo nie widac na zdjeciu, wiec nie wiem czy ladna/usmiechnieta czy naburmuszona;)
    Kuchnie za to widze, bo trudno jej nie zauwazyc na zdjeciach taka PIEKNA jest!Bardzo w moim stylu:)
    Na bloga ide wlasnie do tej Twojej kolezanki. Pa!
    Moni i Joni:)

    OdpowiedzUsuń
  21. A Górka Wam powie mi drodzy tak: byłam dziś w Ikei i bardzo bardzo bym chciała mieć taką kuchnie!!! Ale wiem że narazie nie będę mieć, bo cóż nie mam tak pięknego mieszkania, a jedynie małe 28 m dla nas 4 miasto dodam jeszcze żeby było ciekawiej ;-) więc sobie kupię w tek cudownej jak dla mnie Ikei mebelki besta i będę kombinować aby zrobić jak najładniej nasza chałupke!!!! I żal mi d..y nie ściska że ktoś ma więcej lepiej czy ładniej, niech sobie ma i niech się cieszy i potrafi cieszyć tym co ma bo to bardzo ważne. A dodam jeszcze że nie mam mieszkania własnego nie dlatego że wpadłam - bo nie wpadłam, nie dlatego że mi się uczyć nie chciało czy iść na studia- chciałam bardzo ale nie miałam pieniędzy na studia ( dojazdy) to co zrobiłam musiałam dołożyć mamie, i nie jestem skrajnie biedna, bo jest nam dobrze, i może małymi kroczkami dojdziemy do tego że będziemy mieć własne mieszkanie albo mały domek. POZDRAWIAM OLGE, i radzę nie tłumaczyć się hejtom, bo to nie ma sensu. Rób co Tobiasz dobrze i częściej pisz posty, bo nie mam co czytać :-D

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie rozumiem jednego-komentarzy, które obrażaja, krytykują Olge. Ona jest zajebi...sta, tak samo jak Jej Syn Maz I Kot i wara mi od Nich!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. jestem zauroczona urodą Hani. aaa tez mieszkam w ikei więc łączę się w "bólu". pozdr

    OdpowiedzUsuń
  24. U Haneczki mojej kochanej byliście! Wspaniałe spotkanie

    A mieszkanie Hani cudowne, chciałabym mieć takie dziadowskie mieszkanie z białą kuchnią i takim światłem. Niestety nie mam bo światła u nas jak na lekarstwo :P

    OdpowiedzUsuń