wtorek, 7 kwietnia 2015

święta i po świętach


Nie miałam chwili, by złożyć Wam życzenia, ale mam nadzieję, że te Święta minęły Wam w ciepłej, rodzinnej atmosferze, w spokoju. Jak nam.



Galart ciotki Tereski, musi być w każde Święta. Ale jaja.

To nie dziadek Marek w swoim fotelu, a Bruno, choć podobieństwo ponoć uderzające.

 Ulubiony wujek, ksywa "wujek samolot". Drugi ulubiony "wujek samolot" to Roman. Czekamy na loty;)

Śpiewali właśnie piosenkę: "Budujemy nowy dom, budujemy nowy dom...". Tekst i muzyka : Michał Misiek J.

Itsy bitsy spider, w roli pająka uszy zająca. Nie było gościa godzinę. Będzie śpiewakiem. "Wujek samolot" tankuje.

Co ja mówię nie było gościa 1,5 godziny. Właśnie zmywa pająka na dół.

"Wujek samolot" z załadunkiem i międzylądowanie. Dziadziuś i kuna harcują w kółko.

Jakbyście mieli sprawdzać, to Was już upewnimy, koty nie jadają szyszek. Jednak.

A kuku dziadziuś! Mój najpięknieszy na świecie. Najkochańszy. Najsłodszy. Najbystrzejszy. Naj....

Brunio co dostałeś od Zająca? " SUPERSAMOLOT, SUPERBAJECZKĘ I SUPERCZEKOLADKĘ". Gruffalo wymiata. Mama też poleca!

Na nogi stawiają mnie dwie kawki....Do Kościoła pełna powaga, się wie. Matka powiedziła: "Nie zgub koszyczka" i biedak z rąk ponad godzinę nie wypuścił.

Znalezione. Superbajeczka.

Cóż nie wiemy jak go przekonać, by zapinał pasy. Koktajl z buraka, pietruszki i paru takich. Wchodzi jak mamie czekolada ;D

Brak mi słów, jaki jest cudowny :)

A to właśnie po Świętach. Wracamy na swoje tory. Jaglanka. A na obiad znów mamy zamiar jeść tylko to co zające i inne króliki...

Hmmm, co ja tu będę zaraz jadł.

Pan lejek. U nas w domu pełna kultura. Wszystko to Pan lub Pani. Sosna na lewo, choinka na prawo, a z przodu dwa klony.

Supersamolot. Czupakabra.

Babcia. Pierwsza kobieta po matce. Świętość.                                                                 Zdaje się mówić: "Jak bum cyk cyk".

Mrau.

21 komentarzy:

  1. Brakowało mi Leona....:D
    Nie wgniótł karoserii bryki?:>

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie wszytskie - ale koszyczek i rewizja menu wielkanocnego - rozwaliły mnie na łopatki! Ciocia kocha, cmoooook, monikap

    OdpowiedzUsuń
  3. super foto-relacja a Bruno jaki elegancki w tym płaszczyku!

    OdpowiedzUsuń
  4. Posty z tej serii lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Olga, a skąd SUPERSAMOLOT? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio zastanawiam się nad tym:Jak to jest wymyślone że dla Matki jej dziecko jest takie najcudowniejsze na świecie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze rozkładacie mnie na łopatki. LOVE :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Brunkowi pasuje ta mucha:) wygląda uroczo...ja też często mojemu Kubusiowi montuję przy szyi tego bzyka:) i wspaniale zapakowany prezent od zająca:) wykorzystam inspirację za rok- jak nie zapomnę:).

    OdpowiedzUsuń
  9. Superancko zapakowana książka od zająca. Na pierwszym zdjęciu Bruno całkiem do mamy podobny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Olga, czy serwujesz / serwowalas Brunelkowi mleko w proszku? Pozdrawiam Was cieplutko i będę wdzięczna za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale , że takie dzieciowe? Tak, HIPP-a :)

      Usuń
  11. Takie właśnie dzieciowe jak to fajnie określiłas;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie właśnie dzieciowe jak to fajnie określiłas;))

    OdpowiedzUsuń
  13. A karmisz jeszcze????

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale super - bez spiny- zdjęcia świąteczne ;)

    OdpowiedzUsuń