piątek, 17 lipca 2015

Z CZYM NA PLAŻĘ


No właśnie co na plażę? 
Ja już wiem, zaliczyłam jedne wakacje wyjazdowe i  to sprawdziłam :) 
Może i Wam się coś przyda z tej listy, hę ?


1.  Kupiłam go. Nie ruszam się na słońce bez kapelusza. Bruno też. Ten stąd (klik).

2.  Z racji, że porzuciłam już nerki ( w ogóle na wakacjach się nie sprawdziły, za małe (mało pojemne znaczy, przy szperaniu gubiłam kasę no i za ciepło w brzuch ;D, może tylko na rower odpowiednie). Poszukuję małej torebusi, ale większej od nerki i nie obijającej się o biodra ( co mnie irytuje max). Więc myślę o tej z linii dziewczęcej :) Tylko czy nie będzie za krótka "rączka" w tym przypadku, czyjaś córa ma??? Zara

3.  Torba plażowa. Najpiękniejsza jaką mam obecnie :) Co prawda wcześniej nosiłam w niej owoce ze sklepu, ale na plaży sprawdziła się bardzo... stylowo :) Stąd (klik).

4.  Bransoletki, moje ukochane. Są ze mną od paru lat, nie do zdarcia. Każde wakacje. Sama zaprojektowałam sobie wzory i dałam do zrobienia, straciłam namiary do dziewczyny i bardzo żałuję, chciałabym jeszcze pare wzorów :(

5. Ręcznik, mata plażowa. Mam podobną, kupiłam na bazarze na Majorce, jest cudowna. Frędzle dodają uroku i ten naturalny materiał coś ala len? Ten stąd.

6. Góra od stroju. Na wakacjach zobaczyłam jakąś dziewczynę w takiej górze od stroju i się oczarowałam. Muszę taki mieć (chodzi o krój). Znalazłam o taki w H&M. Tylko te liście...

7. i  8. O te też boskie. Któryś muszę upolować. Te z Oysho.

9. Jeśli Wasze pociechy usiedzą na brzegu dłużej niż 10 min to takie krzesełko plażowe będzie jak ulał. Z tym siedzeniem u Bruna różnie, choć kilka razy zamarzyłam o czymś takim :) Stąd.




10 .  No ale, żeby się dostać na jakąś egzotyczną ( na przykład;) plaże, trzeba polecieć samolotem. Jako podręczny bagaż polecam mini walizeczkę :) Ja tę dzielę z Brunem. Dla niego to po prostu waliza. :) Ta stąd. 
Niespodzianka dla Was :)  
Do 20.07.2015r. czeka WAS 15% rabatu na cały dostępny asortyment sklepu (można tam dorwać taką walizkę)  www.trendysmyk.pl  Kod rabatowy to : BRUNO  ***


9 komentarzy:

  1. W tatrach to raczej nic z tych rzeczy:)
    Zresztą- stylówka nie moja;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś umiałam robić takie bransoletki indiańskie- mnóstwo wzorów. Książkę z instrukcjami mam do dziś, ale teraz mam mózg matki Polki i takie instrukcje są dla mnie nie do rozkminienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah. ja też robiłam w podstawówce teraz to jakaś magia;)

      Usuń
  3. nie moj styl - pamietam ze w zeszlym roku podobalo mi sie wszystko co zaproponowalas a teraz nic;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Mierzyłam tę torebunię w Zarze- jest maleńka i
    ma krotki pasek. Chyba trzeba szukac innej. Super propozycje! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo te bransoletki to był szał w podstawówce! robiłam kilogramami...supełki się wiązało z muliny a całość w trakcie robienia przypinałam do dżinsów agrafką ;) teraz mam mocny plan nauczyć się dziergać szydełkiem...i torebki i serwety i wszystko :) w mój gust trafia prawie wszystko, stroje bardzo fajne, dla mnie te liście jak najbardziej ok. pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń