środa, 27 lutego 2019

Kilka rzeczy ładnych na przedwiośnie



O ja Cię! Dawno mnie tu nie było. 
Bujam się z tym postem od grudnia chyba, kilka zimowych pozycji usunęłam, kilka bardziej wiosennych dodałam. Wywołujemy wiosnę proszę Państwa, co nie?
Krótki wstęp.
--------------


Zaczynam.




1. Kowbojki, marzyłam o takich odkąd kowbojki na oczy pierwszy raz zobaczyłam. Najpierw myślałam, że ty but tylko dla kowboja. Potem nie widziałam odpowiednich, aż w końcu zobaczyłam te. Z szeroką cholewką, seksownym noskiem i klasycznym wzorkiem. Na jesień i lato. Na jesień życia i lata. Miłość do buta, taka typowo kobieca, bach! Są moje, no jedną nogą, bo drugą jeszcze czekam na sms z paczkomatu. Dopiero wtedy uwierzę, że polowanie udane, bo czekałam i dopisywałam się co rusz na listę oczekujących gruuuuby miesiąc! Kowbojki mango tu (klik).

2. Dużo zapytań o oko mam. Dostałam od męża na gwiazdkę i bardzo się lubimy z okiem.
Ja mam zresztą słabość do oczu. Oko stąd (klik).

3. Kosmetyczka velvetowa, bo w sumie (porządnej) kosmetyczki nigdy nie miałam. Stąd (klik). 

4. I znów oczy, mówiłam, że mam słabość. Niestety nie są dostępne od dawna, czekam...stąd (klik).

5. Miski ze skorupy kokosa, obłędna jest. Polecam! Stąd (klik). 

6. Skórzany portfel, mały ale śliczny. Wisi w koszyku i nie wiem co dalej. Obecny noszę już wiele lat, jest styrany, ale znam go jak własną kieszeń, pomieści tonę zbędnych papierów i paragonów, 
choć ma może 10x10. No i zero Waste  mi jakoś puka w czółko. 
Co robić, co robić?

7. Zakochałam się w sznurkowych bransoletkach z kamieni szlachetnych 6 lat temu. Wtedy dostałam swoją pierwszą od @werka_ttt pamiętasz? Nie widziałam wcześniej tak delikatnej i pięknej biżuterii. Nosiłam non stop, aż zgubiłam i prosiłam Werka ttt o nowe. W końcu basta, zaczęłam robić dla siebie sama. Naturalnie pokochałam kamienie i zaczęłam kupować najróżniejsze minerały, kamienie z ciekawości ich koloru i faktury na żywo. No i stało się tak, że ludzie zaczęli pytać skąd mam biżuterię którą noszę, nie tylko ja ale i moja rodzina, bo wiadomo, że prezentowałam kolekcje ;) Tym samym zaczęły spływać pierwsze zamówienia,od koleżanek mojej kuzynki, lekarki teściowej, koleżanek koleżanek i nagle zrobiła się z tego tyci manufaktura. Kocham to robić, kocham kamienie i sprawia mi to wielką frajdę. Najlepsze, że zaczęłam już nawet mocno wierzyć w działanie kamieni na ludzi, mam na to dowody - tak mnie relaksują, że nie ma opcji, żeby nie wysyłały pozytywnych właściwości! Jeśli jesteście ciekawi jak wyglądają moje bransoletki z kamieni możecie podejrzeć tutaj (klik). 


8. Porcelanę kocham prawie jak kamienie. Stawiam teraz na Polskę i to co u nas palone. Z Ende mam już słynną główkę i rzadko z niej pijam szczerze, oszczędzam ;D Ta mnie kusi, jest cudowna prawda? Porcelana stąd (klik). 

9. Szukam na ścianę ozdób wyjątkowych lub wyjątkowo pięknych. W oko wpadły mi te tamborki, istny majstersztyk, wspaniałe kolory. Zastanawiam się tylko który wzór wybrać do sypialni. Wszystkie takie piękne. Stąd (klik). 

10. Jakiś czas temu pojawiła się ponownie w sprzedaży najlepsza powieść graficzna jaką w życiu widziałam ( i czytałam) Ghost World, scenariusz i rysunki Daniel Clowes. Ten komiks polecam każdemu, a zwłaszcza tym, co to uważają komiks za trywialne bajeczki dla dzieci i swoją przygodę z nim zakończyli na Tytus, Romek i Atomek. Ta powieść przedstawia prawdziwe życie, przedstawia je prawdziwie. Uwielbiam i szczerze polecam! Niestety na Kulturze Gniewu już wyprzedany ( a dopiero co się pojawił, jak zaczynałam pisać ten post... wtedy ;). Ale do nabycia w księgarniach internetowych jeszcze :)

11. O tym naturalnym, ekologicznym balsamie do ust słyszałam same dobre rzeczy. Prawdę mówiąc, mi wystarczy na dzień dzisiejszy tyle, że jest eco  i naturalny i dla mnie już jest dobry;)
 Choć ten jeszcze zostawia na ustach kolorowy ślad, lekko różowy, wiosenny, który pod wpływem indywidualnego ph ust, przybiera niepowtarzalny dla każdego odcień. Ja czekam na dostawę w moim lokalnym eco sklepiku ( dla ziomków : Pod Aniołem;). Ale widziałam, że do nabycia tutaj (klik). 

12. Idąc tropem eco. Świece sojowe ekologiczne. Pięknie pachną, moją nawet ekologiczne kwiaty w sobie, które hodowane są niedaleko mojej miejscowości- wow! Odkrycie dla mnie było to nie lada.
Super firma lokalna, jestem zachwycona! W swojej ofercie mają wiele ekologicznych produktów! Zajrzyjcie do ich sklepu (klik). 

13. Kolejna eco sojowa świeca, ale już wersja sex&ellegance. Kupiłam w lokalnej kwiaciarni u Kasi i przepadłam. Mam zapach opium, myślałam, że nie lubię, ale w tej naturalnej wersji wielkie wow! Lokalnie zapraszam do Kasi, a on line tutaj (klik). 

14. Jak wspominałam wyżej, szukam czegoś wyjątkowego na ściany. Te talerze z myślą o kuchni. Kultowy już Fenek. Podziwiam i dumam, które? A Wy macie ulubione wzory Fenka? Tutaj (klik).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz