czwartek, 28 maja 2015

Książki na Dzień Dziecka i pozostałe 364 dni roku


1. "Niezwykłe przygody latającej myszy". Niezwykłe jest w tej książce wszystko, a najbardziej ilustracje. Miękkie, ciepłe, magiczne choć realistyczne.





2. "Narwańcy, uwodziciele, samotnicy. Atlas tych, co fruwają, skaczą, nurkują". Miłość do zwierza cechuje zdecydowaną większość nieletnich. A ten atlas zdecydowanie te uczucia potęguje.

3. "Wędrówka pędzla i ołówka". Janusz Stanny. Mistrz polskiej ilustracji. Tfu, światowej ilustracji. Tego nie możecie nie mieć na półce.

4. "Cyrk". To co zrobił Maciej Byliniak, redaktor wydawnictwa Dwie Siostry, jest prawdziwą cyrkową sztuczką! Ba, sztuką! Ekwilibrystyczne rymowanki i kultowe plakaty cyrkowe Mistrzów Polskiej Szkoły Plakatu. Chapeau bas!

5. "Kto pocieszy Maciupka". Wspaniała opowieść Mamy Muminków o tym, jak oswoić lęki. Dodatkowy plus to kaligrafia Ewy Kozyry-Pawlak.

6. "Tam, gdzie żyją dzikie stwory". Maurice Sendak to gigant światowej ilustracji. Jego rodzinne korzenie sięgają Polski, dokładnie Zambrowa. To jeden z tysiąca powodów, dla których warto poznać jego kreskę. I dać się przestraszyć (odrobinkę) dzikim stworom.

7. "Julek i Julka". Kultowa holenderska seria, której ceny na allegro sięgają zenitu. Niektóre tomy jeszcze do dostania w internetowych księgarniach. Szukajcie, a jeśli znajdziecie, będziecie wiedzieli dlaczego "Julki" warte są każdych pieniędzy.

8. "Było sobie życie. Encyklopedia dla dzieci". Co to dużo mówić - to się nie starzeje. A w dodatku gwarantuje w przyszłości brak korków z biologii i zwiększa szanse na posiadanie lekarza w rodzinie;).

9. "Moje książeczki. Księga pierwsza". Jak dobrze, że Nasza Księgarnia, zamiast do archiwum, wysyła swoje skarby na półki księgarń z napisem "nowości" (skąd potem trafiają do sekcji "bestsellery";). Perełka (a raczej spora perła - aż 240 stron) z czasów, gdy dla dzieci pisało się pięknie, i równie pięknie się ilustrowało.

10. "Wielkie gotowanie na ulicy Czereśniowej". Czy jest ktoś, kto ma jedną część tego kultowego "wimmelbucha" (czyli książki z mnóstwem szczegółów) i nie chce mieć kolejnych??? No więc dopiszcie następną do swojej "must have" listy. Bardzo smakowita pozycja.


Polecała Monika, która uwielbia czytać w duecie z synem Tymonem:)

5 komentarzy:

  1. Myślałam, że tylko ja w tym kraju używam słowa Wimmelbuch ;) Tym bardziej, że moją Sommerwimmelbuch wygrzebałam w Berlinie w komisie, gdy ulica Czereśniowa nie była jeszcze w Polsce tak popularna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co poleciłabyś Moniko dla takich prawie 2-latków? Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo: Jest tam kto i A dlaczego A. C. Tidholm; Bardzo głodna gąsienica; Dołek jest do kpania; Bobo poznaje świat; Jan Bajtlik Auto; polska seria Czytam sobie, poziom pierwszy; Urodziny prosiaczka; Kto prowadzi; Kochane Zoo; Liczę do 100; Lokomotywa z il. Boguckiej; Co wypanda, a co nie wypanda; MUKI; seria Pan Brumm; Pomelo; Mamoko, Czereśniowa; Tulleta - Kolory i Naciśnij mnie.

      Usuń
    2. super, zasypałaś, dziękuję:* Gosia

      Usuń
  3. Podbijam :):):)

    OdpowiedzUsuń