środa, 17 lutego 2016

Ile zmieści mała torebka. O torbie. ZOFIA CHYLAK


Trwa prawdziwy szał na torby ZOFII CHYLAK (klik).
Nie dziwi mnie to wcale. Za pare lat będą kosztować po kilka tysięcy.
Ja zdecydowałam się na mała torebkę. I okazała się być bardzo pakowną, mała torebką.


Miłość do pięknych toreb wypiłam z mlekiem matki:)
Mając jeszcze mleko pod nosem, wiedziałam, że najporządniejsze to te ze skóry naturalnej. Nie stać Cię na skórę ? To lepiej mieć szmaciaka, ale trzymać się z dala od skóry ekologicznej. Takie moje zdanie, jeśli chodzi o torebki (i buty). I praktykowałam to od zawsze. Nie powiem - miałam w liceum jakieś romanse z ekologiczną torebką h&m, ale były naprawdę przelotne. Za to lniane torby towarzyszyły mi zawsze, potem pojawiły się pierwsze skórzane worki no i towarzyszą do dzisiaj, bo skórzany przyjaciel, zostaje z tobą na zawsze :).
Torby CHYLAK, to klasyka, elegancja. Prostota, minimalizm. Jest, a jakby jej nie było. Nie rzuca się w oczy i skupia całą uwagę. Tak - jest przeciwieństwem sama w sobie :) Torebka idealna.
Moja siostra zdecydowała się na mały worek odrazu jak tylko pojawił się na świecie. Kiedy zobaczyłam go na żywo, pojawił się wyrok :) Mały worek odpadał. Brałam pod uwagę duży worek albo małą torebkę. Duży worek, bo kojarzył mi się ze skórzaną torbą mojej mamy, którą nosiła całe życie - życie worka, bo w końcu się rozleciał ( mama  nosiła ją ze 30 lat! a miałam nadzieję, że kiedyś go przejmę - no chociaż pierwsza w kolejce była moja siostra :). Ten wór to był dla mnie symbol ideału i piękna. Kupiony dawno "za komuny;)". Poszukiwany, chciany.  Foto tego worka poniżej (znalezione w internecie).
Widziałam taki worek, jeszcze kiedyś u kogoś jak byłam na studiach :) 



Ale, że znudziły mi się worki. Chwilowo zniechęciłam się  dyndaniem i obijaniem worków o biodra. Nie muszę już dźwigać kilogramów ciężkich farb na zajęcia, ni 15 superbohaterów Bruna ( nosi je sam w plecaku). No i trochę denerwowało mnie, że te moje worki stają się z czasem taką "czarną dziurą", z której co rusz  wypada nadgryziona przez ząb czasu guma, czy paragony z '96 :)  A na przykład telefonu nie mogłam w nim odnaleźć przez 15 minut. Pokochałam więc małe torebki. Umiem utrzymać w nich porządek, bo niewiele pomieszczą. I tym sposobem stałam się szczęśliwą posiadaczką małej torebki CHYLAK.  Pomieści ile trzeba. I jest naprawdę piękna. Poziom level 5. Czekałam na nią dwa miesiące! Mięso za komuny częściej rzucali :) Było warto, zestarzejemy się razem. I szczerze namawiam, jeśli tylko jeden "klik" dzieli Was od jej posiadania :) ZOFIA CHYLAK trzyma poziom, jest nie lada odkryciem. Jej konto na instagramie, strona sklepu, torby - to wszystko jest spójne, piękne, trzyma klasę i poziom. Nie utrzyma się tylko cena, niebawem urośnie, kiedy podbije świat :)

A co pomieści moja mała torebka? Sporo.
Telefon, kluczyki, klucze z moim ukochanym brelokiem wieży E. ( dostałam ją od koleżanki w podstawówce - może tu zaglądasz Monika i pamiętasz ?Nigdy się z nim nie rozstaję, choć nieraz zmieniałam klucze:)
Słynny Moleskin, który też od dawna jest moim klasykiem. Tu (klik).
Czarne pióro Parker ( pół życia pisałam bordowym, aż Bruno "odczarował":) i mogłam wreszcie kupić czarne:)
Okulary, które mieszczą się nawet z etui.
Zapachy, w torebce noszę tylko próbki małe albo testery, dlatego dobrze robić zakupy w Sephorze ;)
Jest i Blistex, choć zazwyczaj był Carmex. I moja nowa miłość w kolorze - Cargo.
Portfel OCHNIK. Też mój ulubiony. Mały, a pakowny i bardzo ładny zestaw kolorów ma :)
Gumka do włosów, zapasowa. Nie przepadam za rozpuszczonymi włosami.
To tyle i wystarczy :)









18 komentarzy:

  1. Olga, a jaki kolor/numer tej pomadki?
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BROOKLYN :) to natki pomarańczowy nude :)

      Usuń
  2. Ni cholery cibto nie wejdzie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. weszło:) nie zapinam tylko;)
      jesteśmy Polaki, chowamy wieżę Eiffla do pokoju hotelowego, a nie upchamy kilku gadżetów do torebki damskiej???no proszę Cię:)

      Usuń
  3. wejdzie ale będzie napakowane na maksa że jak będzie trzeba wyjąć coś to trzeba będzie powyjmować wszystko inne ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eeee?:) no coś w ten deseń chyba:)

      Usuń
  4. Kurna worek taki i moja mama miała. Aaaaaaa!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie nie lubię "wężowego" wyglądu torebek...więc jak dla mnie pas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się! tez nie cierpię węży, krokodyli i innych pytonów na torebkach...

      Usuń
    2. i ja! i ja! nie podoba mi się bardzo ;) a mało na świecie mi się nie podoba :)

      Usuń
  6. Ło jezu ale cudo! Ja przez te internety z torbami pójde😂😂😂😂

    OdpowiedzUsuń
  7. teraz sobie przypominam, że moja Mama też miała taki worek ale w kolorze bordo :-)
    marucia

    OdpowiedzUsuń
  8. a co to za kejs na ajfonka Olgaaa??

    OdpowiedzUsuń