czwartek, 17 sierpnia 2017

jesień/zima ulubione ciuchy dziecięce / subiektywnie





Moje wybory na jesień zima 2017. Jak zwykle nie będę oryginalna i sięgam do ZARA i okolic- podobnie cenowo - Mango i drożej - BOBO CHOSES, a także pyszny smaczek z Rock Star Baby.

Zara dała czadu, wow. Wszystko z CAMPAIGN AW.17 jest dla mnie absolutnie zjadliwe. Jestem zachwycona. Absolutnie nie popieram łączenia jednej marki ( wiecie - wszystko zara, wszystko bobo, wszystko mini R itp. itd) tak tu spokojnie  można by wyjść skąpanym w zarze. Świetna kolekcja, retro, nieprzegadana w żadną stronę, klasyka w kierunku : "ciut na lumpa" z "ciut na bezdomnego" - wszystko co osobiście lubię w modzie dziecięcej. Dam sobię rękę uciąć, że identyczną czapkę miałam we wczesnym dzieciństwie - po bracie albo siostrze. Uwielbiam! Zamierzam kupić wszystkie paskowe czapki z tej kolekcji, absolutnie wszystkie! I te koszule w kratę, przywodzą na myśl wory używanych ciuchów, które ciocia 30 lat temu przywoziła ze Stanów czy innej Francji ;)  Istna podróż sentymentalna :)

Mango, też skutecznie podgląda BOBO CHOSES, ich ciuchy w stylu retro też fajnie wychodzą, bluza w pasy, która wyszła przy współpracy z magazynek MILK jest świetna.

BOBO CHOSES jak zwykle fajnie. Tylko trzeba za to słono zapłacić. Na szczęście nie trzeba kupować wszystkiego, zwłaszcza, że założone wszystko spod jednej metki, wygląda zwyczajnie "tanio" - nawet jeśli wydamy na to tysiące;)

Rock Star Baby, ta koszulka skradła moje serce :)

A więc - jadąc od góry - od lewej :

1. koszulka w łódki, czapka i reszta to BOBO CHOSES (tutaj). 

2. Bluza MANGO, fajna bardzo i ta złota data 1984 :) (tutaj).

3. Koszulka ROCK STAR BABY (tutaj).

4. Bluza z 1961 i pasy MANGO (tutaj). 

5. Reszta to ZARA :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz