czwartek, 26 listopada 2015

OKIEM BRUNA/ KOBIETA PATRZĄCA W OKNO


Mój mąż stwierdził, że postradałam zmysły, kiedy widział, że uczę Bruna obsługi mojej lustrzanki.
Że trzylatek bierze lustrzankę mamy kiedy chce, odpala i pyka. Klik, pstryk.
Ale się opłaciło. Niesamowitego odkrycia dokonałam dzisiaj zgrywając zdjęcia z aparatu.


Nie wiem dokładnie kiedy to było. Siedziałam, pewnie piłam kawę. Patrzyłam. Myślałam . Nie wiem o czym.
Dla mnie to zdjęcie jest magiczne i pełne artyzmu :)
Ciarki przechodzą :).

Nie muszę, ale chcę ;) przypomnieć jak ważny w sztuce od czasów ( mojego ukochanego ) Vermeer'a jest motyw "patrzących w okno". Synku chapeaus bas za ujęcie chwili.

I wielcy w tej kwestii:

Vermeer Czytająca list"                                                                                     Salvador Dali "Widok"

 David Friedrich "Kobieta w oknie"                                                                 Roman Zakrzewski " Kobieta na tle okna"

34 komentarze:

  1. Hahaha..aż tak daleko bym nie szukała podobieństwa,ale masz prawo..to Twój syn...
    Ana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście mój syn nie jest - jak ja - dyplomowanym artystą i magistrem sztuki ;) więc oficjalnym artystą zwać go nie można :) ale z kim przystajesz takim się stajesz co nie:) jest bardzo wrażliwy i na zdjęciu ujął ten właśnie motyw. To nawet nie jest szukanie podobieństw - ale ten motyw - sam w sobie :) Fotografia to też nie lada sztuka i SZTUKA :)

      Pozdrawiam ;)

      Usuń
    2. no widac widac ze artystka jestes szczegolnie po twoich wlosach haha

      Usuń
    3. a ja musiałam się bronić kurde. szkoda, że na profesory mój fryz nie zadziałał;)

      Usuń
  2. moj boze jaka ty jestes zapatrzona w tego syneczka oj on ci jeszcze pokaze
    ciekawe czy tylko na blogu to okazujesz czy w rzeczywistosci tez juz widze jak wszsytkich wkurzasz tym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciebie właśnie chciałam najbardziej wkurzyć :) mission complished ;)

      Usuń
    2. Straszna zawiść bije od anonimowego 😉, jednakże napiszę tak animie, oczywiście można kochać całym sobą swe dziecko, nawet nie pod publikę, ale zwyczajnie codziennie, wieczorem i rano, jak śpi, zajada, rozrabia, śmieję się i płacze, bo mądra i dojrzała miłość do swego potomnego jest piękna. Najwidoczniej jesteś mało dojrzały, aby tutaj zaglądać, niewytłumaczalna zazdrość z Ciebie bije, ale o co? O piękną miłość rodzica? Niezrozumiałe?!
      P.s.
      Olga, się nie przejmuj. Wchodzę na twego bloga odkąd jeszcze nosiłaś Bru pod sercem, urodziłam równo m-c po Tobie, dlagego lubię czytać co u Was 😊. I niech ten zazdrośnik uwierzy, że tak, można być zapatrzonym w swoje dziecko! A czym kogoś wkurzamy, mhhh ważne, że pociechy czują się kochane i basta! 😏
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Nie wierzę w to co czytam... jak bardzo złe życie mają "hejterzy" :p

      Usuń
    4. Drogi anonimie rozumiem ze w Ciebie rodzice nie byli zapatrzeni... Szkoda. Moze wyroslbys na szczesliwszego czlowieka... A jak tak Cie to wkurza to po jaka cholere tu wlazisz? Jest pudelek kozaczek plotek i inne portaliki gdzie pewnie znajdziesz bratnie dusze. Pozdrawiam:-) wpatrzona w swoje dzieci i widzaca ich wady i zalety

      Usuń
  3. widzę że masz wiernego anonimowego zazdrosnego fana;) pzdr
    dla matki każdy drobiazg związany z dzieckiem cudowny i wart pielęgnowania:)polecam wszystkim takie podejście:)) nasi też testują aparat pod okiem rodziców:)
    olga jeszcze wielu cudownych chwil i ujęć Wam życzę
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak ludzie mnie uwielbiają ;D
      hahah, pozdrawiam!

      Usuń
    2. Tak powaznie- duzo masz hejtow? Nie drukujesz ich po prostu? Szacun za skorupe jezeli tak jest:-)

      Usuń
  4. Świetny kadr! A on tak na serio równo tą lustrzankę trzymał?
    Mnie to za każdym razem zadziwia, jak wielki potencjał drzemie w tych naszych pociechach!
    Trzylatek koleżanki zadaje jej pytania typu: co to jest ciepłownia:). Mój czterolatek wykonuje działania na liczbach ujemnych i fascynuje go tabliczka mnożenia. Dwulatka wyczuwa muzykę zanim jeszcze "usłyszy" pierwsze dźwięki. A Twój Bruno to mały artysta! W każdym razie artystyczna dusza na pewno:). Cudowny jest:).
    Pozdrowienia dla Was!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, fakt rzadko wychodzą mu takie równe zdjęcia, bo fakt- sprzęt ciężki i chlopak dźwiga go jak problemy ;D
      Dzieci są nazdwyczajne, cudowne. Kiedy chodziłam z Brunem o przedszkola ( ok 2 tyg. na 4-5 h) to zakochałam się w każdym dziecku stamtąd! Każde mnie zachwycało :)

      Usuń
  5. "Żeby zos­tać ar­tystą is­tnieje tyl­ko je­den sposób: trze­ba się nim urodzić"
    Brawo Bruno :-))) ps zazdrosnikom mowimy dziekuje. Poza tym zapatrzenie w syna to chyba normalny objaw czy nie ? Bo jesli nie to chyba tez jestem jakas nienormalna - na szczescie dobrze mi z tym;-) pozdrowienia dla cudownej rodzinki :-* BTW wspolczuje osobie wystawiajacej te negatywne komentarze jakiez musi miec nudne i smutne zycie:-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)hahah skad ty możesz wiedzieć o czyims zyciu tak se tlumacz

      Usuń
    2. Zapewne, każdy , kto nie zachwyca się Olgą i jej synkiem ma smutne i nudne życie ;)

      Usuń
    3. No sadzac po komentarzach to po prostu zal i prostota - albo jak ktos stwierdzil zwykla zazdrosc ze Olga ma super rodzine;-) nie stresuj sie juz tak anonimie ;-)

      Usuń
    4. Osoba piszaca komentarz miala chyba na mysli to ze anonim siedzi i czeka kiedy tylko cos zlego napisac- stad domysl ze ma nudne zycie a nie ze sie nie zachwyca
      Pozdrawiam Olga Bruno super

      Usuń
  6. Mój tata też mnie uczył fotografii.... I chyba się opłaciło ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne zdjęcie, cudowny post...

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój Brunko urodził sie miesiąc przed twoim na koniec sierpnia 2012 i to cudowne ze mamy tak fantastycznych synów wynika z tego ze wszystkie B to super chłopaki rozrabiaki !!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Olg...musisz miec więcej dzieci...bo sfiksowałaś już...
    Milena

    OdpowiedzUsuń
  10. To i tak Cię podziwiam, bo ja pierwsze o czym pomyślałam, to to, że przy pierwszym braniu lustrzanka wylądowałaby na podłodze znając mojego młodszego syna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, nie no nie myśl, że nie drżę za każdym razem jak widzę, że dźwiga, dosłownie dźwiga mój sprzęt ;D
      ale ja normalna nie jestem :)

      Usuń
  11. No to raczej normalka,ze kochasz swojego synka i go wielbisz ponad wszystko, hhhhh to kiedy się bedziecie dalej rozmnazać , bo synek wyszedł bombowy :P ;D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny post. Bo po pierwsze można trochę liznąć sztuki, a po drugie bo cudownie pokazuje, że każdemu z nas blisko do wielkich artystów. Nie każdy potrafi malować, ale rozumiem co chciałaś powiedzieć. Twój syn też poczuł magiczną moc tej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  13. Olga to ja też zwariowałam bo Córka nasza Polsonowa jest dla mnie absolutnie cudowna i zachwyca mnie wszystko! Buziaków 134567

    OdpowiedzUsuń